Firmy w regionie mają coraz większe problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Przedsiębiorstwa z Olesna zapraszają na jednodniowe praktyki już gimnazjalistów.

Dzień Odkrywców Zawodów - tak nazywa się oleska akcja, wymyślona przez Annę Hiller-Janik, doradcę zawodowego z gimnazjum nr 1 w Oleśnie i Radosława Glińskiego, dyrektora firmy Nestro-Netecs w Starym Oleśnie. Gimnazjaliści spędzili już po całym dniu w tej firmie oraz w oleskiej mleczarni.

- To nie jest wycieczka do zakładu pracy, bo takie coś nie ma żadnego sensu. Organizujemy całodniowe zajęcia.

Jeden uczeń spędza cały dzień z jednym pracownikiem na konkretnym stanowisku - wyjaśnia Radosław Gliński . Firma ze Starego Olesna dynamicznie się rozwija. Produkuje systemy odpylania dla branży drzewnej. Zatrudnia 80 osób i ma problem ze znalezieniem nowych pracowników.

- Niemal całe roczniki absolwentów wyjeżdżają z Olesna - wyjaśnia Radosław Gliński. - Jeśli nic się nie zmieni, w naszych powiatach będzie katastrofa. Młodzi wyjeżdżają, bo nie widzą perspektyw dla siebie. Tą akcją chcemy im pokazać perspektywy znalezienia pracy na miejscu.

- Weszliśmy w tę akcję, bo edukację zawodową trzeba zaczynać od postaw - mówi Wilhelm Beker, prezes mleczarni w Oleśnie, zatrudniającej 55 pracowników. - Przez lata mówiło się tylko o wyższym wykształceniu, na studia szli wszyscy, niezależnie od zdolności. W rezultacie lokalne firmy nie mają ślusarzy, a my nie możemy znaleźć twarożkarzy.
Zainteresowanie Szkołą Odkrywców Zawodów jest tak duże, że w oleskim gimnazjum nr 1 trzeba było przeprowadzić rekrutację - konkurs o firmie, w której zorganizowano Dzień Odkrywców Zawodów. Na jednodniową praktykę w Nestro-Netecs załapało się 11 uczniów.

- Chciałbym iść do technikum elektrycznego. W Nestro brałem udział w konstruowaniu szafy sterowniczej, ta praca jest bardzo ciekawa - mówi Marcel Lelek, jeden z nich.

- Chciałbym, aby inne firmy naśladowały naszą akcję . Organizujemy także praktyki dla studentów i uczniów szkół ponadgimnazjalnych - dodaje Radosław Gliński. - Jako miejscowi przedsiębiorcy nie możemy tylko narzekać, że młodzi uciekają z regionu. Musimy z naszej strony zrobić wszystko, żeby chcieli tu zostać.