Jak opolanin odciął łączność policji, sądu i wojska

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Opolanin znalazł na swojej działce studzienkę z kablami, ale przez wiele miesięcy nie mógł ustalić, do kogo należą. Gdy je przeciął, wybuchła afera.

Działka, na skrzyżowaniu ulic Ozimskiej i Plebiscytowej w Opolu trafiła w prywatne ręce ponad rok temu. Nowy właściciel wyremontował stojący na niej budynek, a niedawno wziął się za porządkowanie otoczenia, m.in. kładąc nową nawierzchnię. To wtedy trafił na studzienkę z kablami.

- Skontaktowałem się z poprzednim właścicielem, czyli Wojskową Agencją Mieszkaniową, aby dowiedzieć się co to właściwie jest i do kogo należy - opowiada Mariusz Kołodziej. - To ważne, bo nad studzienką miała przebiegać jedyna droga dojazdowa. Nie chciałem ryzykować, że pojedzie tamtędy cięższy transport i się na tej studzience zarwie.

Pan Mariusz pismo do WAM-u wysłał w kwietniu. Po czterech miesiącach przyszła odpowiedź, że to nie są ich kable. Właściciel uznał, że jest tylko jeden sposób, aby dowiedzieć się do kogo one należą: przeciąć je i czekać, kto przybiegnie z awanturą.

- Nie mam żadnej służebności gruntowej na swojej działce, więc podejrzewałem, że kable biegną tu nielegalnie, albo ktoś przed laty je położył i zupełnie o nich zapomniał. Uznałem, że czas wyjaśnić tę sprawę - argumentuje Mariusz Kołodziej.

Kable zostały przecięte w środę około 10.30, na reakcję nie trzeba było długo czekać.

- Nie minęły dwie godziny, a na miejscu pojawił się naczelnik wydziału łączności i informatyki opolskiej komendy policji. Powiedział, że to co zrobiłem to jest sabotaż - relacjonuje Mariusz Kołodziej. - Gdy przeciąłem kable okazało się, że jeden z nich służył do zarządzania patrolami i radiowozami w Opolu, ale komenda wojewódzka nie ma jego dokumentacji. Później pojawiła się jeszcze żandarmeria wojskowa, choć wojsko przecież wcześniej zapewniało mnie, że kable nie są ich.

Pan Mariusz stwierdził, że nie wyrazi zgody na naprawę kabli, dopóki ich właściciel nie potwierdzi w oświadczeniu, że te do niego należą. - Nie chcę nikomu robić problemów, ale mam chyba prawo wiedzieć co się znajduje na moim terenie. Dlatego kable mogą zostać, ale trzeba to wszystko usankcjonować. Jeśli ciężarówka z piaskiem zarwie tę studzienkę, to muszę przecież wiedzieć kogo zawiadomić - kwituje właściciel. - Myślę, że wszystko rozbija się o pieniądze, bo ten do kogo należą kable, będzie musiał opłacić służebność.

Połączenie ze światem, oprócz policji, stracił również Sąd Rejonowy w Opolu oraz Wojskowa Komenda Uzupełnień. Taka sytuacja trwa już prawie od tygodnia.

- Wiemy o awarii, ale nic więcej nie powiemy - słyszymy w wojsku. - Kontaktuje się pani z instytucją odpowiedzialną za obronność - mówi przedstawiciel armii.

Policja wybrnęła z kłopotu, korzystając z łączności alternatywnej. W sądzie nadal jest głucho. I nie wiadomo kiedy łączność zostanie przywrócona.

Komentarze 115

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

De ja vu...przecinasz kabel a za chwilę masz całą armię na łbie.

P
PRA

To nie Ameryka, że prywatny teren to moje wszystko nawet złoto i gaz łupkowy oraz włamywacza można ...już nie będę pisał. Trzeba przed demolką prosić formalnie o zgody, bo docelowo ta studzienka może ale nie musi istnieć. Jednak dewastacje to zaproszenie do ciągnących się rozpraw i generowanie kosztów z róźnych stron

M
Michał.

 proszę o sprostowanie. Ponad miesiąc temu byłem na szkoleniu z budowy sieci szerokopasmowych, które organizowało MAiC. Na tym szkoleniu dowiedziałem się że każde zniszcznie infrastruktury bez decyzji sądu jest karalne i że inwestycje, które były wykonane przed 2004 r. podlegają innym regulacją (prawo nie działa wstecz). Np. operator który wybudował kanalizację przed 2004r. nie płaci opłat z zajęcie pasa. W moim przekonaniu, własciciel terenu powinien zwrócić się do starostwa o powołanie narady koordyncyjnej w celu ustalenia właściciela. Przed 2004r. nawet pierwotny właściciel nieruchomości nie był w stanie ustalić właściciela

 

G
Gość
W dniu 22.08.2015 o 19:50, Krzysztof napisał:

