Kilka dni nadziei dla Tomasza Garbowskiego

Artur  Janowski
Artur Janowski
Tomasz Garbowski
Tomasz Garbowski Archiwum
Komitet SLD odebrał dziś potwierdzenie, że odwołanie do Państwowej Komisji Wyborczej - w sprawie odmowy zarejestrowania list w Opolu - jest złożone. Ostateczna decyzja najpóźniej w sobotę.

Obecnie SLD ma zarejestrowane listy w okręgach 1 i 5. W okręgach nr 2, 3 i 4 najpierw miejska komisja wyborcza, a potem także komisarz wyborczy odmówili rejestracji.

- Przedstawiciele naszego komitetu złożyli odwołanie do Państwowej Komisji Wyborczej, a PKW ma teraz trzy dni na ich rozpatrzenie, co oznacza, że najdalej w sobotę poznamy ostateczną decyzję. Wierzę, że będzie pomyślna nie tylko dla mnie, ale również dla całego SLD - mówi Tomasz Garbowski, poseł SLD i kandydat tej partii na prezydenta Opola.

Garbowski - choć jest zgłoszony jako kandydat - startować nie może, bo SLD nie ma zarejestrowanych list do rady miasta w trzech okręgach.

Na decyzję PKW czeka nie tylko one, ale także 30 osób, które są na niezarejestrowanych listach SLD do rady miasta. Na razie wygląda na to, że ci kandydaci też nie będą mogli wystartować.

Powodem odmowy rejestracji list SLD w większości okręgów w Opolu były zastrzeżenia co do podpisów poparcia.

Dopatrzono się takich braków formalnych, jak np. brak określenia miasta, błędy w PESEL-ach, niekompletne adresy, brak wpisu do rejestru wyborców.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
co za ULGA

Nadzieja Tomasza w końcu zdechła.

n
nieomylnie blądzący
W dniu 23.10.2014 o 09:15, oburzona napisał:

To zaprzeczenie demokracji. Uniemożliwienie obywatelom wyboru. Zasłanianie się prawem i wykorzystywaniem niedoprecyzowanych przepisów. Kojarzy mi się to z ustrojem, który panował u nas 25 lat temu. Dla mnie demokracja powinna być ważniejsza niż biurokracja. Dlaczego tej sytuacji nie rozpatruje się z perspektywy obywateli, którzy chcą na Pana Tomasza zagłosować i się im to uniemożliwia. A później się dziwimy dlaczego na wyborach jest tak niska frekwencja. 

 

Nie potrafisz myśleć i wyciągać prawidłowych wniosków z oczywistych faktów. To nie jest zaprzeczenie czegokolwiek. Umowa zawarta w prawie wyborczym jest prosta - należy zebrać odpowiednia liczbę osób na listach poparcia w prawidłowy i rzetelny sposób udokumentowanych, bez żadnych przekrętów i machlojek typy ksero, lewych podpisów i "pomyłek" w PESEL'u, adresach, czy lewych osób, których obecna miejsce zamieszkania to kwatera cmentarna na miejskim cmentarzu komunalnym.

Jeśli takich list z prawidłowo zebranymi podpisami się nie ma, to znaczy, że nie ma sie wystarczającego poparcia by startować w wyborach. Wnioskiem z tego nie jest to uniemożliwienie obywatelom wyboru przez komisję wyborczą, ale po prostu kandydat nie ma poparcia w społeczeństwie, albo kandydat zlekceważył sobie tę procedurę zbierania podpisów i sam sobie zamknął możliwość startowania w wyborach.

 

 

 

 

Nie znam zasad jakie ma komisja wyborcza...ale zastanawiam sie kto "podkablowal" pana Garbowskiego w tej komisji.....Nie mowie dlatego, ze tak lubie SLD....ale dlatego , ze nie ma gorszego swinstwa, jak domoszenie na druga osobe....Kojarze jedna osobe....ale nie chce ujawniac jego nazwiska....bo czlowiek jest omylny....ale jak znam swinstwa jakie juz robil innym to akurat mi to pasuje....Panie Tomku...niech pan kiedys na konferencji pusci odrobinke "pary" ktory to osobnik byl panu taki zyczliwy....Przyda sie to 16 listopada....

 

 

To nie chodzi o żaden kabel. Tak czy siak miejska komisja wyborcza sprawdza WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU przedstawione jej jej listy poparcia WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU komitetów wyborczych, który kandydaci chcą uczestniczyć w wyborach. Jeśli te komitety mają w składzie ludzi obowiązkowych, przewidujących i - jak się to mówi - "dmuchających na zimne", to zebrane przez nich podpisy na listach w swojej liczbie dość znacznie przekraczają narzuconą minimalną ich ilość, właśnie po to by w przypadku jakichś wątpliwości wynikających z pomyłek, czy też trafienia się jakiejś osoby nieuprawnionej do głosowania w danym okręgu nie dyskwalifikowało to całej listy.

Pan Garbowski i jego komitet takich obowiązkowych i przewidujących ludzi nie posiada i poszedł po najmniejszej linii oporu i zebrał na listach podpisy bez odpowiedniego minimum na margines bezpieczeństwa pozwalający uniknąć katastrofy z powodu zakwestionowania podpisów z powodu jakichś błędów jakie mogą się zdarzyć ludziom w trakcie ich sporządzania. Wiadomo przecież od dawien dawna, że człek ma prawo być omylny.

No i takich omylnych w ekipie pana Garbowskiego nazbierało się co nie miara. Sam poseł tym omylnym zaufał i teraz została mu tylko nadzieja. Bardzo nikła nadzieja .. i nic więcej.

 

A swoja drogą gdyby został tym prezydentem, to jak poradził by sobie mając do dyspozycji tylko tych notorycznie omylnych?

k
kibic

Nie znam zasad jakie ma komisja wyborcza...ale zastanawiam sie kto "podkablowal" pana Garbowskiego w tej komisji.....Nie mowie dlatego, ze tak lubie SLD....ale dlatego , ze nie ma gorszego swinstwa, jak domoszenie na druga osobe....Kojarze jedna osobe....ale nie chce ujawniac jego nazwiska....bo czlowiek jest omylny....ale jak znam swinstwa jakie juz robil innym to akurat mi to pasuje....Panie Tomku...niech pan kiedys na konferencji pusci odrobinke "pary" ktory to osobnik byl panu taki zyczliwy....Przyda sie to 16 listopada....

B
Beata

Nadzieja matką głupich.

o
oburzona

To zaprzeczenie demokracji. Uniemożliwienie obywatelom wyboru. Zasłanianie się prawem i wykorzystywaniem niedoprecyzowanych przepisów. Kojarzy mi się to z ustrojem, który panował u nas 25 lat temu. Dla mnie demokracja powinna być ważniejsza niż biurokracja. Dlaczego tej sytuacji nie rozpatruje się z perspektywy obywateli, którzy chcą na Pana Tomasza zagłosować i się im to uniemożliwia. A później się dziwimy dlaczego na wyborach jest tak niska frekwencja. 

n
nie niestety ucieszony

To tylko płonna nadzieja. ... niestety - panie Tomabigszu.

:)

Liczę na to że Państwowa Komisja nie podważy zdania swoich kolegów po fachu i nie zrobią pomyłki z zarejestrowaniu skserowanych list i nieważnych podpisów.

Dodaj ogłoszenie