reklama

Jak działa BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej?

oprac. Dorota Richter drichter@nto.plZaktualizowano 
Raporty generowane przez BIK służą ocenie wiarygodności i zdolności kredytowej klientów. (fot. sxc)
Raporty generowane przez BIK służą ocenie wiarygodności i zdolności kredytowej klientów. (fot. sxc)
Raporty przygotowywane przez BIK służą ocenie wiarygodności i zdolności kredytowej klientów.

Rozmowa z Krzysztofem Krysztofiak, Doradcą Finansowym EFG z firmy Expander.

- Jaka jest głowna idea funkcjonowania BIK?

- Główną ideą funkcjonowania BIK jest zasada wzajemności. Wszystkie instytucje, które chcą korzystać z informacji zawartych w bazie BIK zobowiązane są do przekazywania informacji na temat swoich klientów.

Zobacz: BCC: Konieczne zmiany w ustawie o świadczeniach rodzinnych

Do danych zgromadzonych w BIK mają dostęp wyłącznie banki, SKOK-i oraz instytucje upoważnione takie jak prokuratura, policja, sądy.

Przekazywane dane administrowane przez BIK, gromadzone są w dwóch głównych bazach, tzn. Bazie Informacji o Rachunkach Kredytowych, aktualizowanej co najmniej raz w miesiącu oraz Bazie Informacji o Zapytaniach Kredytowych aktualizowanej on-line, poprzez składane zapytania.

Zobacz: Kredyt na mieszkanie w walucie tylko dla VIP-ów

BIK korzysta także z baz zewnętrznych, tzn. Międzybankowej Informacji Gospodarczej - Dokumenty Zastrzeżone (MIG DZ) oraz InfoMonitora Biura Informacji Gospodarczej. Biuro Informacji Kredytowej w czerwcu br. udostępniło bankom i SKOK-om ponad 3 mln raportów kredytowych - ta liczba mówi sama za siebie.

- Do czego służą raporty BIK?

- Raporty generowane przez BIK służą ocenie wiarygodności i zdolności kredytowej klientów. Zawarta w nich ocena punktowa, tzw. scoring jest statystyczną metodą służącą do określenia prawdopodobieństwa spłacenia zobowiązania przez klienta i jest wyrażona w formie liczbowej. Im wyższy wynik liczbowy tym większe prawdopodobieństwo terminowej obsługi zaciąganego zobowiązania.

- Jakie informacje przekazywane są do BIK?

W danych przekazywanych do BIK znajduje się informacja o wysokości kredytu, kwocie przewidywanej do spłaty do końca okresu kredytowania, wysokości salda zaległości i stanie płatności.

Zobacz: Oprocentowanie depozytów nieznacznie rośnie

Fakt przekazywania negatywnej informacji do BIK nie oznacza, że nie dostaniemy kredytu. O jego udzieleniu decyduje samodzielnie bank i jego aktualna polityka kredytowa.

- Jak wygląda to w praktyce w bankach?

- Polityka kredytowa prowadzoną przez banki nie jest identyczna. W większości przypadków opóźnienia do 30 dni nie powinny wpływać negatywnie na decyzję kredytową, ale na ogół każda sytuacja traktowana jest indywidualnie.

Jeśli opóźnienia przekroczą 30 dni - szansę na uzyskanie kredytu są minimalne. Egzekucja komornicza na ogół na kilka lat zamyka drogę do uzyskania kredytu

- Wiele osób ma za sobą "wpadki kredytowe". Dla nich tego typu problemy skończyły się wpisem na czarną listę BIK?

- BIK nie jest czarną listą. Tylko ok. 5 proc. danych znajdujących się w bazie danych Biura Informacji Kredytowej dotyczy klientów, którzy mieli zaległości w spłacie przekraczające 90 dni. Straty, które ponosi w związku z tym sektor bankowy, pokrywane są w efekcie, przez pozostałe 95 proc. solidnych klientów.

Zaległość powyżej 90 dni nie jest jednoznaczna z negatywną oceną klienta. W procesie oceny klienta liczy się jego dalsza historia spłaty danego zobowiązania oraz sposób uregulowania innych zobowiązań.

Zobacz: Chcesz zapłacić rachunek? Omijaj kasę bankową!

Wśród tych 5 proc. opóźniających się ze spłatą kredytu niewielu jest takich klientów, którzy świadomie wyłudzali pieniądze. Gros z nich to ludzie, którzy na skutek różnych wypadków losowych nie spłacili kredytu w całości.

Warto jednak pamiętać o pozostałych kredytobiorcach, solidnie spłacają swoje zobowiązania a dzięki budowanej w ten sposób pozytywnej historii kredytowej mają szybszy i łatwiejszy dostęp do usług sektora bankowego.

- "Przez BIK (na skutek wpisania na tzw. czarną listę) nie dostałem w banku kredytu" - czy to możliwe?

- Nie. Kojarzenie BIK z "czarną listą" wynika z faktu mylenia BIK z Biurami Informacji Gospodarczej lub Bankowym Rejestrem ZBP, które gromadzą i przetwarzają głównie dane negatywne, czyli informacje o zwłoce w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych.

- Czasami pojawiają się ogłoszenia typu "kredyty bez BIKu" - o co w nich chodzi?

- Oferta "kredytów bez BIKu" jest zabiegiem czysto marketingowym. Złożony wniosek kredytowy trafia bowiem do instytucji finansowej, która nie współpracuje z Biurem Informacji Kredytowej, w uproszczeniu nie ma zbyt wielu informacji o historii kredytowej klienta. Konsekwencją produktów dystrybuowanych pod takim hasłem jest na ogół wysokie oprocentowanie i koszty okołokredytowe, a mogą się zdarzyć także różne formy pożyczek w tzw. "systemie argentyńskim", który jest w Polsce prawnie zabroniony.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3