Wypowiadacie się a nie znacie prawa!!Na terenie prywatnym obowiązuje:Prawo budowlane,Prawo telekomunikacyjne,Prawo karne,Prawo cywilne,Prawo tzw. energetyczne, wodne itp.To nie jest eksterytorialny teren z bezprawiem! Ten Pan dostanie z dwa trzy lata twardego wyroku no może przy odrobinie szczęścia w zawieszeniu.Ten Pan zajmuję się niestety między innymi budową sieci telekomunikacyjnych i była to studnia być może konkurencyjna proszę sobie sprawdzić, jaką ma firmę w internecie i czym się zajmuje ja zweryfikowałem jego przeszłość.Takie przecięcie kabli jest w najnowszym kodeksie karane na równi z handlem narkotykami i bronią.Ja proponuje wypowiadającym pouczyć się przepisów i puść do szkoły potem nie krzyczeć jak to Polak potrafi. Bo wstyd, jaka niewiedza panuje!Nikt pewnie nic nie budował, bo jak by budował to by wiedział, że zanim ten Pan chciałby zrobić drogę utwardzoną lub remont to musi mieć pozwolenie na budowę. Aby mieć pozwolenie na budowę ( no może czasem mogłoby to być zgłoszenie) to musi mieć projekt drogi, aby mieć projekt musi mieć wypisy z geodezji i podkłady. To wszystko musi zweryfikowane przez geodetę i muszą być naniesione wszystkie nieznane budowle, konstrukcje przy wizycie pierwszego geodety. Następnie uzgodnić drogę z ochroną środowiska i uzgodnić z wszystkimi firmami branżowymi czy nie ma czegoś pod planowaną drogą to się nazywa ZUD (zakład uzgadniania dokumentacji). Potem jak to wszystko zweryfikuje to sprawdzi to nadzór budowlany u Starosty.Niewiedza guru je brawo krzyk jest ważny!Moim zdaniem przecięcie kabli było to celowe i z premedytacją.

No to gościu pojechałeś, poczytaj co sam napisałeś, tego jegomościa co przeciął te kable to jak będzie co kolwiek budował to będą obowiązywać wymienione przez ciebie przepisy, a tych co tam ten kabel wbudowali  i tę studnie to te przepisy nie obejmowały.

H
H2O

Dobrze, że nie doszło do przecięcia rur wodnych ! Z opłatami za wodę jest o wiele łatwiej. Płaci za zużycie i odprowadzenie ścieków ten, co ma licznik. Powinien znać rozległą sieć i punkty poboru nawet nie na swoim terenie, WiK może uznać szacunkowym zużyciem, gdy nowy właściciel go nie posiada 

W
WP

Po pierwsze: nie ważne jest to, czyje są kable tylko czyja jest kanalizacja teletechniczna (rura w której te kable biegną). Taką rurę w celu ułożenia własnych kabli może wydzierżawić wielu właścicieli kabli. Ewentualne roszczenia dotyczące zapłaty za obecność kanalizacji na działce należy kierować do właściciela kanalizacji a nie kabli.

 

Po drugie: nic nie stoi na przeszkodzie aby po tej studni jeździł tabor ciężarowy (pomijam tu oczywoście czołgi, spychacze, itp.). Należy zastosować jedynie tzw. "cieżki" typ pokrywy, przystosowany do większych obciążeń. Z tego co widzę na filmie to pokrywa jest właśnie typu "ciężkiego".

 

Po trzecie: jeśli właściciel działki chce coś budować (np. nowy wjazd) powinien sporządzić projekt, który podlega uzgodnieniu. Właściciele wszystkich mediów "znajdują się" wówczas sami i wceale nie muszą sprzeciwiwać się takiej budowie.

 

Po czwarte: to nie jest infrastruktura nielegalna. Owy pan nie był waścicielem w momencie jej budowy. W takim wypadku nie ma prawa jej niszczyć. Za czyn taki grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

J
Jajco
W dniu 18.08.2015 o 08:19, elektryk napisał:

A gdyby pan Mariusz tą fleksą przeciął kabel zasilający (silnoproądowy) zamiast telekomunikacyjnego? Pomyślał o tym i o skutkach? Zaprawdę, głupota ludzka nigdy nie przestaje mnie zadziwiać.

A widziałeś w jakiej studzience te kable się znajdowały?

G
Gość

Rury gazowe, elektryczne kable, media wodociągowe bardzo często znajdują się w ziemi już po nabyciu nieruchomości. Ich ewentualne wyrywanie, niszczenie oddala możliwość TANICH podłączeń zwłaszcza w wykonaniu "wygonionych" operatorów.

Każdą studzienkę, instalację można przenieść ale to kosztuje i wielu operatorów nie chce tego dokonywać.

