Kędzierzyn-Koźle wyda trzy tysiące płyt z piosenkami mieszkańców

fot. Daniel Polak
Na płycie jest też głos Michała Kacperczyka z Karawany.
Na płycie jest też głos Michała Kacperczyka z Karawany. fot. Daniel Polak
Udostępnij:
Na krążkach posłuchać będzie można między innymi: Darka Czarnego, Karawany, Agaty Seidel i Blues jak Kobra.

Zespoły i soliści, zawodowcy i amatorzy - wszystkich, którzy się na niej znajdą łączy to, że mieszkają, bądź pochodzą z Kędzierzyna-Koźla.

- Usłyszymy na niej na przykład grę Marka Radulego, który kiedyś występował razem z Budką Suflera, a także wiceprezydenta Kędzierzyna-Koźla Piotra Gabrysza, który z kolei muzykę traktuje zupełnie amatorsko - wyjaśnia Andrzej Wróbel, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury. - W sumie znajdzie się tam kilkanaście utworów.

Płytę nazwano "Nasze miasto-nasza muzyka".
- Po tysiącu sztuk trafią one do MOK-u, Urzędu Miasta i do samych wykonawców - mówi Andrzej Wróbel.
Mieszkańcy nie będą mogli ich kupić, zamiast tego będą rozdawane podczas rozmaitych konkursów i imprez plenerowych. Jak zapewniają pracownicy ośrodka kultury, jeśli ktoś przyjdzie po nią do "Chemika", to dostanie ją za darmo.

- Na tym krążku posłuchamy rapu, rocka, poezji śpiewanej i wielu innych gatunków - dodaje szef MOK-u.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

U
UncleYouKnowWhat
Autor tego pomysłu chyba przespał kilka ostatnich lat i nie zauważył, że era CD to już prehistoria. Czyż nie prościej, wygodniej, a przedewszystkim taniej dla budżetu miasta, byłoby umieszczenie tych kawałków w formie MP3 na stronie MOK? Każdy kto miałby na to ochotę mógłby ściągnąć sobie te piosenki w dowolnym miejscu i czasie. Propozycja urzędników jest anachroniczna bo ogranicza zasięg oddziaływania muzyki jako środka promocji do osób, które fizycznie znajdują się na terenie miasta. To sprawia, że cała inicjatywa jest w dużej mierze bez sensu bo w praktyce w jej zasięgu znajdą się prawie wyłącznie mieszkańcy miasta. A my swoje wiemy, bo na co dzień obserwujemy wasze poczynania drodzy decydenci i wydanie płyty to za mało, żeby zmącić nam oczy. Generalnie pomysł jest dobry, ale realizacja wbrew wymogom nowoczesności. Urzędnicy z duchem czasu!!! Albo zamieńcie pracę na taką, w której marnowanie pieniędzy nie wiąże się z marnowaniem kasy nas wszystkich!!!
Ps. Trzeba było wydać to na kasetach magnetofonowych.
X
XXXX
Tak sie sklada, ze to nic nowego...mam juz w kolekcji 2 takie plyty z poprzednich lat...
w
w11
Brawo! Świetny pomysł! Tym tropem mogłyby pójść inne miasta na Opolszczyźnie.
Przejdź na stronę główną Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie