Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 03godz.
  • 24min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Kaloryferowy terror w Chróścinie Nyskiej

Archiwum/Piotr Mazurczak
Archiwum/Piotr Mazurczak
W Chróścinie Nyskiej lokatorzy jednego bloku podzielili się. Połowa powołała wspólnotę, druga została w spółdzielni. Skutki są opłakane. Wszyscy płacą za ciepło i wszyscy mają zimno.

Walczę o życie chorego męża, on nie może leżeć w zimnym pomieszczeniu - alarmuje jedna z lokatorek. - W dzień ogrzewam mieszkanie gazową butlą, ale w nocy ją wyłączam, bo się boję, żeby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia. Ale wtedy robi się bardzo zimno!

Sytuacja, jaka panuje w bloku nr 15-18 na osiedlu Tumbewa w Chróścinie Nyskiej jest kuriozalna. W czterech klatkach schodowych są tu 24 mieszkania. Dokładnie połowa lokatorów płaci czynsz na konto wspólnoty mieszkaniowej.

Druga połowa nie uznaje wspólnoty, opłaty przekazuje spółdzielni mieszkaniowej, która zarządza też resztą osiedla. Wszyscy płacą komuś za ogrzewanie, ale ciepła nie ma nikt. Choć w sąsiedztwie stoją dwie sprawne kotłownie olejowe.

- My nie mamy 30 tysięcy na zakup oleju do swojej kotłowni - przyznaje Maciej Mazurkiewicz, administrator wspólnoty. - Brakuje nam łącznie 200 tysięcy złotych, które przez cztery ostatnie lata mieszkańcy 12 lokali wpłacili na konto spółdzielni. A ta dobrowolnie pieniędzy nie chce oddać. Gdybyśmy je mieli, problemu by nie było.

Zarząd wspólnoty powiadomił nyską prokuraturę, że władze spółdzielni bezprawnie przywłaszczają sobie czynsze wpłacane przez część lokatorów tego bloku. Prokurator głowi się teraz, jak tę sprawę rozstrzygnąć. W sądzie jest też 12 wniosków wspólnoty o nakazowe wyegzekwowanie czynszu od lokatorów, którzy wybrali spółdzielnię.

- Wiele razy pisaliśmy do zarządu wspólnoty, żeby tylko wpuścili do pomieszczenia rozdzielni pracownika spółdzielni. On odkręci zawór i podłączy u nas ogrzewanie z sieci osiedlowej - skarży się lokatorka, która pozostała przy spółdzielni. - To wystarczy, żebyśmy mieli ciepło, tak jak inne bloki. I niech się potem rozliczają między sobą. Ale wspólnota nie chce się na to zgodzić.

Konflikt w Chróścinie zaczął się w 2008 roku. Wtedy to w jednym z bloków doszło do buntu części lokatorów niezadowolonych ze spółdzielczych rządów.

Założyli wspólnotę mieszkaniową i wyodrębnili się ze spółdzielni. Powołali własny zarząd budynku i wybrali administratora. Do niego miały trafiać czynsze. Tymczasem spółdzielnia nie uznała wspólnoty, nadal wysyłała do wszystkich lokatorów rachunki z żądaniem zapłaty czynszu. Mieszkańcy podzielili się równo - 12 za wspólnotą, 12 za spółdzielnią. Tyle że "wspólnotowcy" dysponowali większością w powierzchni budynku.

Przez ponad rok blok był ogrzewany z osiedlowej kotłowni. Wspólnota domagała się od spółdzielni podpisania umowy na ogrzewanie mieszkań, ale zgody na to nie było.

W lutym 2010 roku monterzy spółdzielni odcięli ogrzewanie w sześciu "zadłużonych" mieszkaniach. Kiedy przyszły silne mrozy, część lokatorów po prostu przeniosła się do rodzin czy znajomych. A gdy skończył się sezon grzewczy, wspólnota zainstalowała w bloku własną kotłownię olejową i odcięła się od spółdzielczej sieci. Wydawało się, że konflikt został zażegnany. Jednak do czasu. Odżył na nowo, kiedy wspólnocie zabrakło pieniędzy na opał.

- Nasze opłaty za ogrzewanie są niższe od tych w spółdzielni. Powrót do ogrzewania z kotłowni spółdzielczej nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia - tłumaczy administrator bloku, zastrzegając przy tym, że "tak po ludzku" szkoda mu wszystkich marznących. - Część lokatorów chce w ten sposób zmusić pozostałych, żeby wrócili pod rządy spółdzielcze. Ludzie muszą jednak zrozumieć, że zgodnie z prawem współtworzą tę wspólnotę. Jedyne, co mogą zrobić, to zmienić jej zarząd.

- Ja do wspólnoty nie przystąpię, bo nie mam do nich zaufania - mówi z kolei zwolenniczka spółdzielczej administracji. - Mieszkanie jest moje, własnościowe. Nikt mnie do niczego nie zmusi. Wcześniej płaciłam czynsz do wspólnoty, ale zawiodłam się na nich, kiedy miałam problem z wilgocią w mieszkaniu. Wróciłam więc do spółdzielni.

Wojna między lokatorami przenosi się na klatki schodowe i podwórza. Ludzie ustawiają własne, pojedyncze kosze na śmieci. Skarżą się na zastraszanie dzieci, wzajemne wyzwiska, krzyki, przykrości między skonfliktowanymi lokatorami. Doszło nawet do bójki. W poniedziałek w mediację zaangażowała się wójt Skoroszyc Alina Baran. Do porozumienia jednak nie doszło.

