Kolekcjoner cudzych listów

Michał Lewandowski
Ponad pół tysiąca skradzionych przesyłek znaleźli paczkowscy policjanci podczas rewizji u miejscowego listonosza.

Dwudziestopięcioletni listonosz Wojciech J. wpadł w oko policjantom już przed miesiącem: - Był podejrzany o przywłaszczenie kaset wideo z biblioteki. Mieliśmy także informacje operacyjne, że sfałszował kilka podpisów pod przekazami pocztowymi - powiedział podinspektor Józef Warchał, komendant komisariatu policji w Paczkowie. - Zwróciliśmy się do prokuratury o nakaz rewizji mieszkania Wojciecha J.

Jej rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. Funkcjonariusze znaleźli ponad pół tysiąca skradzionych przesyłek. Była tam korespondencja prywatna, a także pisma z banków, ZUS, funduszy emerytalnych, sądów, awiza, a nawet podanie na studia z kompletem dokumentów. Przesyłki nosiły datę nawet ze stycznia tego roku.
- Wojciech J. kompletował sobie również prenumerowaną przez klientów poczty prasę i oprawiony w skoroszyt atlas zwierząt - mówi aspirant Eugeniusz Mikołajczak, kierownik ogniwa kryminalnego w paczkowskim komisariacie. - Zatrzymywał również upominki przesyłane przez czasopisma prenumeratorom, jak długopisy i aparaty fotograficzne. Później rozdawał je znajomym. Przyznał się również, że wyciągał z kopert dolary. Podczas przesłuchania był butny, żałował tylko, że nie zdążył spalić wszystkich przesyłek. Części jednak się pozbył, o czym świadczy znaleziony w piecu popiół.

Listonosz tłumaczył policjantom, że przesyłek nie doręczał, bo było ich za dużo i nie mógł wyrobić się z obowiązkami.
Rzecznik prasowy Dyrekcji Okręgowej Poczty w Katowicach, Adam Lewandowski: - Pracuję już tutaj ponad rok i nie słyszałem o podobnym przypadku na Śląsku i Opolszczyźnie. Wszyscy listonosze, a zatrudniamy ich na naszym terenie ponad 4 tysiące, przechodzą szkolenie i zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich ciąży, również karnej.
Po przesłuchaniu policja nie zatrzymała Wojciecha J. w areszcie. Za popełnione czyny grozi mu do 8 lat więzienia:
- Może być oskarżony o oszustwo, fałszowanie dokumentów i naruszenie tajemnicy korespondencji - tłumaczy podinspektor Józef Warchał. - Część znalezionych u niego przesyłek, głównie prywatnych, które jeszcze mogą być dostarczone odbiorcom, odebrali od nas pracownicy poczty. Resztę będziemy sprawdzać, wzywając zarówno nadawcę, jak i odbiorcę.

- Wojciech J. został zwolniony dyscyplinarnie - 9 października, ponieważ stwierdziliśmy, że sfałszował podpis adresata na przekazie pocztowym - powiedziała Anna Machura, dyrektor Rejonowego Urzędu Poczty w Kędzierzynie-Koźlu. - Nie cieszył się dobrą opinią. Już wcześniej były na niego skargi. Nie wiem na razie o żadnych innych kradzieżach przesyłek i więcej będę mogła powiedzieć po rozmowie z kierownictwem poczty w Paczkowie. Jestem oburzona stanowiskiem policji, która nadaje sprawie rozgłos, nie kontaktując się z nami.

Policja apeluje natomiast do mieszkańców, by zgłaszali do niej przypadki nieotrzymanej korespondencji oraz przekazów pieniężnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie