Incydent z przytrzaśnięciem nogi 4-latki w autobusie MZK w Opolu. Przewoźnik pokazał nagranie z monitoringu

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
MZK uważa, że doszło do nietypowej sytuacji, która nie powinna się zdarzyć. Przewoźnik zapewnia jednak, że kierowca nie miał na nią wpływu.
MZK uważa, że doszło do nietypowej sytuacji, która nie powinna się zdarzyć. Przewoźnik zapewnia jednak, że kierowca nie miał na nią wpływu. Piotr Guzik/zdjęcie ilustracyjne
Z zapisu wideo wynika, że incydent zdarzył się podczas otwierania drzwi. MZK twierdzi, że zdarzenie było nietypowe i doszło do niego po raz pierwszy. Spółka podtrzymuje, że kierowca nie ponosi winy za ten nieszczęśliwy wypadek.

O sprawie pisaliśmy na początku lipca. Pani Anna kilka dni wcześniej wracała autobusem do domu z dwójką swoich dzieci (syn ma 6-lat, córka 4). Opolanka relacjonowała wówczas, że kierowca – zamykając drzwi, przytrzasnął dziewczynce nogę.

- Córka zaczęła przeraźliwie krzyczeć, a ja razem z nią, żeby kierowca otworzył drzwi. Dopiero, gdy krzyknęłam drugi raz opamiętał się i zareagował. Po wszystkim nawet nie podszedł, żeby zapytać, czy coś się stało. Jakby nigdy nic odjechał z przystanku – mówiła.

Ostatecznie w autobusie pojawiła się straż miejska. Kierowca zatrzymał przejeżdżający patrol, bo – jak tłumaczyło MZK – komentarze pasażerki nie pozwoliły mu skupić się na prowadzeniu pojazdu. Skończyło się na sporządzeniu notatki służbowej, ale strażnicy nie widzieli podstaw, by wyprosić kobietę i jej dzieci z autobusu.

MZK utrzymuje, że do incydentu nie doszło z winy kierowcy i na dowód tego spółka przedstawiła nam nagranie z feralnego zdarzenia. Z uwagi na przepisy przewoźnik nie zgodził się na opublikowanie zapisu monitoringu.

Widać na nim matkę wsiadającą do autobusu z dwójką dzieci. Chłopiec wchodzi pierwszy. 4-letnia dziewczynka próbuje zrobić to samo, ale nóżka utyka w przestrzeni, która powstała w trakcie otwierania drzwi. Dziecko nie jest w stanie się uwolnić, więc na pomoc rusza mama. Po kilku sekundach kończynę udaje się oswobodzić.

- Dziewczynka po prostu za szybko, a więc zanim jeszcze drzwi zostały do końca otwarte, usiłowała wejść do autobusu – wyjaśnia Agnieszka Kolasa, z-ca kierownika Wydziału Obsługi Systemu Komunikacyjnego MZK w Opolu. – Gdy drzwi były w trakcie otwierania dziecko, zamiast wsunąć nogę w przestrzeń przeznaczoną do wejścia, włożyło ją między futrynę a przesuwające się w tym kierunku skrzydło drzwiowe, a więc niejako za drzwi. I w ten sposób po całkowitym ich otwarciu noga dziecka zakleszczyła się.

MZK uważa, że błąd popełniła pasażerka, która nie dopilnowała dzieci. Nagranie nie świadczy jednak o rażącym zaniedbaniu ze strony matki. Kobieta wsiada do autobusu razem ze swoimi pociechami, na zakleszczenie nogi córki reaguje błyskawicznie.

Kierowca autobusu, w rozmowie z przełożonymi stwierdził, że po przejechaniu dwóch przystanków zapytał pasażerkę, czy potrzebna jest pomoc. Kobieta twierdzi, że takiej sytuacji nie było. W dniu zdarzenia rejestrator wewnątrz pojazdu był uszkodzony, więc nie da się tych rozbieżnych relacji zweryfikować.

- Jest nam przykro, że do takiej sytuacji doszło, choć jeszcze raz podkreślam, że kierowca nie miał na nią żadnego wpływu – mówi Agnieszka Kolasa. – Drzwi są wyposażone w system, który zabezpiecza pasażerów przed przypadkowym przytrzaśnięciem podczas ich zamykania. Tu mieliśmy do czynienia z sytuacją całkowicie nietypową, która zdarzyła się po raz pierwszy, a nie powinna się zdarzyć. Możemy tylko apelować do naszych pasażerów, aby zwrócili większą uwagę na podróżujące z nimi dzieci, aby taka historia nigdy więcej się nie powtórzyła.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Też kierownica
Uszkodzone urządzenie rejestrujące??? Akurat w tym dniu. Dziwi mnie trochę zachowanie MZK. Szczyt bezczelności!
G
Gnido
13 lipca, 22:11, PiSmen:

nieodpowiedzialna mamusia pieniaczka,sąd rodzinny powinien wyznaczyć kuratora bo zagraża włąsnym dzieciom.

"Bo moje dzieci są najmojsze" w sumie to nic się nie stało tak na prawdę, drzwi od autobusu to nie jest jakaś gilotyna żeby zaraz nogę urwało nawet dziecku i nie ma co panikować i robić gnój jak się nie dopilnowało dzieciaka a tym bardziej czepiać się kierowcy siedzącego gdzieś tam z przodu i mającego niewielki wpływ na OTWIERAJĄCE się drzwi. Jest jeden pozytywny aspekt , mała będzie teraz uważała na to co robi, pomimo młodego wieku zapamięta zdarzenie na wiele lat takie coś nazywamy doświadczeniem życiowym a co Cię nie zabije to Cię wzmocni...

P
PiSmen
nieodpowiedzialna mamusia pieniaczka,sąd rodzinny powinien wyznaczyć kuratora bo zagraża włąsnym dzieciom.
G
Grzegorz
13 lipca, 19:18, Gość:

Z tekstu wynika, że dziecko próbowało wsiąść do autobusu w momencie kiedy drzwi były jeszcze w ruchu. Matka nie zareagowała bądź nie zauważyła. "Nagranie nie świadczy jednak o rażącym zaniedbaniu ze strony matki" Czyli kto odpowiada za pilnowanie dziecka podczas wsiadania? Inni pasażerowie? Święty Mikołaj?

Za dziecko odpowiadają podatnicy, którzy składają się na 500plus. To ich wina, a nie madki...

G
Gość
Pani madralinska Klasowa kierowca nie wiem czy kierowca zamknął drzwi czy nie aby oswobodzić nogę ale powinien zluzować drzwi zaworem awaryjnym. Po drugie jak to jest że społeczeństwo wywala milion zł ma buda a monitoring nie działa? może Tadeusz się do tego odniesie?
G
Gość
uszkodzony rejestrator - przypadek?
Dodaj ogłoszenie