Jak sobie radzą opolskie PKS-y po przejęciu przez samorządy

Edyta Hanszke
PKS Strzelce Opolskie ma 60 autobusów, zatrudnia 119 osób. Prezes mówi, że firma robi, co może, żeby kończyć rok na plusie, np. rozszerzając usługi pozaprzewozowe. Mieszkańcy narzekają jednak na likwidację kolejnych połączeń. Prezes rozkłada ręce i pyta, kto ma płacić za nierentowne przewozy.
PKS Strzelce Opolskie ma 60 autobusów, zatrudnia 119 osób. Prezes mówi, że firma robi, co może, żeby kończyć rok na plusie, np. rozszerzając usługi pozaprzewozowe. Mieszkańcy narzekają jednak na likwidację kolejnych połączeń. Prezes rozkłada ręce i pyta, kto ma płacić za nierentowne przewozy. radosław dimitrow/nto
Trzy lata po przejęciu opolskich PKS-ów przez samorządy zarządzający tymi firmami z niepokojem patrzą w przyszłość. Pasażerów jest coraz mniej, konkurencja na rentownych trasach ogromna, a do pozostałych nie ma kto dopłacać.

Ten rok PKS w Kluczborku, którego właścicielami są powiat kluczborski oraz gminy Byczyna i Kluczbork, planuje zakończyć dodatnim wynikiem finansowym. - Nie postrzegamy tego w kategorii sukcesu, bo jest jeszcze wiele do zrobienia - zastrzega Marcin Wiecha, członek zarządu kluczborskiego PKS. -Ale biorąc pod uwagę, że w poprzednich latach spółka przynosiła straty, to jej sytuacja jest lepsza.

Kluczborski przewoźnik dysponuje 50 autobusami, wyprodukowanymi w latach 1990-2013. Zatrudnia obecnie ponad 100 osób.Jednym z pomysłów na rozwój firmy jest obsługiwanie przewozów dzieci szkolnych.Dotychczas spółka świadczyła takie usługi dla gminy Kluczbork, Byczyny, Wołczyna i Gorzowa Śląskiego w powiecie oleskim, a od 1 września będzie też dla Lasowic Wielkich.

Oznacza to, że wszystkie gminy w powiecie kluczborskim będą korzystały z usług lokalnego przewoźnika przy dowozie dzieci do szkół. - Co ważne, z tych samych kursów mogą korzystać mieszkańcy. To pozwoli nam zoptymalizować rozkład jazdy na terenie całego powiatu - ocenia Marcin Wiecha.

Wśród PKS-ów przejętych przez samorządy w 2010 roku były też nyski, głubczycki i strzelecki. Każdy z nich zatrudnia podobną liczbę pracowników, dysponuje podobnym liczebnie taborem, zajął się dowozem dzieci do szkół i boryka się z takimi samymi problemami. 

- Zaciskamy pasa, ale od kosztów zatrudnienia i paliwa uciec się nie da. Każde nawet 10 groszy podwyżki na paliwie to dla nas problem, bo nie możemy tego przenieść na cenę biletu - tłumaczy Wiesław Bednarski, prezes PKS w Głubczycach (55 autobusów, 100 pracowników). Ubiegły rok jego firma zakończyła na plusie (60 tys. zł).

Aleksander Patoła, prezes PKS Strzelce Opolskie (ma ponad 60 autobusów i 119 pracowników), mówi, że nierozwiązywalnym problemem jest to, kto ma finansować nierentowne przejazdy, dla których jedynym uzasadnieniem jest tzw. potrzeba społeczna.

Wicestarosta nyski Czesław Biłobran porównuje sytuację PKS-ów zarządzanych przez samorządy do ludzi zbierających po złotówce pod marketami. - Prawo jest niespójne, zezwala na chorą konkurencję, która na popularnej trasie jeździ co 15 minut - mówi. - Wymaga od samorządów sporządzenia planów publicznego transportu, ale tylko w powiatach liczących powyżej 80 tys. mieszkańców i gminach powyżej 50 tys. mieszkańców. Co z pozostałymi? Oni nie muszą odpowiadać za transport? - pyta wicestarosta i powołuje się na przykłady innych krajów, gdzie transport publiczny funkcjonuje sprawnie.

- Rocznie wozimy pasażerów ponad milion razy, dziennie ponad 2000, tymczasem powiaty w przeciwieństwie do gmin nie mogły skorzystać z możliwości dofinansowania kupna nowych autobusów - dodaje wicestarosta Biłobran. - Na naszym terenie konkurencją oprócz prywatnych firm staje się także MZK w Nysie, finansowany przez gminę, który zaczął wozić pasażerów np. do Otmuchowa. Tak być nie może - ocenia wicestarosta.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gg
I prawidłowo! Jak trasa nie jest rentowna to powinni ją zamknąć. Dziwnym przypadkiem np. "Luz" potrafi dostosować się do rynku, mieć zadowolonych klientów i oferować przystępne ceny. Ale nie ma się co dziwić jak niektórym w PKS tyłki przyrosły do krzeseł 20 lat temu, nie mówiąc już o różnych innych układach politycznych.
p
pasażer
Dziwne, że ludzie rezygnują z takich przewoźników. Brudne, stare, śmierdzące autobusy, kierowcy również mający w nosie higienę osobistą - śmierdzący potem na odległosc. Jedzenie w autobusie kiełbas i innych rzeczy - nieprzyjemne zapachy w całym autobusie. Notorycznie spóźniające się/za wcześnie jeżdżące autobusy. Wysyłanie na obleganą trasę busa 30 miejscowego - skutek: przeładowanie na maksa. Podejście do klienta - "nie podoba się, to nie jedz - taksówka stoi za rogiem" ...
Takich powodów, dla których nigdy więcej nie wybiorę pksu jest wiele. Pracujący tam pracownicy zapomniejli, że czasy komunistyczne skończyły się dawno temu - samochodów jest coraz więcej, ludzie chcą byc jakoś traktowani - nie jak ostatnie bydło. A przede wszystkim na rynku pojawia się coraz więcej prywatnych przewoźników, którzy za taką samą cenę/nieznacznie wyższą oferują nieporównywalnie lepszy komfort podróży i dbają o klienta. Tak więc era pksów się skończyła, i nie wróci dopóki mentalnosc co niektórych osób tam pracujących nie ulegnie drastycznej zmianie. 
z
z Niemodlina
i POmyśleć,że POlska otrzymała w latach 2007-2013 70 mld euro na politykę regionalną i kolejnych 15 mld euro na rozwój obszarów wiejskich, gdzie POszły te pieniądze ????????
p
pasażer
A gdzie miały pójśc ? Mało zmian dookoła widzisz ? Mamy dokładac do PKSów, które są zarządzane ludźmi z przypadku ? 
n
nysanin
problemem jest nie że powstaly prywatne firmy i MZK Nysa zabiera kursy, problemem jest to że PKS nie potrafi ułozyć konkretnego planu jazdy autobusów jak niema sie na co zwalać winy to zwala sie na innych którzy mysla. PKS Nysa powiniwn postawic na kursy dalekobiezne za przykład wziąś PKS Kłodzko super połaczenia, nad morze góry i gdzie tylko chcesz, Łatwo krytykować a nic nie robić
J
Jot;
Pieniądze poszły na szkolenia.
Dodaj ogłoszenie