Imprezy i koncerty w amfiteatrze w 2012 roku. Zobacz plany

Artur Janowski
...i "Czerwony Kapturek” w wykonaniu Opery Wrocławskiej. To ostatnia propozycja to ukłon w stronę najmłodszych widzów, ale bynajmniej nie jedyny. - Planujemy poranki z filmami. Na razie myślimy o czterech, ale może być ich więcej, jeśli spodobają się opolanom - mówi Alina Burska z NCPP. materiały Opery Wrocławskiej/fot. Marek Grotowski
Koncerty Anny Marii Jopek, zespołu Raz Dwa Trzy, spektakl "Skrzypek na dachu" to niektóre imprezy, które w tym roku odbędą się w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ALEG

IMPREZY???? CHYBA NA STOJĄCO!!

k
kenzo

Super! Jestem często na koncertach w NCPP, często też jeżdże do Wrocka i odpowiedzialnie mogę powiedzieć że u nas na te same gwiazdy można wejść taniej i więcej zobaczyć bo we Wrocku zawsze tłok. A jak słyszę pieprzenie że "nic się nie dzieje" to pusty śmiech mnie ogarnia. Najwięcej gadają ci, którzy nie ruszją grubych tyłków spod TV.

w
was

Jopek to chyba jakiś żart ona wogóle jeszcze żyje

N
NieOpolanin

faktycznie, będzie się działo, żenada.

b
bowie

należy coś zrobić ze sceną wewnątrz: albo podnieść cześć sceniczną dla wykonawców o co najmniej 1,5m albo zrobić część dla publiczności która "schodzi" w dół w kierunku sceny. Obecnie jest tragedia bo po prostu nie widać wykonawcy. Z 4 metrów w tłumie, który zwykle tam jest już nie widać! Poza tym całe uderzenie dźwięku idzie w pierwsze trzy rzędy. Przecież głośniki mogą być mniejsze i dalej od sceny; tam spokojnie odsłuchy wystarczą. Akustyka obecnie jest naprawdę beznadziejna, ktoś poszedł w moc, a nie jakość, ale to nasza narodowa choroba akustyków. Wentylacja jest jakąś pomyłką. Po godzinie koncertu podłoga jest mokra od skroplonej pary. Projektant był bez wyobraźni...to pomieszczenie nie nadaje się nawet na stołówkę a co dopiero na występy. Warto to wszystko skorygować, aby do wiosny

t
tede

Fajnie. Znów się będzie coś działo. Gratulacje.

w
www

ZALOSNE I KTO NA TO BADZIEWIE BEDZIE PRZYCHODZIC??TACY SAMI ZALOSNI JAK PSEUDO WYKONAWCY ODGRZEWANE KOTLETY OD 20LAT

Dodaj ogłoszenie