Komunikat NFZ w Opolu. Ma nadzieję, że SOR w Szpitalu Wojewódzkim zostanie. Jest czas na dostosowanie się do wymogów

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
Zaktualizowano 
Szczególny problem jest z interną, bo większość trafiających na SOR na Katowickiej pacjentów to osoby starsze, wymagające nie tylko zabezpieczenia doraźnego, ale właśnie dłuższego leczenia. <br>
Szczególny problem jest z interną, bo większość trafiających na SOR na Katowickiej pacjentów to osoby starsze, wymagające nie tylko zabezpieczenia doraźnego, ale właśnie dłuższego leczenia. Piotr Krzyzanowski
Mamy nadzieję, że Szpital Wojewódzki, podobnie jak inne placówki ochrony zdrowia, rozwiąże problem i w szpitalu Wojewódzkim będzie funkcjonował SOR - napisano w komunikacie.

- Nieprawdą jest, że Opolski Oddział Wojewódzki NFZ rozwiązał umowę ze Szpitalem Wojewódzkim w Opolu na świadczenia w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - takim stwierdzeniem rozpoczyna się wysłany w czwartek komunikat NFZ.

To kolejny głos w głośnej sprawie planów likwidacji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Katowickiej w Opolu. Oddział ma działać do końca stycznia 2020 r., a później zastąpi go Izba Przyjęć. Ta zmiana spowoduje, że do zgłaszających się na izbę pacjentów będą wzywani lekarze z oddziałów, co wydłuży czas oczekiwania na pomoc.

Przedstawiciele Szpitala Wojewódzkiego przekonują, że nie są w stanie spełnić wymogów wskazanych w rozporządzeniu ministra zdrowia, które weszło w życie od 1 lipca 2019 roku. Chodzić m.in. o zapewnienie diagnosty z zakresu endoskopii czy zapewnienie pacjentowi, który musi zostać w szpitalu miejsca na oddziale.

Szczególny problem jest z interną, bo większość trafiających na SOR na Katowickiej pacjentów to osoby starsze, wymagające nie tylko zabezpieczenia doraźnego, ale właśnie dłuższego leczenia.

Czytaj także

Dlatego Szpital Wojewódzki zgłosił do NFZ już w pierwszych dniach lipca konieczność wygaszenia działalności SOR-u i zastąpienia go m.in. Izbą Przyjęć.

- Każdy świadczeniodawca może jednostronnie wypowiedzieć umowę na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia i również takie rozwiązanie chciał wdrożyć Szpital Wojewódzki - informuje dalej w komunikacie NFZ.

Czytaj także

"Gdyby Dyrekcja Opolskiego Oddziału NFZ nie rozpoczęła negocjacji ze Szpitalem i nie wynegocjowała terminu przekształcenia SORu w IP na 1 lutego 2020 r., już od 10 października pacjenci nie mieliby dostępu do SOR-u przy Szpitalu Wojewódzkim" - czytamy dalej. - "To dla dobra pacjentów daliśmy czas Dyrekcji Szpitala oraz organowi założycielskiemu na spełnienie wymagań do funkcjonowania SOR- u".

I dalej: "Wypowiedź Pani Prezes Szpitala Wojewódzkiego, że „nie ma takich pieniędzy za które lekarze zechcieliby pracować w SOR Szpitala Wojewódzkiego” dyskredytuje menadżera ochrony zdrowia i wskazuje na z góry założone intencje zamknięcia SOR – w Szpitalu Wojewódzkim".

Czytaj także

W ocenie przedstawicieli NFZ-u dyrekcja szpitala za przyzwoleniem Urzędu Marszałkowskiego w Opolu od dawna miała plan likwidacji SOR i celowo nie wyczerpała wszelkich możliwości, aby usunąć przeszkody do realizacji świadczeń.

- Zdaniem Opolskiego Oddziału NFZ jest to szczególnie zastanawiające w obliczu zwiększenia środków finansowych od 1 lipca 2019 r. na świadczenia udzielane w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, tj. do kwoty około 23 tys. zł. na dobę - napisano.

polecane: Profesor Jacek Jass: Jak zdrowo żyć, by uniknąć nowotworu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 października, 19:58, Gość:

Cha cha, NFZ ma nadzieję.

Pieniędzy nie dają i co? Lekarze mają pracować za darmo? Pro publico bono? Karczewski niech tak pracuje, skoro wiecznie misyjność tego zawodu wypomina.

Nauczycielom też najlepiej nie płacić, bo ich praca to misja. Jeść przecież nie muszą, a mieszkać mogą pod mostem.

Lekarz nie chcą siedzieć na tyłku, bo muszą obrobić prywatę i inne zobowiązania. 10 etatów na raz nie będzie można obskoczyć. Dlatego nie ma chętnych.

G
Gość

Cha cha, NFZ ma nadzieję.

Pieniędzy nie dają i co? Lekarze mają pracować za darmo? Pro publico bono? Karczewski niech tak pracuje, skoro wiecznie misyjność tego zawodu wypomina.

Nauczycielom też najlepiej nie płacić, bo ich praca to misja. Jeść przecież nie muszą, a mieszkać mogą pod mostem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3