Jest gorzej, bo kryzys i lato

Krzysztof Baranowski
Od kiedy "Cytrusek" przeniósł się na nowe miejsce, właściciele sklepów przy ulicy Kopernika zaczęli narzekać na spadek obrotów.

Największe opolskie targowisko przy pl. Kopernika istniało 10 lat. Codziennie przemierzały je setki, jak nie tysiące opolan. Tutaj kupowało się jarzyny, pieczywo, kwiaty, skarpetki, a nawet garsonki. Z klientów targu żyli nie tylko kupcy "Cytruska", ale i właściciele okolicznych sklepów i lokali gastronomicznych. Na kilkusetmetrowym odcinku ulicy (od skrzyżowania z ulicą Kośnego do Ozimskiej) istnieją 22 sklepy różnych branż. W ciągu kamienic na południowej stronie placu jest ich 5. Trzy inne znajdują się w biurowcu przy ulicy Ozimskiej.
Od zlikwidowania "Cytruska" zamknięto zaledwie dwa. Miesiąc temu natomiast otwarto cukiernię.

Najgłośniejsze narzekania słychać w lokalu o nazwie "Karczma pod Czeremchą" na rogu ulicy Kopernika i Kośnego. - Za czasów "Cytruska" mieliśmy pełno klientów. Teraz godzinami stoimy w drzwiach, wypatrując, czy ktoś nie skręca w naszą stronę - żali się obsługa.
Podobnie w pobliskim barze "Escobar". Tam jednak zauważają, że spadek zainteresowania może być związany z końcem roku akademickiego. Od marca na placu Kopernika funkcjonuje w nowej siedzibie Uniwersytet Opolski. Kompleks uniwersytecki przy Oleskiej też niedaleko. Do "Escobaru" chętnie wpadali studenci na niedrogie obiady.
- Od połowy czerwca jak nożem uciął. Studenci pozdawali egzaminy i rozjechali się na wakacje - przypuszcza młoda kelnerka.

W sklepie "Papirus" również powodu spadku obrotów upatrują w okresie wakacyjnym. - Sąsiedztwo targowiska na pewno pomagało. Ludzie robiący tam zakupy częściej przechodzili koło naszego sklepu i kiedy potrzebowali, robili zakupy. Wśród nich była spora grupa studentów (w żywność też zaopatrywali się na "Cytrusku") i matek dzieci w wieku szkolnym. Wszyscy kupowali u nas papier, zeszyty długopisy, flamastry itp. Obecnie tej grupy klientów prawie nie ma. Ale też uczelnie i szkoły nie pracują.

W innych sklepach narzekają, że ostatnie miesiące są ciężkie, ale wskazują wiele przyczyn. Większość z nich oferuje towar lepszej jakości, a więc i droższy. - Jest kryzys, ludzie mają mniej pieniędzy, wtedy najszybciej spada sprzedaż towarów luksusowych - usłyszeliśmy opinię.
- Czy rzeczywiście klienci "Cytruska" starający się kupować tam głównie żywność i to jak najtaniej stanowili jednocześnie klientelę sklepów z eleganckim obuwiem lub markową bielizną? - pyta jeden z kupców.
Przy placu Kopernika nadal istnieje postój taksówek. Kierowcy oczekując tam, również nie podtrzymują opinii, że wiedzie im się gorzej, bo nie ma targowiska. - Na nowym placu, przy ulicy Targowej też urządzono postój. Stoimy tam godzinami bez efektu - mówi Jerzy Hofman, prezes korporacji Top Radio Taxi. - To raczej kwestia pory roku. Latem zawsze zarabiamy mniej. Miejscowi oszczędzają, bo przygotowują się do urlopów, a turystów w Opolu mało. Istnienie "Cytruska" na pewno pozwalało zarobić trochę więcej, ale też nigdy ludzie masowo nie korzystali z taksówek po zakupach - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie