KOD wciąż nie wie, ile zapłaci za faktury Mateusza Kijowskiego

Witold Głowacki, Twitter: @WitoldGlowacki
Mateusz Kijowski nie chce zrezygnować z kierowania KOD-em mimo swych kłopotów
Mateusz Kijowski nie chce zrezygnować z kierowania KOD-em mimo swych kłopotów Mirosław Trembecki
Kryzys wywołany ujawnieniem faktur, które Mateusz Kijowski wystawiał KOD-owi w imieniu firmy należącej do niego i jego żony, nadal nie wygasa. W KOD-zie trwa gwałtowny spór o przyszłość i przywództwo organizacji

Ujawnienie przez Onet i „Rzeczpospolita” tego, że lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski wystawiał swojej organizacji comiesięczne faktury w imieniu firmy MKM Studio należącej do niego i jego żony, zapoczątkowało największy jak dotąd kryzys w działalności KOD. Kryzys ma wciąż charakter przede wszystkim organizacyjny, ale z czasem może podcinać skrzydła całemu ruchowi społecznemu, który widzimy wokół KOD.

Według pierwszych doniesień faktur było sześć, każda na kwotę 15 tys. 190 zł - co łącznie daje 91 tys. 143 zł. Potem skarbnik KOD Piotr Chabora ujawnił istnienie jeszcze dwóch - łącznie na kolejne 30 tysięcy zł. Wystawiane były za różne usługi informatyczne, które miała KOD-owi świadczyć firma MKM Studio, wątpliwości budzi jednak zarówno to, czy cześć z tych usług została w ogóle rzeczywiście wykonana, jak i to, czy wyceny części z nich nie zostały zawyżone. Kijowski przeprosił za to w oświadczeniu, jednak ogłosił, że nie rezygnuje. Dzisiaj KOD jest w trudnej sytuacji i konieczne jest podjęcie działań integracyjnych. Chciałbym, żebyśmy wszyscy w tych działaniach kierowali się hasłem: „Kod łączy, a nie dzieli” - napisał w oświadczeniu. Ale w KOD-zie zdecydowanie nie wszystkim odpowiadał ten ton i ten pomysł. Opozycja przeciw Kijowskiemu rośnie nie tylko we władzach, ale i w szeregach ruchu.

AIP/x-news

Źródło: polskatimes.pl/x-news

Kryzys związany z ujawnieniem faktur doprowadził do wrzenia władze organizacji. Obudził także wcześniejsze, dotąd toczące się w cieniu KOD-owskie spory. Mimo to Mateusz Kijowski nadal nie chce rezygnować z funkcji, przeciwnie - zamierza potwierdzić swoje przywództwo w wewnątrz-organizacyjnych wyborach. Tymczasem kłopoty KOD-u narastają.

Kryzys organizacji
Mateusz Kijowski został we wtorek oficjalnie wezwany do ustąpienia przez zarząd KOD. Z zarządu odszedł też wtedy (zrezygnował sam) Piotr Chabora, skarbnik organizacji, który autoryzował faktury dla firmy MKM Studio. Dokooptowano natomiast Krzysztofa Łozińskiego - pomysłodawcę KOD-u, który jesienią 2015 roku wyłożył tę ideę w tekście opublikowanym na łamach internetowego Studia Opinii. Kijowskiemu proponowano natychmiastową rezygnację i wybór innej osoby, która mogłaby skonsolidować organizację - tu dość naturalna wydawała się kandydatura Łozińskiego. Kijowski odmówił. A chwilę po spotkaniu zarządu opublikował na swoim Facebooku wpis o treści : „Wilki nie przejmują się tym, co myślą o nich barany”.

Od tego momentu można mówić o sytuacji, w której w KOD kształtuje się coś w rodzaju dwuwładzy. Zarząd wyraził wotum nieufności wobec lidera, z kolei lider postanowił się tym nie przejmować.

Ten kryzys okazał się zarazem katalizatorem sporów, które toczyły się w KOD od dawna, jednak z dala od mediów. Tuż po ujawnieniu sprawy faktur uaktywnił się na przykład były działacz KOD Jacek Parol, który na Facebooku dowodził, że to on wraz z grupą wolontariuszy. Parol zarzucił też Kijowskiemu, że za pieniądze z pierwszej zbiórki na rzecz organizacji miał kupić sobie „wypasionego” iPhone’a „za 4 tys. zł” i laptopa za podobną kwotę. Zaczęło się pranie brudów - w dodatku wcale nie zawsze poparte dowodami. Zaczęły się trudne pytania - „Fakt” poinformował na przykład w czwartek, że Kijowski nadal ma kłopoty ze spłacaniem swych słynnych alimentów. I że nadal nie zwrócił organizacji pieniędzy z dwóch ostatnich faktur - które ponoć zostały błędnie wystawione i w wypadku których Kijowski deklarował zwrot przelanych kwot (chodzi o 30 tysięcy zł).

W dzisiejszych KOD-owskich sporach częste są głosy w rodzaju „a nie mówiłem?”, „a ostrzegałem” - odnoszące się do wcześniejszych, nieznanych dotąd publicznie, wewnątrzorganizacyjnych sporów dotyczących Kijowskiego i przywództwa w KOD. Było ich wyraźnie więcej niż mogło się to wydawać z zewnątrz, wybuchały po każdym kolejnym kryzysie wizerunkowych związanym z osobą Kijowskiego - od ujawnienia sprawy niespłaconych alimentów poczynając.

Lider już nie jeden
W tej chwili w KOD - rozumianym wciąż jako organizacja - widzimy trzy postacie, które mogą ubiegać się o przywództwo. Jest więc sam Mateusz Kijowski, który nie rezygnuje z funkcji i startuje w wyborach. Jest Krzysztof Łoziński, wezwany przez zarząd na pomoc pomysłodawca KOD-u, człowiek, który może być naturalnym autorytetem dla członków i sympatyków ruchu. Sam o kandydowaniu chyba nie marzy, ale jest o to proszony przez część członków zarządu KOD - jak dotąd nie odmówił w jednoznaczny sposób. Jest wreszcie Radomir Szumełda, kiedyś działacz pomorskiej PO, obecnie szef KOD-u na Pomorzu i członek zarządu organizacji na poziomie ogólnopolskim, zarazem nieformalny przywódca wewnątrzorganizacyjnej opozycji. Zdeklarowani zwolennicy Kijowskiego to właśnie jego oskarżają o powiadomienie mediów o fakturach dla firmy MKM Studio.

Rozłam we władzach i fakt, że do przywództwa może aspirować trzech kandydatów, których szans nie sposób w tej chwili oszacować, nie polepsza sytuacji organizacyjnej KOD-u

Kłopot z „murem za Matim”
O wiele bardziej niebezpieczny niż sam kryzys organizacyjny może być jednak dla KOD-u (rozumianego już nie jako organizacja sensu stricte, tylko ważna opozycyjna siła społeczna), podział rysujący się w tej chwili wśród członków i sympatyków Komitetu. Zarówno sama postać Mateusza Kijowskiego, jak i ocena sprawy faktur dzielą w tej chwili środowisko KOD. Część KOD-owców przyjmuje postawę zawierającą się w zawołaniu (widocznym np. w mediach społecznościowych) „murem za Matim” . Ta postawa zawiera w sobie albo wręcz akceptację wobec procederu z fakturami, albo założenie, że w obliczu nadrzędnego celu należy tu schować niesmak do kieszeni. Jak się okazuje, tych KOD-owców nie jest wcale mało. Agencja Maison&Partners przeprowadziła za pomocą panelu Ariadna badanie, z którego wynika, że rzeczywiście istnieje pewien odsetek Polaków, który pozytywnie ocenia fakt, że KOD opłacał usługi firmy Kijowskiego. Według badania to 9 proc respondentów. Gdyby wprost przełożyć to na ogół osób deklarujących się jako sympatycy KOD-u, wyszłoby nam, że ten nieco ryzykowny pogląd może prezentować nawet ok. 40 proc. z nich.
Prawica nadal miesza
KOD-owcy ze stronnictwa „murem za Matim” najchętniej tłumaczą całą sprawę ujawnienia faktur niecnymi knowaniami PiS-u, które miały prowadzić do skompromitowania Mateusza Kijowskiego. W rzeczywistości jednak trudno o choćby podstawy do tego typu oskarżeń. Faktury ujawnili mediom sami działacze KOD-u, potem zarząd organizacji potwierdzał ich istnienie. Nie znaczy to jednak, że prawa strona polskiego sporu nie miesza KOD-owi szyków. Owszem miesza.

