Kolejny konkurs na szefa opolskiej straży dopiero w styczniu

Redakcja
fot. Archiwum
Prezydent Opola nie zamierza zmieniać warunków, stawianych kandydatom na komendanta straży miejskiej.

- Konkurs zostanie ponownie ogłoszony na początku przyszłego roku - informuje Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta miasta. - Jego kryteria się nie zmienią.
Jak wyjaśnia rzecznik, władze miasta postanowił nieco odczekać, żeby dać czas do namysłu większej liczbie zainteresowanych osób.

- Kiedy poprzednia edycja już się zakończyła, do ratusza zadzwoniło kilka osób dopytując o ten konkurs. Oznacza to, że są ludzie, którzy wciąż jeszcze zastanawiają się nad zgłoszeniem swojej kandydatury - twierdzi Pietrucha.

Pierwsza edycja konkursu, ogłoszona po tym, jak z pracy odszedł dotychczasowy komendant Mirosław Banaś, nie wyłoniła nowego szefa. Do drugiej tury, czyli rozmowy kwalifikacyjnej z komisją, przeszedł wtedy tylko strażnik Krzysztof Maślak.

Jego wizja rozwoju i organizacji straży nie przekonała jednak komisji konkursowej mimo, że od września pełni on obowiązki komendanta.
Przypomnijmy, że od kandydata wymaga się wykształcenia wyższego o kierunku ekonomicznym, prawniczym lub administracyjnym. Musi mieć co najmniej 5-letni staż pracy w tym 2 lata przepracowane w jednostce samorządowej.

Kandydat na komendanta opolskich strażników musi też mieć skończone 21 lat, nie może być karany i powinien cieszyć się nienaganna opinią. Oczekuje się też, ze będzie znać ustawę o strażach miejskich oraz zagadnienia związane z administracją samorządową.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zool

I zdąży przejrzeć to, co złożyli konkurenci Poza tym będzie bogatszy o rok doświadczeń, więc może się już nadawać, he, he...

Ciekawi mnie natomiast co innego - dlaczego wywalono tak zawężone kryteria dotyczące wykształcenia (choć ustawowo wymaga się, by komendant posiadał wykształcenie wyższe i nie ma wskazania dotyczącego specjalizacji czy stopnia wykształcenia), a jednocześnie warunki stażu pracy, a co za tym idzie, doświadczenia ustala się wręcz śmieszne - 5 lat ogółem i 2 lata w jednostce samorządowej. No to w sam raz dla studenta, który studiując dorabiał lub jakiegoś świeżo upieczonego magistra z magistratu lub nieopodal

Podoba mi się też to:
"Kiedy poprzednia edycja już się zakończyła, do ratusza zadzwoniło kilka osób dopytując o ten konkurs. Oznacza to, że są ludzie, którzy wciąż jeszcze zastanawiają się nad zgłoszeniem swojej kandydatury - twierdzi Pietrucha."
A skąd wiedza, że te osoby spełniały owe wygórowane "wymagania"? A może oznacza to, że byli to dziennikarze albo zwykli ciekawscy? Albo ci, co mieli zadzwonić, żeby był pretekst? Jeżeli w ogóle dzwonili...

Reasumując - zaczyna wyglądać to brzydko, zupełnie tak, jakby ktoś już siedział w teczce, tylko z jakiegoś powodu nie zdążył na pierwszy konkurs. Ale to tylko takie moje odczucie, chorobliwego wyznawcy teorii spiskowej. Z całą pewnością wszystko jest kryształowe i czyste, jak zawsze.

k
komediant

od kiedy to Pan Maślak jest strażnikiem .....
w styczniu jak bedzie konkurs to zapewne Pan M... przejdzie bo juz wtedy spełni wymagania Ratusza...

Dodaj ogłoszenie