Kobiety rodzące w kluczborskim szpitalu mogą poprosić o znieczulenie na życzenie

fot. Helena Wieloch
Zdaniem lekarzy, sama świadomość, że młoda mama może poprosić o znieczulenie, powoduje mniejszy lęk przed bólem. Na zdjęciu anestezjolog Adam Werra.
Zdaniem lekarzy, sama świadomość, że młoda mama może poprosić o znieczulenie, powoduje mniejszy lęk przed bólem. Na zdjęciu anestezjolog Adam Werra. fot. Helena Wieloch
- I nie muszą za to płacić - mówi anestezjolog dr Jurij Murenko. Jedyne, za co trzeba zapłacić, to koszty fartucha, czepka i butów dla taty, który chce uczestniczyć w rodzinnym porodzie.

Pani Ilona z Kuniowa jest jedną z młodych mam, które podczas porodu poprosiły o znieczulenie.

- Muszę powiedzieć, że nie żałuję, lżej zniosłam poród, czułam ból, ale nie taki straszny, byłam w pełni świadoma, współpracowałam z położnikami - opowiada.

Liczby mówią same za siebie. W 2007 roku na 218 wszystkich znieczuleń podczas porodu naturalnego wykonanych na Opolszczyźnie, aż 191 przeprowadzono w Kluczborku. W ubiegłym roku były tu 163 porody w znieczuleniu, a w tym roku już ponad 80.

- Dla mnie to standard, że jeśli pacjentka chce tzw. znieczulenie na życzenie, to się je wykonuje - mówi dr Jurij Murenko, jeden z anestezjologów z firmy "Anesta", która ma podpisaną umowę na 24-godzinne dyżury w kluczborskim szpitalu. - Tym bardziej, że znieczulenie zewnątrzoponowe jest jednym z najbezpieczniejszych dla dziecka i dla matki.

- My nie zmuszamy pacjentek do porodów w znieczuleniu - zastrzega Renata Jażdż
- Zaleska, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kluczborku. - Wszak dla szpitala są to dodatkowe koszty, może nieduże, ale jednak, i dodatkowa praca dla lekarzy. Różne kobiety mają różną tolerancję na ból. My oferujemy im możliwość skorzystania ze znieczulania na życzenie. Bezpłatnie.

Opinia

Opinia

Urszula Kubicka - Kraszyńska z Fundacji "Rodzić po Ludzku".
- Uważam, że znieczulenie na życzenie powinno być dostępne dla pacjentek. Przy czym powinno się je stosować po zaproponowaniu i wykorzystaniu innych, niefarmakologicznych sposobów łagodzenia bólu. To jest między innymi możliwość swobodnego poruszania się, dostęp do prysznica czy wanny, gdyż woda łagodzi ból. Może to być także masaż.
Bardzo dobrze się dzieje, że w kluczborskim szpitalu rodzące za znieczulenie na życzenie nie muszą płacić.

- Jesteśmy w dwudziestym pierwszym wieku - podkreśla dr Murenko. - Uważam, że kobieta ma prawo do porodu w znieczuleniu, jeśli ma niską tolerancję na ból. Każda rodząca jest informowana o takiej możliwości. I może z niej skorzystać, o ile oczywiście nie ma przeciwskazań, ale po to przeprowadzany jest z pacjentką szczegółowy wywiad.

Przyszłe mamy dowiadują się o tym w szkole rodzenia prowadzonej przez szpital bez kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
- Za zajęcia w tej szkole przyszłe mamy także nie muszą płacić - zaznacza Renata Jażdż-Zaleska.

Jedyne, za co trzeba zapłacić, to koszty fartucha, czepka i butów dla taty, który chce uczestniczyć w rodzinnym porodzie.
Lekarze tłumaczą, że znieczuleniem na życzenie interesują się przede wszystkim pacjentki, które rodzą po raz pierwszy.

- Czasem już sama świadomość, że jest możliwość poprosić o znieczulenie powoduje, że młoda mama mniej się denerwuje i lżej znosi poród siłami natury
- mówi lekarka z oddziału noworodków w kluczborskim szpitalu.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z kluczborka
W dniu 30.01.2014 o 17:13, Gość napisał:

ja trzy razy tam rodziłam za trzecim razem zamordowli mi zdrowego synka położna i lekarz stwierdzili że ktg sie zepsulo bo tętna dziecka nie słychać nawet usg nie zrobili kiedy dziecko sięurodziło było sine i nie oddychało jak położna go zobaczyła to jak by diabła samego już zdawała sobie sprawe z ile zaniedban dokonali i nagle z całego szpitala lekarze sie zlecieli 45 minut go reanimowali na oczch moich i męża a wystarczyło głupie usg aby widzieć że dziecko ma owiniętą szyjke a mi zostało się porzegnać z synem tym tak upragnionym bo mamy dwie córki na drógi dzien lekarz powiedział mi coś tak przykrego jak szłam na badanie kontrolne że lepiej sprawdzić bo nieszczęścia chodzą parami tego samego dnia dostałam wypis a za trzy dni wychodziło ze mnie łożysko pojechałam do swojej lekarki powiedziała że to jest jakiś horror że tak mnie wypisali zadzwoniła do szpitala przymnie i zapytała to to ma wszystko zna zyć jak mogło dojśc do smierci zdrowego dziecka ale juz mi gonikt nie odda mijają dwa lata a ja jestem wrakiem człowieka i chyba juz nigdy nie dojde do siebie to są nieodpowiedzialni ludzie to moja ocena

Jakby byly kropki i przecinki to można by zrozumieć o co chodzi.

G
Gość
W dniu 11.06.2009 o 22:46, Agnieszka z Sycowa napisał:

26.05.2006 mialam okazje rodzic w szpitalu w Kluczborku - musze dodac ze od poczatku planowalam tam rodzic wlasnie ze wzgledu na znieczulenie!!To byla jedna z najelpszych decyzji- znieczulenie bardzo mi pomoglo a do tego bardzo dobra opieka poloznych(p.A,Mądra) i samego Ordynatora oddzialu polożniczego dr.M.Rajca. Polecam wszystkim gorąco porodówke w KLUCZBORKU!!!

ja trzy razy tam rodziłam za trzecim razem zamordowli mi zdrowego synka położna i lekarz stwierdzili że ktg sie zepsulo bo tętna dziecka nie słychać nawet usg nie zrobili kiedy dziecko sięurodziło było sine i nie oddychało jak położna go zobaczyła to jak by diabła samego już zdawała sobie sprawe z ile zaniedban dokonali i nagle z całego szpitala lekarze sie zlecieli 45 minut go reanimowali na oczch moich i męża a wystarczyło głupie usg aby widzieć że dziecko ma owiniętą szyjke a mi zostało się porzegnać z synem tym tak upragnionym bo mamy dwie córki na drógi dzien lekarz powiedział mi coś tak przykrego jak szłam na badanie kontrolne że lepiej sprawdzić bo nieszczęścia chodzą parami tego samego dnia dostałam wypis a za trzy dni wychodziło ze mnie łożysko pojechałam do swojej lekarki powiedziała że to jest jakiś horror że tak mnie wypisali zadzwoniła do szpitala przymnie i zapytała to to ma wszystko zna zyć jak mogło dojśc do smierci zdrowego dziecka ale juz mi gonikt nie odda mijają dwa lata a ja jestem wrakiem człowieka i chyba juz n

igdy nie dojde do siebie to są nieodpowiedzialni ludzie to moja ocena

a
agulla8561
W dniu 24.06.2009 o 11:02, Przyszła mama napisał:

@ AgnieszkaDziękuję za wpis. Mam pytanie do innych mam rodzących w tym szpitalu: Jak oceniacie oddział położniczy w Kluczborku?


ja również moge zachwalić kluczborska porodówkę ,choć ja miałam cesarkę.niewiem jak to jest z tymi znieczuleniami,bo kiedy byłam przygotowana do operacji obok jedna kobieta tak głośno wyła z bólu ze niemoglam sama wytrzymac patrząc na nią i jej słuchając,WIELOKROTNIE PROSIŁA o znieczulenie i lekarza i położne,ale oni stwierdzili ze oni wiedza lepiej kiedy podac je a kiedy nie.Tak wiec ja wywnioskowalam z tego ze wcale nietak prosto otzrymac to DARMOWE znieculenie.wiem że kobiety ktore mialy ciążę prowadzone przez lekarza ginekologa który pracuje w tym ze szpitalu nawet niemusialy o nie prosic....i niekoniecznie prywatnie,ja to sie nawet ciesze że mnie druga cesarka czekać będzie....choc smutno mi bywa bo jednak mam świadomość taką ze ja nie urodziłam tylko mi wyciągneli dzidzie...POZDRAWIAM ciężarne i wszsytkie które bedą sie starać o bobaski....Polecam ten szpital szczególnie ze wzgledu na opiekę poporodową dla mamy i dla dzidziusia;-)))
t
tetylka
Rodziłam w szpitalu położniczym w Kluczborku w grudniu 2009r. To był mój drugi poród w tym szpitalu, pierwszy był 9 lat temu, kiedy to jeszcze nie było możliwości porodów ze znieczuleniem, tak więc mam porównanie jak się rodziło bez znieczulenia i do dziś pamiętam ten straszny ból. Tym razem poprosiłam o znieczulenie mimo, że akcja porodowa przebiegała bardzo szybko i poinformowano mnie że znieczulenie może ją spowolnić, ja jednak chciałam spróbować jak się rodzi ze znieczuleniem. Moje wrażenia były bardzo pozytywne,rozwarcie postępowało nadal bardzo szybko, ból odszedł zupełnie, mogłam spokojnie rozmawiać i żartować z mężem oraz z personelem medycznym,gdzie przy pierwszym porodzie byłam tak skupiona na bólu że niewiele pamiętam z tego co działo się wokół mnie. Wprawdzie wystąpiły u mnie komplikacje po znieczuleniu, tzw. zespół po punkcyjny(zdarza się czasem), objawiający się wielkim bólem głowy, ale mimo tego nie żałuję że skorzystałam ze znieczulenia i gdyby sytuacja się powtórzyła nie zawahałabym się skorzystać ponownie. Duży plus należy się personelowi szpitala, panie położne, lekarze i pielęgniarki od noworodków są bardzo miłe i opiekuńcze, opieka jest na najwyższym poziomie. Z czystym sumieniem polecam nasz szpital, a jeśli chodzi o znieczulenie to dziwię się że w innych szpitalach trzeba za nie płacić. W dzisiejszych czasach, powinno być standardem we wszystkich szpitalach w Polsce.
P
Przyszła mama
@ Agnieszka
Dziękuję za wpis. Mam pytanie do innych mam rodzących w tym szpitalu: Jak oceniacie oddział położniczy w Kluczborku?
A
Agnieszka z Sycowa
26.05.2006 mialam okazje rodzic w szpitalu w Kluczborku - musze dodac ze od poczatku planowalam tam rodzic wlasnie ze wzgledu na znieczulenie!!To byla jedna z najelpszych decyzji- znieczulenie bardzo mi pomoglo a do tego bardzo dobra opieka poloznych(p.A,Mądra) i samego Ordynatora oddzialu polożniczego dr.M.Rajca. Polecam wszystkim gorąco porodówke w KLUCZBORKU!!!
t
tomuś
szkoda, ze znieczulenie spowalnia akcje porodowa, poza tym trzeba sie liczyc z konsekwencjami nieudolnego znieczulenia- moja zona do dzis narzeka na bol kregoslupa
G
Gość
W dniu 28.05.2009 o 20:57, Jacenty napisał:

To kluczborski szpital jest już "szpitalem wojewódzkim"???


Jacenty, czytaj artykuł ze zrozumieniem. Ktoś wtrącił uwage o Opolu a ty do Kluczborka przyszywasz.
J
Jacenty
To kluczborski szpital jest już "szpitalem wojewódzkim"???
w
wolek
i jest przykro ze w wojewodzkim szpitalu sie placi za wszystko "lapownictwo" chyba sami ich nauczylismy.... poprostu porazka
~Aga~
A szkoła rodzenia 150zł
p
pracoholik15
A w Opolu znieczulenie kosztuje 600 zł.
Dodaj ogłoszenie