Struktury KOD-u są od początku mocno osadzone w sieciach społecznościowych - przede wszystkim na Facebooku. To właśnie tą drogą skrzykiwali się organizatorzy pierwszych wystąpień KOD-u, to właśnie ona też - w postaci facebookowych grup i grupowych konwersacji na Messengerze - pozostała do dziś tą chyba podstawową w szeroko rozumianej komunikacji między różnymi środowiskami działaczy i sympatyków KOD-u. Niemal od początku na różne sposoby wykorzystywali to internauci zdecydowanie niechętni KOD-owi, a to tworząc fałszywe grupy podszywające się pod struktury organizacji, a to siejąc zamęt w postach czy komentarzach. Były przypadki podżegania w ten sposób do przemocy czy formułowania gróźb karalnych - wszystko po to, by maksymalnie zaburzyć wizerunek KOD-u.

Swoje dokładają też prawicowe media - zadając niekiedy KOD-owi czy samemu Kijowskiemu ciosy tak bolesne jak niedawny wywiad wSieci z siostrą lidera organizacji, mającą o nim, delikatnie mówiąc, nienajlepsze zdanie. Na okładce tego wydania tygodnika można było zobaczyć Kijowskiego z cygarem w marynarce uszytej z pieniędzy - co natychmiast przywodzi na myśl PRL-owskie karykatury „finansistów ze zgniłego Zachodu” czy „imperialistów”.

Petru zniechęca, PO nie zachęca
Pamiętajmy, że zdecydowana większość członków i sympatyków KOD nadal nie postrzega swej organizacji w kategoriach partyjnych - czy potencjalnie (w sensie przyszłościowym) partyjnych. Pod względem preferencji wyborczych KOD składa się przede wszystkim z części wyborców .Nowoczesnej i części wyborców Platformy Obywatelskiej. W drugim rzędzie są tam też niektórzy sympatycy SLD i część „sierot” po Ruchu Palikota. Ale na opozycyjne i polityczne morale KOD-owców największy wpływ - poza tym, co dzieje się samej ich organizacji oczywiście - mają wydarzenia związane z partiami Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny. W tym pierwszym wypadku mamy rzecz jasna do czynienia z równoległym kryzysem, wywołanym wyjazdem Ryszarda Petru w towarzystwie na Sylwestra w apogeum tzw kryzysu sejmowego a spotęgowanym bardzo niejednoznaczną postawą Petru i jego partii wobec kontynuowania protestu w Sejmie i rozmów z PiS. Tu skutki widać już w sondażach, Nowoczesna według ośrodka badawczego IBRiS straciła na tym aż 7 punktów procentowych, plasując się po raz pierwszy od całych miesięcy za Platformą Obywatelską.

Niejednoznaczność zachowań Petru z całą pewnością nie podoba się jednoznacznie opozycyjnie nastawionym, gotowym do protestów członkom KOD-u. Zarazem jednak osłabia morale tej części z nich, która swe polityczne nadzieje pokładała dotąd właśnie w liderze Nowoczesnej. Gdyby nie fakt, że jednocześnie trwa kryzys samego KOD-u, zapewne nie byłby to wielki problem dla Komitetu, zawiedzeni wyborcy Petru mogliby wręcz mocniej zangażować się w działania właśnie na tym polu. To jednak, że oba kryzysy mają charakter równoległy, może skutkować podwójnym, a więc naprawdę już silnym, rozczarowaniem. Sytuacji wcale nie poprawia tu jakoś szczególnie fakt, że lepiej oceniana jest w ostatnich tygodniach przez członków i sympatyków KOD-u postawa polityków Platformy Obywatelskiej - wciąż bowiem część dotychczasowych zwolenników Nowoczesnej pozostaje mocno zrażona do PO i naprawdę niekoniecznie da się ponieść specyficznej charyzmie Grzegorza Schetyny.

***

KOD jako organizacja przeżywa w tej chwili potężny kryzys. KOD jako duży opozycyjny ruch społeczny wciąż jednak ma w sobie ogromny potencjał, który nie został jeszcze strawiony ani nawet poważniej nadwątlony przez wewnątrzorganizacyjne konflikty. Im dłużej będzie się jednak w KOD-zie utrzymywał stan zawieszenia i niepewności co do organizacyjnej przyszłości Komitetu, tym wyraźniej będzie wisieć nad całym ruchem groźba zniechęcenia się jego członków i sympatyków. Zdecydowanie najszybciej mógłby dziś odsunąć tę groźbę Mateusz Kijowski - musiałby jednak zdobyć się na odwagę rezygnacji z funkcji.

Wideo

Materiał oryginalny: KOD wciąż nie wie, ile zapłaci za faktury Mateusza Kijowskiego - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
rafii

Skoro w KODzie tylu oszustów i złodziei to nie dziwi 40% wynik poparcia dla Kijowskiego.Tak samo nie dziwią protesty KODu przeciwko ustawie dekomunizacyjnej.
To najgorszy sort ludzi.

r
raffii

Przecież od samego początku było wiadomo ze Kijowski jest nieuczciwy bo np nie płacił alimentów.Za niepłacenie alimentów trafia sie do wiezienia i tam pracuje aby choć część z nich płacić.
Zresztą cały KOD to zbieranina ludzi majacych coś na sumieniu i dlatego bojących się Prawa i Sprawiedliwości
KOD to zło bo to zbieranina Ubeków i folksdojczów a Kijowski to tylko mały pionek maszyny chamstwa i obłudy. Nie po to walczyliśmy o demokrację aby taki palant na nią pluł.

g
gość

Koniec z uprzejmą polemiką, czas na ostrą jazdę! W Komitecie Obrony Demokracji rozpoczął się wyborczy wyścig o stołek szefa komitetu. Krzysztof Łoziński, którego media i część działaczy widzi jako następcę Kijowskiego, nie szczędzi obecnemu liderowi ostrych słów. Zdaniem Łozińskiego, Kijowski, pogrąża siebie i cały ruch, a szefem został jedynie „przypadkowo”.

m
mieszkaniec

Odkąd KOD z Kijowskim na czele to chyba cały czas manipulacja i dzielenie rodaków, że brak demokracji w kraju demokracji, poprzedni prezes TK super,skarżenie na rodaków, ojczyznę do UE i wszystko ciągle źle ? Gdzie transparentność, uczciwość, rzetelność, obiektywizm, ? gdzie prawdziwy patriotyzm i miłość do ukochanej ojczyzny ? , czy tak postępuje przywódca szanujący, kochający ojczyzne, patriota mający na względzie dobro wszystkich obywateli a nie jednostek np. Sbeków ? Jak można tak manipulować aby tylko jednostkom i to jakim było dobrze ? Jaką ustawę spoleczną, rodzinną, jakie dobro dla zdecydowanej większości przywódca kod z ludźmi którzy go słuchają i mają nie zważając na innych dla doba ogółu zgłosili, przedstawili, oprócz bronienia sb, poprzedniego prezesa tk, i poprzedniej elity, blokowania dostępu rodziny do grobu najbliższych ? i sama manipulacyjna rażąca krytyka, że teraz to źle

