IV liga. Polonia Nysa - OKS Olesno 1-4

fot. Sławomir Mielnik
Przy piłce Wojciech Bajor, pomocnik Polonii Nysa.
Przy piłce Wojciech Bajor, pomocnik Polonii Nysa. fot. Sławomir Mielnik
W tym sezonie własne boisko nie służy Polonii, która przegrała na nim już szósty mecz. Tym razem wysoko uległa OKS-owi.

Już pierwszy atak gości przyniósł im bramkę, po indywidualnej akcji Marcina Piątka i jego uderzeniu w długi róg bramki gospodarzy. W 25. min Kamil Jasina przyjął piłkę na linii pola karnego i pięknym strzałem nie dał szans Piotrowi Kowalczykowi. 10 minut potem błąd Grzegorza Mozola usiłował faulem naprawić Kamil Niegel, efektem tej interwencji był rzut karny i żółta kartka dla polonisty. Na szczęście dla nysan Kowalczyk wyłapał strzał Sebastiana Kopla.

Niewiele to jednak pomogło, bowiem w 39. min Dariusz Gawlik ograł Sławomira Słowika i z kilku metrów zdobył trzeciego gola. W tej części meczu poloniści ani razu poważnie nie zagrozili bramce oleśnian.

- Do przerwy fatalnie zagrała lewa strona defensywy i goście bez trudu dostawali się pod naszą bramkę - ocenił Paweł Ciszewski, kapitan Polonii, który z powodu kontuzji oglądał mecz z trybun.

Po przerwie gra toczyła się na połowie przyjezdnych. Efektem tej przewagi był tylko gol strzelony z rzutu wolnego przez Dawida Śliża oraz seria kornerów wykonywanych przez gospodarzy.
OKS bronił się bardzo skutecznie i umiejętnie rozbijał chaotyczne ataki rywali. W 85. min Gawlik i Kutynia przeprowadzili skuteczną kontrę (drugą w tej części meczu), zakończoną czwartym golem. W ostatnich pięciu minutach Kamil Kotrys i Bartosz Słowik nie wykorzystali wyśmienitych okazji do zmniejszenia rozmiarów porażki.
- Praktycznie nie mamy ataku - dodał Ciszewski. - Młodych napastników zżera trema i dlatego marnują tyle sytuacji bramkowych w każdym meczu. Chyba powinniśmy w tym sezonie wszystkie mecze grać na wyjazdach.

OKS wygrał zasłużenie, głównie dlatego, iż zdecydowanie lepszy był w ataku. Jasina, Gawlik, Piątek i Pacierz byli najlepszymi piłkarzami tej drużyny. W Polonii nie zawiedli tylko Kowalczyk, Proba i Sowa.

- Wygrana cieszy, chociaż wynik jest lepszy niż nasza gra - stwierdził Sebastian Kopel z OKS-u. - Gdybyśmy w drugiej połowie nie cofnęli się do obrony, to chyba strzelilibyśmy jeszcze dwie bramki. Polonia przeważała, ale była bezradna pod naszą bramką. Myślę, że rozpoczęliśmy marsz w górę tabeli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie