Jak Byczyna stała się stajnią Augiasza. Zarzuty prokuratorskie dla byłych burmistrzów

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Robert Ś. i Katarzyna Z. rządzili w Byczynie w kadencji 2014-18. Mirosław Dragon
Prokuratura Rejonowa w Kluczborku postawiła zarzuty byłemu burmistrzowi Robertowi Ś. i wiceburmistrz Katarzynie Z. za nieprawidłowości, które jako pierwsza ujawniła „Nowa Trybuna Opolska".

Przez ostatnie lata ujawnialiśmy całą litanię nieprawidłowości w Byczynie: nielegalne wypłacanie pieniędzy z kasy gminy dla rodziny włodarzy, niepublikowanie oświadczeń majątkowych, nepotyzm i wielkie zadłużanie małej gminy.

Burmistrz Robert Ś. i wiceburmistrz Katarzyna Z. wysyłali seryjnie skargi na autora tych artykułów, grozili sądem, kupowali za gminne pieniądze strony w tygodniku lokalnym i wynajmowali dziennikarza z Opola do pisania artykułów, wyśmiewających dziennikarskie śledztwa „nto”.

Tymczasem najpierw Najwyższa Izba Kontroli, a teraz także prokuratura w swoich postępowaniach potwierdziły nasze ustalenia.

Robert Ś. i Katarzyna Z. dokonali niełatwej rzeczy, aczkolwiek nie ma się czym chwalić: w ciągu zaledwie jednej kadencji wywindowali Byczynę na 3. miejsce wśród najbardziej zadłużonych gmin w kraju.

Mieszkańcy jednego z najstarszych miasteczek Polsce (Byczyna powstała już za czasów Mieszka I), jeszcze przez wiele lat będą musieli spłacać te długi.

Roberta Ś. ocenili już w wyborach samorządowych w 2018 roku, które przegrał już w pierwszej turze. Teraz jego rządy oceni sąd.

Urzędu nie można traktować jak własnego folwarku, a budżetu gminnego jak własnej skarbonki i karty kredytowej bez limitu.

Robert Ś. i Katarzyna Z. rządzili w Byczynie w kadencji 2014-18. Co ciekawe, w wyborach byli rywalami, ale porozumieli się i rządy sprawowali razem.

Robert Ś. usłyszał sześć zarzutów. Dotyczą one przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, a także za pomocnictwo Katarzynie Z.

Była wiceburmistrz Katarzyna Z. usłyszała dwa zarzuty. Dotyczą one posługiwania się sfałszowanymi oświadczeniami majątkowymi.

Tę sprawę również jako pierwsza ujawniła „nto”. Przez pierwsze lata rządów gmina w ogóle nie publikowała obowiązkowych oświadczeń majątkowych wiceburmistrz.

Wbrew przepisom nie wysyłano ich także do Urzędu Skarbowego.

Oświadczenia zostały opublikowane dopiero w 2017 roku, po ponad dwóch latach rządów. Zdaniem śledczych zostały one sfałszowane.

Katarzynie Z. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a Robertowi Ś. nawet do 10 lat więzienia.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 marca, 06:55, Elokwentny:

Byczyna to zawsze była patola.. H7

Prawda, choć nie tylko ta gmina. W Kluczborku często podobnie jest heh. Cóż Opolszczyzna to nie jest województwo przodujące w rankingach, i nie jest to miejsce do życia. Szkoda, że brak jest w powiecie kluczborskim porządnych, merytorycznych ludzi....Przynajmniej dobrze stałoby się, gdyby urzędas odpowiadał za swoje działania

M
Marcsol

To teraz nic tylko konfiskata majątku na poczet długów miasta i gminy!!!!

E
Elokwentny

Byczyna to zawsze była patola.. H7

Dodaj ogłoszenie