K
Kulawa Jolka

Oj tam oj tam, Duda ten od Kacperka też płacił za faktury ze składek członkowskich a na fakturach SPA dla Kacperka!

z
z Niemodlina

Dziennikarz : Panie Mateuszu ile pan zarobił na demonstracjach ?

 

Mateusz K. : tyle co KOD napłakał 

 

Żyje się lepiej!!!!! :)

g
gość

nic tylko siąść i płakać.... tylko komu? :D

podniecacie się czymś, co było OCZYWISTE. KAŻDA nowa władza wymienia ludzi. coś was dziwi????????

O
Ola

Jak widać z powyzszych "komentarzy" to najlepiej bylo kiedys, tzn jak rzadzil PZPR i POpaprancy!!!

Opole zawsze bylo komunistyczne i widac, ze jest dalej takie...

Smutne to, ale prawdziwe...

g
gość
W dniu 20.01.2017 o 14:34, gość napisał:

No i po co Ci te podniety? :D

Mi nie potrzebne - obrazują tylko skalę waszej obłudy i zakłamania ;)

Bo jak by to wasz kolega Adaś z Niemodlina napisał - Żyje się lepiej - PISiewiczom :)

g
gość
W dniu 20.01.2017 o 14:14, gość napisał:

z mediów - ale tych nie zależnych, nie reżimowych tvpkursk czy tv daj rentę.Wiem wiem wy tylko to oglądacie i GPC czytacie a tam kłamią na polecenie polityczne.Ps jest nowy Komendant Straży Marszałkowskiej... przypadkowo jego żona to pracownica zgadnij dla jakiej partii... PISu - i co?


No i po co Ci te podniety? :D
E
Elzbieta

Moja bezsiilnosc wobec tego zlodziejstwa jakie sie dzieje w kraju jest porazajaca.

g
gość
W dniu 20.01.2017 o 14:14, gość napisał:

z mediów - ale tych nie zależnych, nie reżimowych tvpkursk czy tv daj rentę.Wiem wiem wy tylko to oglądacie i GPC czytacie a tam kłamią na polecenie polityczne.Ps jest nowy Komendant Straży Marszałkowskiej... przypadkowo jego żona to pracownica zgadnij dla jakiej partii... PISu - i co?

Bo to DOBRA ZMIANA jest ;)

g
gość
W dniu 20.01.2017 o 13:42, gość napisał:

Jak zwykle bredzisz. Skąd masz skalę porównawczą? :D

z mediów - ale tych nie zależnych, nie reżimowych tvpkursk czy tv daj rentę.

Wiem wiem wy tylko to oglądacie i GPC czytacie a tam kłamią na polecenie polityczne.

Ps jest nowy Komendant Straży Marszałkowskiej... przypadkowo jego żona to pracownica zgadnij dla jakiej partii... PISu - i co?

g
gość
W dniu 20.01.2017 o 12:27, gość napisał:

chyba zgodnie z zasadą sPISkowców - PO kradła to i my możemy, PO psuła to i my możemy, PO obsadzała stołki swoimi to i my możemy :)Co tam że PIS robi to dużo większą skalę niż PO ale co tam - oni mogli to i my możemy.Typowe myślenie wyborców pisu


Jak zwykle bredzisz. Skąd masz skalę porównawczą? :D
40% kodowców

"pozytywnie ocenia fakt, że KOD opłacał usługi firmy Kijowskiego " , "ten nieco ryzykowny pogląd może prezentować nawet ok. 40 proc. z nich."

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3