Kędzierzyn-Koźle. Dom jak z horroru stoi w samym centrum miasta. Obok powstaje apartamentowiec

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
W samym domu jak i wokół niego można znaleźć sporo przedmiotów codziennego użytku, które prawdopodobnie zostały po poprzednich lokatorach. To buty, maskotki, dziecięce autko, stare radio czy telewizor.
W samym domu jak i wokół niego można znaleźć sporo przedmiotów codziennego użytku, które prawdopodobnie zostały po poprzednich lokatorach. To buty, maskotki, dziecięce autko, stare radio czy telewizor.
Na samą myśl o nim niektórzy mieszkańcy mają gęsią skórkę. Inni jedynie denerwują się na potężny bałagan na obejściu, który szpeci wizerunek Śródmieścia. Opuszczony dom przy ulicy Grunwaldzkiej w samym centrum Kędzierzyna-Koźla wzbudza wiele emocji. Co ciekawe, obok powstaje apartamentowiec, którego właściciel chce za własne pieniądze wysprzątać ruderę.

Dom, o którym mowa, stoi przy ulicy Grunwaldzkiej. To stara, nieco zaniedbana zabudowa w centrum Kędzierzyna. Przedwojenna nieruchomość przy Grunwaldzkiej wyróżnia się jednak na tle innych kamienic w tym miejscu.

Przede wszystkim od dłuższego czasu nikt tam nie mieszka. Mimo to drzwi do budynku stoją otworem. Prawdopodobnie noce spędzają tam bezdomni, chociaż na miejscu ich nie zastaliśmy.

W samym domu jak i wokół niego można znaleźć sporo przedmiotów codziennego użytku, które prawdopodobnie zostały po poprzednich lokatorach. To buty, maskotki, dziecięce autko, stare radio czy telewizor.

Jednocześnie ktoś podrzuca śmieci na teren posesji, między innymi stare opony. Okoliczni mieszkańcy przyznają, że dom mógłby służyć jako sceneria horroru. Niektórzy mówią o nim nawet "upiorny dom".

- Żadnych duchów tu nie ma, ale wygląda to "klimatycznie" - uśmiecha się jedna z młodych mieszkanek Śródmieścia, która mieszka nieopodal domu przy Grunwaldzkiej.

Straż Miejska w Kędzierzynie-Koźlu ustaliła, że właściciele przebywają za granicą od dłuższego czasu. Jednocześnie deweloper, który po sąsiedzku buduje apartamentowiec zadeklarował, że wysprząta ten teren między innymi po to, aby przyszli mieszkańcy nowego bloku nie musieli oglądać nielegalnego wysypiska na opuszczonej posesji.

Jak szybko się to stanie jednak nie wiadomo. Władze miasta nie mają środków prawnych, aby skutecznie przepędzać stąd włóczęgów, którzy się tu pojawiają. Podobnie jak młodzież uprawiającą tzw. urbex, czyli zwiedzanie opuszczonych domów i poszukiwanie ich historii.

Zobaczy galerię zdjęć z opuszczonego domu przy ulicy Grunwaldzkiej.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus

Właściciele przebywają za granicą i mają gdzieś nieruchomość. Jak miasto, deweloper wysprząta i wyremontuje, to paciuloki przyjdą i będą się upominać o swoje, jak to było w Strzelacach Opolskich. Nie płacą podatków, nie zagwarantowali należytej dbałości o nieruchomość, to miato powinno wystawić na sprzedaż i byłby spokój !

Dodaj ogłoszenie