Kędzierzyńscy radni spierają się nawet o hospicjum

fot. Daniel Polak
- To idealne miejsce pod budowę hospicjum. Prezydent nie powinien blokować tego pomysłu - uważa Grzegorz Chudomięt.
- To idealne miejsce pod budowę hospicjum. Prezydent nie powinien blokować tego pomysłu - uważa Grzegorz Chudomięt. fot. Daniel Polak
Urząd miasta nie chce przekazać starostwu obiecanego miliona złotych na utworzenie hospicjum. Powód? Prezydent sam chce nim zarządzać.

Czy ratusz boi się tego, że pieniądze zostaną zmarnowane?
- Nie - zapewnia Piotr Gabrysz, wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla. - Ale jak mamy przekazać komuś taką dużą kwotę, to wolimy placówkę zorganizować sami.
Pieniądze powinny zostać przekazane starostwu już kilka miesięcy temu. Nic takiego się jednak nie stało, choć miejscy radni w tegorocznym budżecie miasta zarezerwowali na ten cel milion złotych. Układ miał być taki: miasto daje pieniądze na uruchomienie placówki, a samorząd powiatowy budynek. Urzędnicy ze starostwa znaleźli nawet świetne miejsce.

- To nieczynny obecnie budynek przy ulicy Judyma 4, przylegający do kędzierzyńskiego szpitala - tłumaczy Grzegorz Chudomięt, przewodniczący rady miasta. - Gdzie, jak nie tutaj, prowadzić taką placówkę? Lepszej lokalizacji nie można sobie wyobrazić.

Prezydent Wiesław Fąfara i jego urzędnicy mają jednak inny plan. Uważają, że hospicjum może funkcjonować np. w należącym do gminy budynku na ulicy Szkolnej. Tuż obok bramy wjazdowej do zakładów chemicznych.
Skąd upór miejskich urzędników, by zamiast przekazać dotację, próbować samodzielnie tworzyć taką placówkę?

- Procedury przekazywania takich pieniądzy są zbyt skomplikowane - mówi Piotr Gabrysz.

- Bzdura - odpowiada szef rady miasta. - Można je przekazywać innym samorządom, wystarczy odbrobina dobrej woli. Przerabialiśmy to w przypadku remontu głównej arterii miasta, czyli alei Jana Pawła II.
Niektórzy radni spekulują, że prezydent chce mieć hospicjum pod swoimi skrzydłami. Ich zdaniem przed wyborami Wiesław Fąfara będzie mógł się pochwalić, że to on je wybudował.

Piotr Gabrysz odpowiada, że to niedorzeczny zarzut.
Gdyby hospicjum powstało, prowadzone byłoby przez stowarzyszenie "Spóźnieni". Starostwo już przekazało stowarzyszeniu budynek.

- Teraz czekamy na ruch prezydenta. Mamy nadzieję, że sprawa wkrótce się wyjaśni - mówi wicestarostwa Marek Matczak.

Między innymi w tej sprawie na jutro została zwołana nadzwyczajna sesja rady miasta.

Komentarz

Nie handlujcie godnością
Sprawa musi szybko znaleźć swój finał i chyba lepiej by było, gdyby prezydent ustąpił w tym sporze. Bo tu chodzi o ludzką godność. Tych, którzy kiedyś w hospicjum się znajdą, i tych, którzy dziś chcą na tym sporze coś ugrać.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
głowa mała
Czy ktoś chce dożywać pod bramą blachowni?
D
DNA
To hospicjum już powinno dawno powstać lecz jak zwykle pan prezydent Kędzierzyna-Koźla znów mam problem,niech się wreszcie zastanowi że nie robi tym na złość radnym lecz wszystkim mieszkańcom.Wymyślenie lokum na hospicjum w Blachowni mija się z celem.Panie prezydencie Ci mieszkańcy którzy głosowali na pana to też czekają aż przestanie pan robić im na złość i wyrazi zgodę na przekazanie tych pieniędzy.
Dodaj ogłoszenie