Kędzierzyn-Koźle. Wielkie wysypisko w centrum miasta. "Syf jakiego świat nie widział"

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Nielegalne wysypisko leży w bezpośrednim sąsiedztwie najważniejszej ulicy w mieście. Tom
Na terenie byłego tartaku w ścisłym centrum Kędzierzyna-Koźla powstało gigantyczne nielegalne wysypisko odpadów. Pomieszkują tam również bezdomni i włóczędzy, którzy stworzyli prowizoryczne legowiska. Mieszkańcy mówią, że to miejsce jest skazą na wizerunku miasta. Straż Miejska mówi, że niewiele może wskórać.

Stary tartak znajduje się centrum Kędzierzyna, 200 metrów od głównej arterii komunikacyjnej miasta - ulicy Kozielskiej i tuż obok linii kolejowej do Opola.

Zakład wiele lat temu został zamknięty, a potem częściowo rozebrany. Miejsce jest jednak ogólnodostępne. Wielu mieszkańców wybiera się tam na spacery.

- Kiedy tam ostatnio byłem, to aż zaniemówiłem. Takiego syfu to świat nie widział - mówi pan Józef, jeden z mieszkańców pobliskiego osiedla Pogorzelec.

Na miejscu walają się setki ton śmieci. Można tam znaleźć stare meble, zużyte telewizory, lodówki i wiele innych sprzętów domowego użytku. Wszędzie leży mnóstwo zużytych opon i zderzaków samochodowych, tysiące butelek po alkoholu, starych wykładzin, gruzu.

Widać, że odpady były tam zwożone całymi transportami. Niektóre wrzucane były do dołów, które kiedyś służyły do produkcji zakładu. Inne wyrzucano wprost na trawnik.

Ponieważ miejsce jest zadrzewione, pomieszkują tam bezdomni i włóczędzy. Zbudowali prymitywne legowiska, gdzie składują alkohol i jedzenie. Niektóre wyglądają, jakby służyły za domy, suszą się tam ubrania, jest prowizoryczna kuchnia, leżą maszynki do golenia, można także znaleźć opakowania po prezerwatywach.

Zjawiskowo wygląda "toaleta" zbudowana z trzech starych opon oraz deski sedesowej. Mieszkańcy, którzy tam chodzą mówią jednak, że to miejsce jest skazą na wizerunku Kędzierzyna-Koźla.

Komendant Straży Miejskiej w Kędzierzynie-Koźlu Aleksy Ptaszyński tłumaczy, że ten teren jest prywatny. Jedyne, co służby mogą zrobić, to próbować zmusić właściciela do posprzątania.

- Robimy to, kierujemy wnioski do sądu. Niedawno dostaliśmy informację, że właściciel został ukarany grzywną - powiedział portalowi nto.pl Aleksy Ptaszyński. Nie ujawnił jednak jaka była kwota grzywny. Wiadomo, że maksymalna w takich wypadkach to 5 tysięcy złotych.

Nie wiadomo, czy właściciel ma jakieś plany wobec tego terenu. Kiedyś radni mówili o tym, że może tam powstać jakiś market.

- Fajnie, gdyby kiedyś ten teren zagospodarowano. Bo mamy tu jedno wielkie wysypisko śmieci w samym centrum miasta - mówią mieszkańcy.

Czy wkrótce będzie cieplej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie