Karpie nie mają konkurencji

Art.
7,5 tony ryb przygotował na tegoroczne święta Leszek Krzywniak, właściciel stawów hodowlanych z Dziergowic pod Bierawą.

Przedświąteczna sprzedaż karpia u Krzywniaka ruszyła tydzień temu. Początkowo szło 200-300 kilo dziennie. Od wtorku zbyt jest taki, że trzeba odławiać tonę w ciągu doby. Hodowca zaopatruje trzy sklepy w powiecie oraz wielu indywidualnych klientów.
- Ludzie przyjeżdżają nie tylko z okolicy, ale i ze Zdzieszowic, spod Raciborza, a nawet Opola - mówi Leszek Krzywniak. - Z każdym rokiem coraz większe wzięcie mają amur, tołpyga i szczupak, zwłaszcza wśród młodszych klientów. Jednak ze względu na polską tradycję karp nadal jest bezkonkurencyjny.
Codziennie w stawie Leszka Krzywniaka brodzą po pas w lodowatej wodzie Józef Chrzonszcz i Franciszek Pazurek.
- Do minus dziesięciu idzie jeszcze wytrzymać. Najgorzej było w zeszłym tygodniu, kiedy mróz naprawdę mocno ścisnął. Warstwa lodu miała z siedem centymetrów - mówi Pazurek.
W tym roku przy wyławianiu ryb pomaga Jan Kaczmarczyk z Wolfsburga w Niemczech, który do Dziergowic przyjechał na święta do swej matki.
- W Niemczech pracuję w fabryce volkswagena. Takie łapanie karpi to dla mnie czysty relaks i odpoczynek od stania przy taśmie produkcyjnej. Przy okazji zarobię parę ryb na stół wigilijny - mówi Kaczmarczyk.
- My się śmiejemy, że role się odwróciły. Teraz ci z Niemiec przyjeżdżają dorobić u nas - cieszy się Jan Chrzonszcz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie