Kolejne podium Przemka Wachy i coraz realniejsze igrzyska

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Przemysław Wacha
Przemysław Wacha Archiwum nto
Badmintonista Technika Głubczyce w deblu z Adamem Cwaliną wywalczył 2. miejsce w Turcji i przybliżył się do wyjazdu do Rio de Janeiro.

Wacha i Cwalina do piątego turnieju w dwóch ostatnich miesiącach przystąpili jako główni faworyci z nadzieją na przełamanie i pierwsze zwycięstwo. Wcześniejsze cztery podejścia były nie w pełni udane, choć za każdym razem biało-czerwoni meldowali się na podium. Niestety, także i tym razem zabrakło przysłowiowej kropki nad „i”.

Zwycięstwa nad egzotycznymi parami z Iranu i Izraela zapewniły polskiej parze awans do finału turnieju Turkey International, który zakończył się w Mersin. Notowana na 28. miejscu na świecie polska para w pierwszych swoich pojedynkach nie miała najmniejszych kłopotów z odniesieniem sukcesu. Najpierw pokonała w 18 minut Irańczyków Vatannejad-Soroush Eskandari - Farzin Khanjani (Iran) 21:7 i 21:11, następnie jeszcze szybciej reprezentantów Izraela Alexandra Bassa i Shai Geffena 21:9 i 21:6 (0:17), aby w półfinale odprawić debel Vatannejad-Soroush Eskandari i Farzin Khanjani (Iran) 21-7 i 21-11.

W meczu o złoto Polacy, zbierający skrupulatnie punkty do rankingu i tym samym walczący o wyjazd na igrzyska w Rio de Janeiro, zmierzyli się duńską parą Kasper Antonsen - Niclas Nohr. Ulegli jej w dwóch setach do 16 i 15. Co ciekawe, Skandynawowie byli lepsi także tydzień temu w finale we Włoszech.

- Duńczycy byli lepsi pod każdym względem, nie potrafiliśmy przez cały mecz zepchnąć ich do obrony i to zadecydowało o porażce - powiedział Wacha.

Miejsca na podium w Szkocji, Walii, Irlandii, Włoszech i Turcji pozwoliły zachować 28. miejsce na świecie, a jednocześnie szóste w Europie. Ponad miesięczna przerwa w startach i brak punktów sprawiły, że nasz eksportowy debel musi odrabiać straty, gdyż na początku października klasyfikowany był na doskonałej 7. pozycji na globie, a wyprzedzali go tylko Azjaci. Póki co Wacha z Cwaliną jadą na igrzyska, ale przed badmintonistami jeszcze cztery miesiące rywalizacji.

W podobnej sytuacji są Robert Mateusiak i Nadieżda Zięba oraz Adrian Dziółko. Pierwsza dwójka wspólnie w mikście zakończyła triumfem udział w turnieju w Turcji. Rozstawieni z „jedynką” Polacy pokonali w finale 21-12 i 21-13 Australijczyków: Matthew Chau - Gronya Somerville.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3