Plany geodezyjne ujmują te instalacje ale nowe przyłącza są kosztowne i zwykle potrzeba uzasadnień (rozumiem, że studzienka przeszkadza w drodze dojazdowej) aby je likwidować. Nie można budować na swojej posesji domu na rurze gazowej, wykopywać kabla elektrycznego, przesuwać ogrodzenia w każdą stronę itd. Teraz trochę późno aby się dogadywać, chyba, że poprzedni właściciel sprowokował do bezmyślnej i prawnie nielegalnej dewastacji 

n
niunek

szkoda że nie zalał betonem tą dziurę z kablami -_-

S
SEK
W dniu 22.08.2015 o 19:53, Krzysztof napisał:

 

K
Krzysztof

Wypowiadacie się a nie znacie prawa!!

Na terenie prywatnym obowiązuje:

Prawo budowlane,

Prawo telekomunikacyjne,

Prawo karne,

Prawo cywilne,

Prawo tzw. energetyczne, wodne itp.

To nie jest eksterytorialny teren z bezprawiem!

 

Ten Pan dostanie z dwa trzy lata twardego wyroku no może przy odrobinie szczęścia w zawieszeniu.

Ten Pan zajmuję się niestety między innymi budową sieci telekomunikacyjnych i była to studnia być może konkurencyjna proszę sobie sprawdzić, jaką ma firmę w internecie i czym się zajmuje ja zweryfikowałem jego przeszłość.

Takie przecięcie kabli jest w najnowszym kodeksie karane na równi z handlem narkotykami i bronią.

Ja proponuje wypowiadającym pouczyć się przepisów i puść do szkoły potem nie krzyczeć jak to Polak potrafi. Bo wstyd, jaka niewiedza panuje!

Nikt pewnie nic nie budował, bo jak by budował to by wiedział, że zanim ten Pan chciałby zrobić drogę utwardzoną lub remont to musi mieć pozwolenie na budowę. Aby mieć pozwolenie na budowę ( no może czasem mogłoby to być zgłoszenie) to musi mieć projekt drogi, aby mieć projekt musi mieć wypisy z geodezji i podkłady. To wszystko musi zweryfikowane przez geodetę i muszą być naniesione wszystkie nieznane budowle, konstrukcje przy wizycie pierwszego geodety. Następnie uzgodnić drogę z ochroną środowiska i uzgodnić z wszystkimi firmami branżowymi czy nie ma czegoś pod planowaną drogą to się nazywa ZUD (zakład uzgadniania dokumentacji). Potem jak to wszystko zweryfikuje to sprawdzi to nadzór budowlany u Starosty.

Niewiedza guru je brawo krzyk jest ważny!

Moim zdaniem przecięcie kabli było to celowe i z premedytacją.

 

 

 

K
Krzysztof

Wypowiadacie się a nie znacie prawa!!

Na terenie prywatnym obowiązuje:

Prawo budowlane,

Prawo telekomunikacyjne,

Prawo karne,

Prawo cywilne,

Prawo tzw. energetyczne, wodne itp.

To nie jest eksterytorialny teren z bezprawiem!

 

Ten Pan dostanie z dwa trzy lata twardego wyroku no może przy odrobinie szczęścia w zawieszeniu.

Ten Pan zajmuję się niestety między innymi budową sieci telekomunikacyjnych i była to studnia być może konkurencyjna proszę sobie sprawdzić, jaką ma firmę w internecie i czym się zajmuje ja zweryfikowałem jego przeszłość.

Takie przecięcie kabli jest w najnowszym kodeksie karane na równi z handlem narkotykami i bronią.

Ja proponuje wypowiadającym pouczyć się przepisów i puść do szkoły potem nie krzyczeć jak to Polak potrafi. Bo wstyd, jaka niewiedza panuje!

Nikt pewnie nic nie budował, bo jak by budował to by wiedział, że zanim ten Pan chciałby zrobić drogę utwardzoną lub remont to musi mieć pozwolenie na budowę. Aby mieć pozwolenie na budowę ( no może czasem mogłoby to być zgłoszenie) to musi mieć projekt drogi, aby mieć projekt musi mieć wypisy z geodezji i podkłady. To wszystko musi zweryfikowane przez geodetę i muszą być naniesione wszystkie nieznane budowle, konstrukcje przy wizycie pierwszego geodety. Następnie uzgodnić drogę z ochroną środowiska i uzgodnić z wszystkimi firmami branżowymi czy nie ma czegoś pod planowaną drogą to się nazywa ZUD (zakład uzgadniania dokumentacji). Potem jak to wszystko zweryfikuje to sprawdzi to nadzór budowlany u Starosty.

Niewiedza guru je brawo krzyk jest ważny!

Moim zdaniem przecięcie kabli było to celowe i z premedytacją.

 

 

 

s
se101

hehehehe

G
Gość
W dniu 21.08.2015 o 22:10, Etam napisał:

Za wodę wykorzystaną na budowie trzeba będzie ryczałtem oddać kasę WKU. Przecięcie celowe przewodów to nie jedyny problem nowego właściciela. Niedługo dojdą zakłócenia radiowe i hałas dla ewentualnych lokatorów

 

...może jeszcze dżuma i cholera...

 

Oj kogoś mooooooocno d*** boli z powodu tej inwestycji...

l
luk

Ciach i system rozje*any :D

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3