Janusz Kowalski odchodzi z Suwerennej Polski. Jaka będzie jego polityczna przyszłość?

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Złożyłem rezygnację. O Koleżankach i Kolegach z Suwerennej Polski zawsze wypowiadać się będę w samych superlatywach – napisał na platformie X (dawniej Twitter) Janusz Kowalski.
Złożyłem rezygnację. O Koleżankach i Kolegach z Suwerennej Polski zawsze wypowiadać się będę w samych superlatywach – napisał na platformie X (dawniej Twitter) Janusz Kowalski. archiwum
Poseł z Opola poinformował w środę rano (19.06), że przestaje być członkiem Suwerennej Polski, której był jedną z twarzy. Od tego momentu milczy w tej sprawie. Zdaniem politologa prof. Kazimierza Kika to ucieczka z tonącego okrętu.

- Złożyłem rezygnację. O Koleżankach i Kolegach z Suwerennej Polski zawsze wypowiadać się będę w samych superlatywach – napisał na platformie X (dawniej Twitter) Janusz Kowalski. Dodał też, że teraz skupia się na „merytorycznej pracy” w klubie parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość oraz parlamentarnym zespole Proste Podatki.

Informacja o rezygnacji pojawiła się na platformie X w środę (19.06) rano. Próbowaliśmy skontaktować się telefonicznie z posłem z Opola, ale – mimo wielokrotnych prób – nie odebrał telefonu.

Na jego oświadczenie zareagowała natomiast Suwerenna Polska, zamieszczając na platformie X wpis:

- Janusz Kowalski, jaki jest, każdy wie. Życzymy mu powodzenia na nowej drodze. Jako SP spokojnie działamy dalej i budujemy ideowe środowisko na prawicy, walczące z „Zielonym Ładem”, paktem migracyjnym czy próbą odebrania Polsce suwerenności poprzez zmianę traktatów.

- Janusz Kowalski był wiernym żołnierzem Suwerennej Polski, a żołnierze mają to do siebie, że często giną na polu walki – komentuje w rozmowie z nto prof. Kazimierz Kik, politolog. – Niewątpliwie był on politykiem z pierwszej linii frontu tego ugrupowania i spodziewam się, że teraz takie odejścia będą zdarzały się coraz częściej. Politycy PiS zapowiadali zresztą, że odchodzący z Suwerennej Polski będą mile widziani ich szeregach. Formacja Zbigniewa Ziobry przegrała, dlatego działacze ambitni i stosunkowo młodzi uciekają z tonącego okrętu, a biorąc pod uwagę ich poglądy, nikt poza PiS-em nie będzie chciał z nimi rozmawiać.

Zdaniem politologa Janusz Kowalski przekalkulował, że pozostanie w Suwerennej Polsce to droga donikąd. Nie ma on natomiast wątpliwości, że kontrowersyjny poseł może być obciążeniem dla Prawa i Sprawiedliwości.

– Dyplomatą to on nie jest i w mojej ocenie był to jeden z elementów, którzy przyczynił się do tego, że Zjednoczona Prawica straciła władzę w Polsce. Dlatego PiS na Januszu Kowalskim nie ma zbyt wiele do zyskania – diagnozuje prof. Kik. – Suwerenna Polska to formacja przegrana, a kolejne grzechy, m.in. kontrowersje związane z Fundacją Ex Bono, tylko pogłębiają tę sytuację. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w Europie rosną notowania skrajnej prawicy o charakterze socjalnym, to nie wykluczam, że PiS jeszcze będzie rósł w siłę. Być może Janusz Kowalski dostrzega w tym swoją przyszłość.

Jak podaje Onet rezygnacja polityka z członkowska w Suwerennej Polsce to pokłosie jego konfliktu z Patrykiem Jakim, który czasowo kieruje formacją w zastępstwie za Zbigniewa Ziobry. Portal DoRzeczy.pl dotarł do wiadomości, którą do posłów Suwerennej Polski miał wysłać Kowalski: "Koleżanki i Koledzy! W związku z prowadzonymi przez Patryka Jakiego negocjacjami z PiS chciał się dziś ze mną spotkać. Pierwszy raz de facto po pół roku. Jednakże składam dziś swoją rezygnacje z członkostwa w SP. Mam poczucie wykonania ciężkiej pracy. Zawsze Was będę wspierał i bronił. Możecie na mnie liczyć. Moją jedyną informacją będzie wpis na X – o koleżankach i kolegach będę mówił tylko dobrze".

Patryk Jaki w środę (19 czerwca) również nie odebrał telefonu.

Portal tvn24 przypomina, że Janusz Kowalski jeszcze 2 lata temu stanowczo odżegnywał się od tego, co dziś stało się faktem.

- Prędzej zrezygnuję z bycia posłem, niż zrezygnuję z bycia członkiem Solidarnej Polski. Dla mnie Solidarna Polska jest najważniejszym środowiskiem. I jedynym – mówił wówczas na antenie stacji.

Janusz Kowalski w przeszłości należał do Platformy Obywatelskiej. Później, w latach 2014–2015, był zastępcą prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego. Od 2019 należał do Solidarnej Polski, która później zmieniła nazwę na Suwerenna Polska. W tym samym roku został posłem (startował z list Prawa i Sprawiedliwości). W ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych zdobył mandat po raz drugi.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska