Kędzierzyn-Koźle. Maszyna do mieszania betonu odcięła rękę robotnikowi. Lekarzom z kozielskiego szpitala udało się ją przyszyć [ZDJĘCIA]

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Cztery piąte obwodu ręki zostało przecięte. Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że jest szansa, że kończyna przeżyje. Zabieg wykonano w znieczuleniu ogólnym - informuje dr Marcin Felsz, kierownik oddziału urazowo-ortopedycznego kozielskiego szpitala.
Cztery piąte obwodu ręki zostało przecięte. Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że jest szansa, że kończyna przeżyje. Zabieg wykonano w znieczuleniu ogólnym - informuje dr Marcin Felsz, kierownik oddziału urazowo-ortopedycznego kozielskiego szpitala. Tom/mat. SP ZOZ
Trzy ośrodki specjalistyczne odmówiły wykonania replantacji. Poszkodowanemu robotnikowi z pomocą przyszli lekarze z kozielskiego szpitala powiatowego, którzy wykonali bardzo trudną operację. Rękę udało się przyszyć, ale będzie się ona goić jeszcze przez kilka miesięcy.

Do wypadku doszło pod koniec pracy przy maszynie do mieszania betonu. 44-letni mężczyzna wsadził do niej rękę. Wtedy doszło do poważnego wypadku. Ramię zostało przecięte na wysokości nadgarstka i trzymało się tylko na niewielkiej ilości tkanek, skóry i ścięgien.

Kilka ośrodków specjalistycznych odmówiło przeprowadzenia operacji, ponieważ zostało zachowane ukrwienie przez tętnicę łokciową. Pacjentowi groziła amputacja, ale lekarze z kozielskiego szpitala zdecydowali się na trudną operację zespolenia przeciętych kości i ścięgien.

- Cztery piąte obwodu ręki zostało przecięte. Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że jest szansa, że kończyna przeżyje. Zabieg wykonano w znieczuleniu ogólnym - informuje dr Marcin Felsz, kierownik oddziału urazowo-ortopedycznego kozielskiego szpitala. Wykonaliśmy zabieg zespolenia kości i zeszyliśmy struktury miękkie, część ukrwienia została zachowana. Pacjent dobrze to zniósł, nie było zaburzeń ukrwienia.

Jak dodaje dr Felsz, najtrudniejsze było właśnie połączenie struktur ręki, która była mocno poszarpana. Operacja trwała ok. 3 godzin.

W okresie pooperacyjnym ukrwienie ręki zostało zachowane. Po półtoratygodniowym pobycie i wygojeniu rany pacjent w stanie dobrym został wypisany do dalszego leczenia ambulatoryjnego. Ale ręka będzie dochodzić do sprawności przez kilka miesięcy. Najdłużej trwa zespolenie kości, nieco krócej ścięgien.

- W tym konkretnym przypadku zespół pod kierunkiem kierownika oddziału urazowo-ortopedycznego działał pod presją czasu w sytuacji ekstremalnej. Jestem dumny że nasz zespół doskonale poradził sobie z takim wyzwaniem - podkreśla Jarosław Kończyło, dyrektor kozielskiego szpitala.

Czy bycie kujonem to problem?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Brawo!
Dodaj ogłoszenie