Już nie ma malowniczej alei topolowej na przygranicznej trasie pod Paczkowem. Wycięto 300 drzew

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Na trasie z Ujeźdźca do Dziewiętlic wycięto blisko 300 topoli
Na trasie z Ujeźdźca do Dziewiętlic wycięto blisko 300 topoli Krzysztof Erm
Na drodze z Ujeźdźca do Dziewiętlic w gminie Paczków na zlecenie władz powiatu nyskiego firma wycięła prawie 300 dorodnych topoli. Zrobiono to już w okresie lęgowym ptaków.

Na początku tego roku starostwo w Nysie zleciło wycinkę w sumie 643 topoli, rosnących w kilku gminach przy drogach powiatowych. Najwięcej w gminie Paczków - 298 topoli, tworzących malowniczą aleję z widokiem na Góry Rychlebskie, pomiędzy wioskami Ujeździec i Dziewiętlice.

W materiałach przetargowych starostwo powiatowe w Nysie zastrzegło, że prace powinny być wykonane przed okresem lęgowym ptaków, czyli przed 28 lutego. Jeśli wykonawca nie dotrzyma tego terminu, to ma przeprowadzić przed wycinką lustrację drzew i odstąpić od cięcia topoli z zasiedlonym gniazdem lub dziuplą.

Wycinkę w gminie Paczków wybrany wykonawca przeprowadził ostatecznie pod koniec kwietnia, czyli w pełni okresu lęgowego. To miejsce jest odwiedzane przez turystów rowerowych. Wśród miejscowych też nie brakuje głosów, że wycinka była niepotrzebna, a ptaki straciły swoje lęgi, bo to przecież niemożliwe, żeby na 300 topolach nie było ani jednego gniazda.

- Wykonawca mógł przeprowadzić wycinki w tym czasie, ale był zobowiązany do sprawdzenia tych drzew przed wycinką - komentuje Arkadiusz Jagiełło, dyrektor Zakładu Utrzymania Dróg w powiecie nyskim. - Dodatkowo już po wycince drzewa oglądał nasz rzeczoznawca-brakarz, aby oszacować ilość pozyskanego drewna do rozliczeń z firmą. On także ma zwracać uwagę czy nie było na drzewach gniazd albo dziupli z ptakami. Niczego takiego nam nie zgłaszał.

Dyrektor Jagiełło broni decyzji o wycince alei topolowej pod Paczkowem.

Na sąsiedztwo topól skarżą się rolnicy, użytkujący sąsiednie tereny rolne. Po każdym wypadku drogowym ludzie skarżą się też na drzewa przydrożne, bo potencjalnie stanowią zagrożenie dla ruchu.

- Wycinki są prowadzone na podstawie pozwolenia wydawanego przez władze gmin. Każda pozwolenie zawiera tez nakaz prowadzenia nasadzeń nowych drzew. Wykonujemy takie nasadzenia - mówi dyrektor Arkadiusz Jagiełło.

- Naszym sąsiadom Czechom stare drzewa przy drogach jakoś nie przeszkadzają. Czesi potrafią o nie dbać, dosadzać do alei młode drzewa, gdy jest taka potrzeba - komentuje Krzysztof Erm, mieszkaniec sąsiedniej miejscowości.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska