Jest nowy raport o stanie gminy Kluczbork. Największy problem stanowi demografia. Gmina wyludnia się w zastraszającym tempie

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Został opracowany kolejny raport o stanie gminy Kluczbork. Opisuje on mocne i słabe strony samorządu.
Został opracowany kolejny raport o stanie gminy Kluczbork. Opisuje on mocne i słabe strony samorządu. Urząd Miejski w Kluczborku
Opublikowany został raport o stanie gminy Kluczbork za 2023 rok. Sytuacja samorządu jest stabilna. Niepokoi natomiast stan demografii – liczba zgonów dwukrotnie przekroczyła liczbę narodzin.

W raporcie Kluczbork był porównywany z 40 innymi gminami w Polsce. W grupie tej znalazły się m.in.: Ząbkowice Śląskie (województwo dolnośląskie), Nakło nad Notecią (kujawsko-pomorskie), Wieluń (łódzkie), Wadowice (małopolskie), a z Opolszczyzny – Namysłów, Nysa, Prudnik i Strzelce Opolskie.

- W tej analizie porównawczej ogólnie wypadamy dobrze – komentuje burmistrz Jarosław Kielar. – Najlepiej jeśli chodzi o jakość nauczania i nakłady na edukację; średnio w ocenie gospodarki i spraw społecznych.

Najgorzej gmina wypada, jeśli chodzi o demografię, infrastrukturę komunalną, a także w niektórych wskaźnikach budżetowych.

Dwa razy więcej zgonów niż urodzin

Na koniec 2023 roku gminę Kluczbork zamieszkiwało 32 490 osób (16 995 kobiet i 15 495 mężczyzn) – to o 1,24 procent mniej niż rok wcześniej. Zanotowano 216 narodzin i ponad dwukrotnie więcej zgonów – 461. W przeliczeniu na tysiąc mieszkańców przyrost naturalny wyniósł -7,54.

- Demografia jest zatrważająca nie tylko czy w gminie Kluczbork czy w województwie opolskim, ale w całym kraju. Są pod tym względem jasne plamy na mapie Polski, ale generalnie nastąpił mocny dołek – mówi burmistrz. - Rocznie ubywa nam około 1 procent mieszkańców, choć uważam, że klimat dla rodzin w gminie Kluczbork jest dobry. Są działki pod budownictwo jednorodzinne, rozwija się budownictwo wielorodzinne. Są dobre szkoły i przedszkola, bogata oferta kulturalna i sportowa oraz miejsca pracy.

Zadłużenie z uwagami

Dochody gminy wyniosły w ubiegłym roku 190 808 131 zł (to o 2,3 procent mniej rok wcześniej). Daje to dochód na jednego mieszkańca w wysokości 5873 zł.

Natomiast wydatki ogółem sięgnęły 197 113 041 zł (mniej o 0,76 proc. w porównaniu do 2022 roku), co w przeliczeniu na mieszkańca dało 6067 zł (więcej o 0,49 proc.).

Kwota zadłużenia gminy to 57 358 012 zł (spadek o 4,39 w porównaniu do 2022 r.), a zadłużenie na jednego mieszkańca wyniosło 1765 zł (mniej o 3,19 proc.).

Autorzy raportu, analizując budżet gminy Kluczbork, napisali:

- Najbardziej sprzyjające wartości ma wskaźnik udziału wydatków na administrację w wydatkach bieżących. Niesprzyjającymi wartościami charakteryzuje się ponad połowa wskaźników, przy czym w najgorszej sytuacji w stosunku do grupy porównawczej są: zadłużenie długoterminowe na mieszkańca oraz udział wydatków na wynagrodzenia i pochodne w wydatkach bieżących.

Oświata na piątkę, ale subwencja nie wystarcza na zbilansowanie wydatków

- Bardzo dobrze została oceniona nasza gminna oświata, zwłaszcza jeśli chodzi o jej jakość oraz infrastrukturę – informuje Jarosław Kielar. – Ale prawda jest też taka, że sporo do naszych placówek dopłacamy, bo subwencja nie jest wystarczająca.

Gmina jest organem prowadzącym dla 6 przedszkoli i 7 szkół podstawowych (w tym 7 oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych) oraz szkoły muzycznej.

Wychowaniem przedszkolnym w placówkach publicznych i niepublicznych objętych jest 1186 dzieci. Natomiast do szkół podstawowych (publicznych i niepublicznych) uczęszcza 2272 uczniów.

W placówkach oświatowych zatrudnionych jest 628 pracowników (w tym 414 nauczycieli).

Łączne wydatki na oświatę i wychowanie wyniosły w ubiegłym roku 67 228 498 zł (wzrost o 2,99 proc.) – dla porównania działalność kulturalna pochłonęła 6 310 288 zł, a kultura fizyczna i sport 11 170 617.

Subwencja pokrywa tylko 48,92 procent wydatków bieżących, reszta pochodzi z kasy samorządu. Gmina wydaje rocznie na jednego ucznia 24 401 zł, podczas gdy otrzymuje od państwa 14 385 zł.

- Oświata to ogólnopolski problem. Subwencja teoretycznie rośnie, ale to jest manipulacja liczb, bo głównym składnikiem wydatków są płace. Niby zwiększono subwencję, ale po pełnym przeliczeniu nie zrekompensowała ona całości. – tłumaczy włodarz Kluczborka. - Musi się zmienić cały system. Państwo powinno przejąć płace, a samorządy resztę, czyli energię, ciepło itp. We wszystkich samorządach mówi się wprost, że jak we wrześniu-październiku nie będzie zwiększenia subwencji, to może być problem dla płynności finansowej szkół.

Na inwestycje gmina wydała w ubiegłym roku 26 448 155 zł (wzrost o 47,17 proc.).

Oto najważniejsze przedsięwzięcia inwestycyjne:

  • remont parkingu przy urzędzie miejskim,
  • modernizacja pasieki w Maciejowie,
  • remont ulic w centrum Kluczborka,
  • wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne,
  • rozpoczęcie budowy sieci kanalizacji sanitarnej w Gotartowie i Kujakowicach Dolnych.
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska