Klubowe Mistrzostwa Świata w Siatkówce Mężczyzn. Zaksa wygrywa mecz z Sarmayeh Bank Teheran

Marcin Sagan
Marcin Sagan

Wideo

Zobacz galerię (77 zdjęć)
W pierwszym spotkaniu grupowym Klubowych Mistrzostw Świata siatkarze z Kędzierzyna-Koźla pokonali Sarmayeh Bank Teheran z Iranu 3:2, choć przegrywali 0:2.

Klubowe Mistrzostwa Świata w hali opolskiego Okrąglaka zespół z Kędzierzyna-Koźla zaczął od meczu, który na pewno przejdzie do historii klubu. Po trwającej ponad dwie i pół godziny walce wygrał 3:2 z drużyną składającą się niemal w całości z reprezentantów bardzo mocnej przecież kadry Iranu.

Początek meczu był udany dla mistrza Polski. W pierwszym secie objęli prowadzenie 4:1, ale sześć kolejnych punktów zdobyli rywale. ZAKSA odrobiła straty i przegrywała różnicą jednego czy dwóch punktów. Przy stanie 18:19 zawodnicy Sarmayehu postawili trzy skuteczne bloki i w efekcie pewnie wygrali w premierowej odsłonie do 19.

W drugiej partii kędzierzynianie nie mieli wiele do powiedzenia. Przewaga zespołu z Iranu była ogromna i jej końcowy wynik jest nieco mylący. Zaczęło się od stanu 6:2 dla Sarmayehu, a za chwilę było 12:5 dla nich. Kolejne cztery punkty zdobyła ZAKSA, ale goście znów odskoczyli i prowadzili 20:11. Nasz zespół popełniał błędy, nie kończył ataków. W końcówce tego seta rywale mieli nieco problemów, ich przewaga zmalała, ale zwycięstwo w tej odsłonie było niezagrożone.

ZAKSA wydawała się być na łopatkach. Zdołała się jednak podnieść. W trzeciej partii od stanu 11:11 odskoczyła na 15:11. Kędzierzynianie wzmocnili zagrywkę, lepiej grali na siatce i to przyniosło efekt w postaci wysokiego zwycięstwa.

Nasza drużyna poszła za ciosem. W czwartek partii wyrówna walka trwała do stanu 11:11, ale podopieczni trenera Andrei Gardiniego odskoczyli na 18:13. Nie załamało to przeciwników i zdobyli cztery punkty z rzędu. Znów ZAKSA zyskała przewagę (20:17), ale ją straciła i przegrywała 22:23. Irańczycy mieli meczbola, ale nie wykorzystali go i zrobiło się 26:25 po asie serwisowym Portorykańczyka Maurice’a Torresa. Seta udało się zakończyć przy czwartej próbie wygraną 31:29 wcześniej broniąc drugiego meczbola.

O wszystkim musiał więc decydować tie break. W nim nasz zespół prowadził 8:6 przy zmianie stron, ale za chwilę był remis. Końcówka znów była niezwykle dramatyczna. Górą w niej była ZAKSA. Naszym siatkarzom należą się ogromne brawa!

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Sarmayeh Bank Teheran 3:2 (-19, -20, 16, 29, 15)
ZAKSA: Toniutti, Buszek, Bieniek, Torres, Deroo, Wiśniewski, Zatorski (libero) - Szymura, Semeniuk, Jungiewicz. Trener Andrea Gardini.
Sarmayeh: Żygadło, Mirzajanpour, Gholami, Mahmoudi, Ghaemi, Mousavi, Marandi (libero) - Mahdavi, Mobasheri, Shafiei, Ghara. Trener Mostafa Karkhaneh.
Sędziowali: Nasr Shaaban (Egipt) i Shin Muranaka (Japonia). Widzów 3000.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie