Kapitan Odry: Mam nadzieję, że wystartujemy z przytupem... a potem 1 liga zostanie w Opolu!

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Mateusz Kamiński jest kapitanem Odry (w środku)
Mateusz Kamiński jest kapitanem Odry (w środku) Mirosław Szozda
Choć Mateusz Kamiński w Odrze Opole pojawił się dopiero przed tym sezonem to zaskarbił sobie zaufanie na tyle, że obecnie jest kapitanem zespołu. Przed restartem ligi obiecuje, że wraz z kolegami zrobi wszystko by utrzymać go na zapleczu elity.

Nie bez przyczyny też powyżej piszemy „dopiero”, albowiem choć on sam jest wychowankiem Pogoni Prudnik to już w wieku 19 lat trafił do Polonii Bytom. Potem z kolei przeniósł się do GKS-u Katowice, gdzie z małą przerwą na Górnik Zabrze spędził blisko dekadę... I dopiero od niedawna jest u nas.

Łukasz Baliński: Jak bardzo tęskniliście za grą?
Mateusz Kamiński: Każdy zniecierpliwiony już czekał na restart rozgrywek. Miejmy nadzieje, że wystartujemy z przytupem i przywieziemy trzy punkty.

Już teraz chcecie wyjść na boisko czy raczej czujecie, że nad czymś by jeszcze wypadało popracować?
Każdy dzień działał na naszą korzyść, bo wiadomo, iż przerwa w rozgrywkach była bardzo długa. Do tego jest ta dodatkowa niepewność, związana z tym, że nie ma sparingów. Tak czy inaczej to na co nas teraz stać zweryfikuje dopiero liga, bo niestety trening czy gra wewnętrzna to nie jest to samo co mecz ligowy. Miejmy nadzieje jednak, że uda się wrócić tak jak sobie to zaplanowaliśmy i zaczniemy punktować już od pierwszego spotkania.

Ten czas, który teraz za wami to jakby kolejne przygotowania do wiosny, już drugie po tych zimowych. Da się jakoś porównać te dwa okresy?
Przede wszystkim ta przerwa zimowa jest zaplanowana, więc każdy się na nią jakoś nastawia, a tutaj mieliśmy wielką niewiadomą. Czy to w piłce i w sporcie czy w każdej innej dziedzinie życia. Sytuacja dotknęła każdego. My jednak robiliśmy to co nam nakazano. Niemniej możemy sobie teraz rozmawiać, ja mogę obiecywać jedno czy drugie, ale wyjdziemy na boisko i to tam zostaniemy zweryfikowany. Wierzę jednak w to, że zostawimy zdrowie i serce, żeby 1 ligę w Opolu zachować.

Te mecze, które już się odbyły to trochę pod was. Porażki poniosły ekipy za wami i bezpośrednio przed wami. Nic tylko gonić...
Zgadza się. Na pewno zerkamy gdzieś na te wyniki, ale przede wszystkim musimy skupić się na sobie. Musimy punktować i liczyć na samych siebie. Będziemy walczyć o wygrana w Radomiu, potem u siebie z GKS-em Jastrzebie, tak by jak najszybciej osiągnąć cel, jakim jest utrzymanie.

Widmo koronawirusa jeszcze gdzieś krąży czy raczej starcie się odżegnywać te myśli?
Myślę, że to już jest indywidualne podejście każdego z osobna, bo każdy ma do tej całej sytuacji inne. Na pewno nie jest to jednak ani temat ani ani tabu podczas zajęć czy w szatni. My skupiamy się na treningach, na analizach i na meczach. To co poza piłką zostawiamy gdzieś z tyłu, za sobą i skupiam się nad tym co przed nami.

Odra Opole w Radomiu...

  1. 52.94%
  2. 41.18%
  3. 5.88%
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska