IV Bieg Tropem Wilczym w Opolu. Ponad 500 biegaczy na trasie

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Start do biegu na 10 000 metrów.
Start do biegu na 10 000 metrów. Krzysztof Ogiolda
Zawodnicy pobiegli na dwóch dystansach – na 10 kilometrów i na 1963 metry. Ten drugi dystans symbolizuje rok, w którym zginął ostatni Żołnierz Wyklęty.

Uczestnicy dłuższego biegu wystartowali o 19.30. Ale ruch przed linią startu rozpoczął się już przed 19.00. Ostatni uczestnicy odbierali pakiety startowe. Wielu zawodników przybyło na start z rodzinami, które ich dopingowały.

Sebastian Starczyk, mieszkaniec dzielnicy Dambonia w Opolu w biegu upamiętniającym Żołnierzy Wyklętych uczestniczy po raz drugi. - Biegam regularnie w zawodach. Prawie co tydzień. Ale dzisiaj bieg szczególny, bo upamiętniamy ludzi, którzy walczyli za Polskę. Mam potrzebę, żeby tu być.

Tomasz Socha i Bartosz Wiertelak też nie są debiutantami. To ich czwarty i drugi start w opolskim biegu. - Zwykle ten bieg odbywał się w marcu. Jeszcze leżał śnieg. Dzisiaj jest ciepło. Ale sport zawsze jest zdrowy. On jest dla nas najważniejszy.

Andrzej Barucha i jego 8-letni syn Janek pobiegli razem na krótszym dystansie. - Towarzyszę synowi – mówi pan Andrzej. - Jesteśmy zawodnikami Klubu Biegowego Odra Opole. Sport nie jest nam obcy. Staram się to synowi zaszczepić z dobrym skutkiem. Przebiegał już więcej niż dwa kilometry. W styczniu na Wielkiej Orkiestrze przebiegł pięć. Damy radę.
- Wolę biegać niż siedzieć – tłumaczy swoją chęć startu Janek - i wolę być chudy niż gruby.

- Łącznie na obu dystansach wystartowało ponad 500 biegaczy – mówi Karolina Zioła, wiceprezes Stowarzyszenia Sympatyków Odry Opole "Jedna Odra", które wraz z partnerami organizuje te zawody. - Prawie czterystu na 10 km, około ponad stu na 1963 metry. To bardzo dobry wynik jak na wakacyjną i świąteczną datę biegu. Upamiętniamy bohaterów Podziemia Niepodległościowego. Dzień 15 sierpnia – rocznica bitwy warszawskiej 1920 roku – przypomina, że komunizm zawsze stał w kontrze do polskiej niepodległości. Żołnierze Wojska Polskiego bili się w 1920 roku o niepodległy byt. W latach 1944-1963 walczyli z komunistycznym okupantem czasem ci sami ludzie, czasem ich kontynuatorzy. Ale zależy nam także na promocji biegania i aktywnego trybu życia. Bieganie to świetny sport i dobra forma odpoczynku.

Przed startem odczytano list od prezydenta RP do uczestników. Odbyła się też profesjonalna rozgrzewka.

Jako pierwsi wybiegli na trasę uczestnicy dłuższego biegu, ale na metę – co oczywiste – pierwsi dotarli zawodnicy, którzy przebyli 1963 metry. Zwyciężył w czasie 7 minut 36 sekund Michał Strzelczak z Opola.

- Było ciężko, te 28 stopni Celsjusza robi swoje – powiedział nto za metą pan Michał. - Ale trasa niemal w całości była utwardzona, dobrze oznakowana. Ale najważniejsze w tej formule biegu jest upamiętnienie żołnierzy podziemia, którzy walczyli i ginęli za Polskę. Zwycięstwo w takim biegu daje satysfakcję.

W kategorii kobiet na tym dystansie wygrała Agata Pilawka z Opola w czasie 10:00.

Zwycięzcą dłuższego biegu został Tomasz Kusal z Opola. Przebiegł 10 kilometrów w 36 minut i 52 sekundy.

- Całe szczęście, że organizatorzy nie wpadli na ten pomysł co w innych miastach i nie kazali nam biec w ciągu dnia przy odczuwalnej temperaturze 40 stopni- powiedział zwycięzca. - O 19.30 też był straszny ogień, chociaż część trasy jest zalesiona. Nie spodziewałem się wygranej, liczyłem na pierwszą dwudziestkę. Wiem, że w Opolu jest sporo dobrych zawodników. Po połowie dystansu byłem zdziwiony, że biegnę pierwszy. A satysfakcja w Biegu Tropem Wilczym jest szczególna. Ten bieg jest okazją, by młodych ludzi uczyć naszej historii.

W kategorii kobiet wygrała Krystyna Pawlik z Olesna. Czas: 43:00.

- Biegło się ciężko, bo jest bardzo duszno – mówi uśmiechnięta pani Krystyna. - I presja w głowie, jak mi jeden pan powiedział, że biegnę w swojej kategorii pierwsza. Kiedy biegliśmy przy rzece, było trochę lżej. Bo trochę wiało. Udało się. To jest efekt jakichś 15 lat treningu. Mam dziś wielkie święto.

Po biegu wszyscy zawodnicy mogli skorzystać z oferty kuchni polowej, która tym razem częstowała fasolką po bretońsku. Całość przygotowali – to już tradycja opolskiego biegu – Marek Dwornicki, starszy bosman w stanie spoczynku i Piotr Skrobotowicz.

Bieg Tropem Wilczym w Opolu - WYNIKI

1963 metry
Kobiety: 1. Agata Pilawka, Opole, 2. Dagmara Czech, Osowiec, 3. Magdalena Abratkiewicz Opole.
Mężczyźni: 1. Michał Strzelczak Opole, 2. Piotr Nowotny, Zimnice Wielkie, 3. Aleksander Frank, Reńska Wieś.

10 kilometrów
Kobiety: 1. Krystyna Pawlik, Olesno, 2. Natalia Broj, Opole, 3. Anna Ryguła, Ścigów.
Mężczyźni: 1. Tomasz Kusal Opole, 2. Arkadiusz Ossowski, Głogówek, 3. Grzegorz Marzec, Szczepanek.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wielkopolanie 15
Rejon kościoła niemieckiego ewangelickiego organizował spotkania popierających i rodzin powstańców wielkopolskich.
T
T.
"komunizm zawsze stał w kontrze do polskiej niepodległości" - dlatego tak dobrze żyjemy z Chinami, a Instytut Konfucjusza w Opolu ma się dobrze :-)
B
Bożena Sobota
a może NTO zajmie się astraszaniem, szkalowaniem naszego posła z regionu Pawła Kukiza przez (prawdopodobnie chorą psychicznie)radną Rady Miejskiej w Brzegu - Ewa Kozioł.Pisze o tym ogólnopolska prasa , a w NTO ani słowa. Przecież może stać się nieszczęście. Co robi opolska policja?Jak ma sie czuć jego rodzina , po działaniu tej "ważnej" osoby z Rady i jej klakierów.
Dodaj ogłoszenie