Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 15godz.
  • 04min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Junacy budowali Azoty w Kędzierzynie-Koźlu

Bogusław Rogowski
Budynek dawnego klubu osiedlowego na "Zaciszu”, z którego korzystali junacy, został zaadoptowany na kościół pw. św. Floriana - patrona chemików i strażaków.
Budynek dawnego klubu osiedlowego na "Zaciszu”, z którego korzystali junacy, został zaadoptowany na kościół pw. św. Floriana - patrona chemików i strażaków. Bogusław Rogowski
Odgruzowywaniem zniszczonej w czasie wojny fabryki i budową nowego zakładu zajmowali się młodzi robotnicy z Powszechnej Organizacji "Służba Polsce". Dla wielu z nich była to prawdziwa szkoła życia.

Sprzątali gruzowiska po nalotach bombowców amerykańskich i usuwali pozostałości po rozbiórce urządzeń i aparatów chemicznych (zdemontowane zostały przez Rosjan).

W rumowiskach często znajdowały się niewybuchy i niewypały bomb lotniczych oraz pocisków. Podstawowymi narzędziami jakimi wówczas dysponowali junacy były taczki, kilofy i łopaty. Wtedy liczyły się przede wszystkim mięśnie pracowitych rąk, których w powojennych latach na Ziemi Kozielskiej bardzo brakowało.

Od pierwszej chwili po podjęciu decyzji o budowie w Kędzierzynie fabryki chemicznej junacy "Służby Polsce" znaleźli się wśród budowniczych kombinatu. Już 15 kwietnia 1948 roku przybyła z Chorzowa do Kędzierzyna 12. Brygada "Służby Polsce" pod dowództwem byłego oficera frontowego Mieczysława Mądrzyckiego.

750-osobowa grupa zakwaterowana została w namiotach na osiedlu "Zacisze", w miejscu, w którym obecnie znajduje się nieczynne od kilku lat sztuczne lodowisko oraz budynki zespołu szkół technicznych. Obok miasteczka namiotowego znajdowało się trzy baraki będące pozostałością po obozie jenieckim z czasów II wojny światowej. Wykorzystano je jako zaplecze kuchenne, sanitarne oraz izbę chorych.

W archiwum zakładowym kędzierzyńskich "Azotów" zachowały się dokumenty świadczące o niezbyt komfortowych warunkach w jakich przyszło żyć junakom. Można z nich wyczytać, iż młodzi robotnicy narzekali głównie na brak bieżącej wody do mycia oraz na niedobór czystej słomy do wypychania sienników.

Pierwszy turnus junacki zakończył pracę w fabryce 30 września 1948 roku.

Na wiosnę następnego roku do "Azotów" przybyła 68. Brygada SP. Jej komendantem był Józef Naskręt - późniejszy długoletni kierownik Zakładowej Komisji Inwentaryzacyjnej. Zastępował go Roman Czarnkowski, a obowiązki kwatermistrza pełnił Antoni Pawlak, późniejszy pracownik Wydziału Kolejowego "Azotów".

Trafiający do brygad chłopcy w większości pochodzili z wiosek i małych miasteczek centralnej Polski. Byli wśród nich parobkowie pracujący wcześniej u bogatych gospodarzy oraz młodzi mężczyźni z wielodzietnych robotniczych rodzin, którą do SP zwerbowali aktywiści ze Związku Młodzieży Polskiej. Tu uczyli się fachu, dyscypliny, a nawet tak błahych rzeczy, jak zachowania przy stole.

Fabryka chemiczna zapewniała im zakwaterowanie w hotelach robotniczych. Ci, którzy szybko zasymilowali się ze społecznością lokalną i zakładali rodziny, otrzymywali mieszkania, stając się pełnoprawnymi mieszkańcami Kędzierzyna.

Pod koniec 1955 roku Powszechną Organizację "Służba Polsce" rozwiązano. Po trzech latach powołane zostały w jej miejsce Ochotnicze Hufce Pracy. W okresie największego w "Azotach" bomu inwestycyjnego trwającego od początku lat 70. ubiegłego stulecia, na osiedlu "Zacisze" zbudowany został kompleks jednopiętrowych budynków koszarowych z dużą stołówką oraz klubem osiedlowym. Na "Zaciszu" zakwaterowanych zostało blisko półtora tysiąca junaków OHP, którzy po przeszkoleniu zawodowym zasilali kadrę pracowniczą w Zakładach Azotowych Kędzierzyn. Zatrudniani byli głównie na wydziałach kolejowym, energetycznym oraz w wytwórniach kwasu azotowego oraz bezwodnika ftalowego.

Najbardziej rąk do pracy potrzebowano wówczas, gdy ruszyły pierwsze prace przy wykopach pod fundamenty dla zakupionej w Ameryce nowoczesnej wytwórni alkoholi OXO. Ponadto coraz bardziej realną stawała się budowa kompleksu petrochemiczno-rafineryjnego "Południe". Z tego powodu dyrektor ZAK Konstanty Chmielewski zwrócił się do ówczesnego komendant głównego OHP o powiększenie kędzierzyńskiego hufca o kolejny batalion junaków. Prośba została spełniona, Chmielewski dostał kilkuset ludzi. Z tamtych czasów pozostało powiedzenie, że "kiedyś to praca szukała ludzi, a dziś ludzie pracy".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3