- Jeśli budynek nie będzie ogrzewany przez całą zimę, jego stan techniczny tak się pogorszy, że lokatorów nie będzie już stać na opłacenie remontu - ostrzega Maciej Mazurkiewicz.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawdziwy

ciekawe jak to jest ze ludzie wplacali na konto spoldzielni czynsze,a ponoc pani prezes stwierdzila ze sa zadluzeni!!!ale okazuje sie ze sa dwa konta-konto spoldzielni-i konto pani prezes-na ktore to wlasnie splywaly te pieniadze.Ludzie z tej pieprzonej dziury!!!!!komunizm sie skonczyl i moze sie wreszczie obudzcie co?a myslicie ze zaco ta kobieta buduje dom corce?podobno malo w tej waszej spoldzielni zarabia!!!na waszym miejscu dawno bym ja wypieprzyl...znam jej machloje i nie jestescie pierwsza spoldzielnia ktora utopila-ta baba to pasozyt,wpila sie w was jak kleszcz!!!!a wy dalej bijecie jej brawo bo przymyka zato oko na wasze zadluzone mieszkania????a myslicie ze te dlugi wam umorzy????hahahaha....pusta wiejska cizbo-pociagnie was za soba i pojdziecie z torbami-a ona sie jak zwykle wywinie!!!!!

i
icek

najlepsze rozwasanie :Niech kazdy lokator ogrzewa sobie indywidualnie,to napewno nie bedzie sporow.

B
Bestia

A jak zwolennicy wspólnoty mieli ogrzewane mieszkania przez dwa lata z kotłowni spółdzielni za co nie zapłacili i nie chcą zapłacić to jest ok?

g
gość

ci ludzie chcą mieć grzane , ale nosić dalej pieniądze do Spółdzielni, która nie ponosi żadnych kosztów z utrzymaniem tego budynku

g
gość

obserwator ma rację, pani Prezes bierze pieniądze za nic

O
Ona

A obserwator należy do spółdzielni czy w ogóle tam nie mieszka, a się tak troszczy o tamtych lokatorów. Proponuje aby każdy się martwił o siebie a nie oceniał czyjegoś postępowania nie znając szczegółów i wszystkich sytuacji.

O
Obserwator

Podzielam pogląd, że Spóldzielnia to relikt komunistyczny. Jak nie widomo o co chodzi to o kasę. Spóldzielnia walczy jak lew aby wspólnota mieszkaniowa wróciła, bo to uszczerbek kasowy duzy. Ciekawe jest, że Spóldzielnia pobiera kasę za nic to rewelacja. Może mnie ktoś będzie wpłacał kasę za darmo. A tak już poważnie to tych 12 buntowników spóldzielczych niech sie zastanowi co robi, bo to oni będą musieli pokrytwać swoje długi do wspólnoty mieszkaniowej i zobaczycie, że spóldzielnia sie na nich wypnie. Kasy nie odzyskają i jak wtedy będa śpiwać? Na pewno cieniutkim głosem i spłacać dług z płaczem - komuno wróć. Podziwiam tych ludzi, że tak się dali zmanipulować Spóldzielni albi im rozmum odjęło. Tak więc bogacze z Chróściny Nyskiej dalej dawajcie się omamiać Spóldzielni i płacie nadal marznąc we własnych mieszkaniach.

g
gość

Niestety stara instalacja, dziś się inaczej buduje - węzeł cieplny w budynku, piony w ścianie korytarza, skrzynki z licznikami i zaworami - więc jak do dostawcy ciepła nie wpływa należność za konkretny licznik możliwe i bez problemowe (tak jak w przypadku prądu) jest odłączenie pojedynczego mieszkania.

Tutaj pion jest wspólny i możliwy jest szantaż

O
Ona

A może lepiej jak się wypowiedzą osoby których to dotyczy, a nie tacy którzy nie mają o tym pojęcia i nie znają dokladnie tej sytuacji. Każdemu jest się dobrze wypowiadać jak ma dobrze, a nie postawi się na miejscu osób które cierpią i które nic nie mogą zrobić

j
jasio

Spółdzielnie nie chcą pozbyc sie wpływów z oplat za Centralne Ogrzewanie -przy rozliczaniu /z mierników/wspolnie z firmą ISTA ,mają ogromne zyski z dopłat/koszty opłat z rozliczeń przewyższają - koszt bilansu kotłowni -powinno być równo/ dlatego opłaty za CO jest tak wysokie ,jedynym wyjściem jest odłączenie od Spółdzielni.

g
gość

Rozwalić odgórnie spółdzielnie i będzie po problemie.

a
antyterrorysta

Sami sobie na to zasłużyli i dobrze im tak.
Jak nie ma się zaufania do nikogo, to trzeba umieć sobie radzić samemu. Ci ludzie nie radzą sobie w życiu sami i nie mają zaufania do innych i co najgorsze nie potrafią rozmawiać ze sobą, nie potrafią siebie zrozumieć i nie potrafią pójść na kompromis, który by pewnie cały ten konflikt rozwiązał.
Niech nadal marzną, aż może w końcu w ich głowach zakiełkuje ROZUM i zaczną myśleć w kategoriach MY, NASZE, a nie jak do tej pory JA, MOJE. czyli pozbędą się niszczącego ich egoizmu.

X
XXL

SPOLDZIELNIE TO OSTATNIE OSTOJE KOMUNISTOW,DLATEGO POWINNY BYC NATYCHMIAST LIKWIDOWANE...NIE MOZE BYC TAK ZE POLSKA JEST NIBY KRAJEM DEMOKRATYCZNYM A ZEZWLA NA FUNKCJONOWANIE TAKICH STWOROW JAK ////SPOLDZIELNIE KOMUNISTOW I KUMOTROW////

G
Gość

Brakuje rozsądku..........

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3