Kolejny bank w Europie może zbankrutować? „Prawdopodobieństwo upadku rośnie. Bank boryka się z powracającymi problemami"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Czy Deutsche Bank znowu zostanie uratowany? Zdaniem Dróżdża, dziś trudno to jednoznacznie określić i dodaje, że EBC i rząd niemiecki praktycznie za każdym razem wychodzili z pomocną dłonią.
Czy Deutsche Bank znowu zostanie uratowany? Zdaniem Dróżdża, dziś trudno to jednoznacznie określić i dodaje, że EBC i rząd niemiecki praktycznie za każdym razem wychodzili z pomocną dłonią. 123RF
Upadłość Silicon Valley Bank, koniec kilkunastoletniej agonii Credit Suisse wraz z przejęciem banku przez UBS to także obawy o stabilność europejskiego systemu bankowego – wskazuje Maciej Kietliński, XTB. Jak duże są to obawy? Grzegorz Dróżdż, analityk Conotoxia Ltd. przyznaje, że prawdopodobieństwo upadku jednego z największych europejskich banków – Deutsche Banku rośnie.

Spis treści

Panika finansowa rozleje się na europejskie banki?

– Upadłość Silicon Valley Bank, koniec kilkunastoletniej agonii Credit Suisse wraz z przejęciem banku przez UBS w atmosferze bezprecedensowego potraktowania obligatariuszy oraz obawy o stabilność nie tylko amerykańskiego, ale również europejskiego systemu bankowego ostrzega Maciej Kietliński, ekspert Rynku Akcji, XTB w przesłanym komentarzu. – Ponadto drastyczne przeceny na głównych giełdowych indeksach – dodaje.

Tak w dużym uproszczeniu, zdaniem eksperta można podsumować wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni.

Które europejskie banki są potencjalnie najbardziej narażone?

– UBS Group jest bardziej zależny w swoim kapitale od rodzaju ryzykownych obligacji, które zostały umorzone podczas przejęcia Credit Suisse Group AG, niż jakikolwiek inny duży kredytodawca w Europie. Obligacje dodatkowe Tier 1, czyli AT1s, stanowią równowartość około 28 proc. najwyższej jakości kapitału regulacyjnego szwajcarskiego pożyczkodawcy, według obliczeń Bloomberga. To tylko nieco więcej niż w przypadku Barclays Plc, podczas gdy średnia ekspozycja wśród 16 największych banków w Europie wynosi około 16 proc. Kluczową kwestią jest ponownie zachowanie płynności. Ta „obligacyjna bomba zegarowa” jest stosunkowo niegroźna, o ile nie dojdzie do upadłości kolejnego banku – wyjaśnia Kietliński.

Ekspert, powołując się na Reutersa, wskazuje, że co najmniej dwa duże europejskie banki analizują scenariusze zagrożenia w sektorze bankowym i oczekują od Rezerwy Federalnej i EBC znaczniejszych deklaracji ewentualnego wsparcia.

– Oba banki przeprowadziły własne wewnętrzne konsultacje na temat tego, jak szybko Europejski Bank Centralny powinien przedsięwziąć działania w celu zapewnienia stabilności sektora bankowego, w szczególności jego pozycji kapitałowej i płynnościowej. Dyrektorzy wspomnianych banków stwierdzili, iż banki i sektor są dobrze skapitalizowane, a ich płynność jest wysoka – wyjaśnia Kietliński i dodaje, że „ponownie, płynność jest słowem kluczem".

Banki mogą liczyć na pomoc rządów?

Kietliński zauważa, że Sekretarz Skarbu, Janet Yellen zapowiedziała, iż rząd jest gotowy zapewnić dodatkowe gwarancje depozytów, jeśli kryzys bankowy zacznie się rozwijać. Ponadto wyjaśniła, iż, cyt.: „Podejmowane przez nas działania nie koncentrowały się na pomocy konkretnym bankom czy klasom banków. Nasza interwencja była konieczna, aby ochronić cały system bankowy w USA. Podobne działania mogłyby być uzasadnione, gdyby mniejsze instytucje ucierpiały z powodu ucieczki depozytów, która stwarza ryzyko rozprzestrzenienia się [kryzysu]”. – Słowem, Departament Skarbu USA i FED zrobią wszystko, by nie dopuścić do powtórki z sytuacji z 2008 roku – podkreśla Kietliński.

Panika na rynku finansowym niewspółmierna do skali zjawiska

Jego zdaniem panika na rynku finansowym, którą mieliśmy okazję obserwować, była niewspółmierna do skali zjawiska. Jak wyjaśnia, powodem upadłości SVB była „słaba dywersyfikacja klientów banku i postawienie na mało stabilne depozyty pochodzące od mniej lub bardziej skutecznie zarządzanych start upów".

Z kolei problemy Credit Suisse, w jego ocenie, narastały od kilkunastu lat, a jego przejęcie przez UBS nie były kwestią nagłej upadłości podmiotu.

– Panikę w europie wywołało w przypadku Credit Suisse umorzenie obligacji AT1 z pominięciem hierarchii wierzycieli i uzmysłowienie sobie, że w razie upadłości kolejnego podmiotu wierzyciele mogą pozostać z niczym – wyjaśnia i dodaje, że „oba przypadki nie były ze sobą powiązane, geneza problemu była inna, a słowem kluczem w obu przypadkach była płynność".

Czy Deutsche Bank może upaść?

– Prawdopodobieństwo upadku jednego z największych europejskich banków – Deutsche Banku rośnie – ostrzega w przesłanym komentarzu Grzegorz Dróżdż, analityk Conotoxia Ltd. – Instrumenty pochodne zabezpieczające przed niewypłacalnością banku, tzw. credit default swaps (CDS), podwajają swoją wartość w ciągu zaledwie dwóch ostatnich tygodni – dodaje.

Dróżdź wyjaśnia, że CDS to umowa ubezpieczeniowa notowana na rynku międzybankowym zabezpieczająca przeciwko zdarzeniom kredytowym, takim jak niewypłacalność, bankructwo lub restrukturyzacja długu firmy. – Wydaje się, że wzrost niepewności doprowadził do spadku notowań akcji o ponad 20 proc. – zauważa.

Z drugiej strony zwraca uwagę, że „wartości CDS-ów dla Deutsche Banku były już kilkukrotnie notowane na podobnym lub nawet wyższym poziomie, ponieważ bank ten boryka się z powracającymi od dłuższego czasu problemami". – Mimo to Europejski Bank Centralny i rząd niemiecki praktycznie za każdym razem wychodzili z pomocną dłonią – dodaje.

Jak przypomina, podobna sytuacja miała miejsce w przypadku problemów szwajcarskiego Credit Suisse, który najprawdopodobniej zostanie przejęty przez swojego największego krajowego konkurenta UBS.

Czy Deutsche Bank znowu zostanie uratowany? Zdaniem Dróżdża, dziś trudno to jednoznacznie określić.

– Należy również pamiętać, że notowania CDS-ów są notowane na mało płynnym rynku międzybankowym. Oznacza to, że dostęp do tego typu instrumentów ubezpieczeniowych mają tylko instytucje finansowe, co może wpływać na ewentualne manipulacje ich ceną, bądź niekoniecznie odzwierciedlać realną sytuację przedsiębiorstwa – wyjaśnia.

Strefa Biznesu - Boże Ciało 2023. Gdzie i za ile wyjadą Polacy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kolejny bank w Europie może zbankrutować? „Prawdopodobieństwo upadku rośnie. Bank boryka się z powracającymi problemami" - Strefa Biznesu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maxxx
Nie ma problemu, konkurencja jest silna i próżni nie będzie.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie