Kartka z kalendarza: Bronisław Bebel, legendarny siatkarz drużyny Wagnera, kończy dziś 73 lata

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Bronisław Bebel
Bronisław Bebel Elżbieta Wójcikiewicz
Udostępnij:
Bronisław Bebel - mistrz olimpijski, wicemistrz Europy, medalista mistrzostw Polski. Jedna z ikon polskiej siatkówki, zawodnik ze słynnej kadry Huberta Wagnera, dzisiaj, 16 maja 2022 roku, obchodzi 73. urodziny.

- Lata 70. to były wspaniale lata rzeszowskiej siatkówki. Miałem najlepszego rozgrywającego na świecie - Staszek Gościniak ze Śląska, ja ze Śląska, atmosfera była doskonała. Gra też. Zdobyliśmy mistrzostwo olimpijskie, mistrzostwa Polski - opowiadał na stronie nowiny24.pl Bronisław Bebel, wspominając czasy, gdy reprezentował Resovię. Wcześniej był zawodnikiem Chełmca Wałbrzych, a później Hutnika Kraków oraz klubów francuskich: AS Grenoble i Spacer’s de Toulouse.

I właśnie w Rzeszowie osiągał największe sukcesy klubowe, zdobywając cztery tytuły mistrza Polski (1971, 1972, 1974, 1975) oraz pięć innych medali, Puchar Polski (1975) oraz zajmując drugie miejsce w finale Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1972/73; obecnie Liga Mistrzów) oraz trzecią pozycję w finale Pucharu Europy Zdobywców Pucharów. W Hutniku dołożył do gabloty trofeów dwa tytuły wicemistrza kraju (1978, 1979)

Dziś, po wielu latach, najbardziej żałuje tego, że zbyt szybko opuścił Rzeszów.

- Tu się nauczyłem grać w siatkówkę z Januszem Strzelczykiem, tu spędziłem swoje najwspanialsze chwile, tu osiągnąłem najlepsze wyniki, założyłem rodzinę. Stąd pojechałem w świat - opowiadał Markowi Blujowi z Nowin. - Z Markiem Karbarzem pojechaliśmy najpierw na dwa lata do Hutnika Kraków; kiedy osiągnęliśmy dla reprezentacji wiek emerytalny, otworzyły się przed nami nowe możliwości. Wyjechaliśmy za granicę. Ja, ponieważ urodziłem się we Francji (16 maja 1949 roku w Noyelles-sous-Lens - przyp.), pojechałem do Francji, Marek był zawsze blisko Bronka, dlatego też pojechał do Francji, wylądował w Sete.

W barwach AS Grenoble, Bebel, jako grający trener, wystąpił w finale PEZP (1982), zajmując 4. miejsce. Dziś czuje satysfakcję, że to on wraz z Karbarzem uczyli Francuzów, którzy teraz są postrachem faworytów w Lidze Narodów, grać w siatkówkę, obaj pracowali z najlepszymi zespołami tego kraju i wychowali wielu zawodników.

W życiu prywatnym mistrzowi olimpijskiemu z Montrealu też się powiodło. Na igrzyskach występował dwukrotnie, w latach 1972 i 1976, tak jak jego poślubiona w 1971 roku żona Jolanta (z domu Rzymowska), świetna florecistka CWKS Legia Warszawa i Resovii, zdobywczyni brązowego medalu mistrzostw świata w drużynie, a następnie trenerka.

Bronisław Bebel

199-krotny reprezentant kraju (1968-1978). Dwukrotny olimpijczyk: Monachium (1972) – 9. miejsce, Montreal (1976) – złoty medal. Srebrny medalista ME z Helsinek (1977), uczestnik MŚ 1978 w Rzymie (8. miejsce) i ME 1971 w Mediolanie (6. miejsce). Trzykrotnie brał udział w Pucharze Świata: 1969 w Lipsku (8. miejsce), 1973 w Pradze (2. miejsce) i 1977 w Tokio (4. miejsce). Odznaczony m.in. złotym i srebrnym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe oraz Złotym Krzyżem Zasługi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Kartka z kalendarza: Bronisław Bebel, legendarny siatkarz drużyny Wagnera, kończy dziś 73 lata - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie