Gmina Prudnik występuje o wykupienie części dawnych hal produkcyjnych za 120 tys. zł. Zgodę musi wyrazić sędzia nadzorujący likwidację.

Sądową upadłość Zakładów Przemysłu Bawełnianego Frotex w Prudniku ogłoszono w marcu 2010 r. Jeszcze przez kilka miesięcy syndyk próbował prowadzić produkcję, ale ostatecznie we wrześniu 2010 zwolnił załogę.

Zakład, który w najlepszych latach zatrudniał ponad 2 tys. pracowników, kończył działalność z obsadą około 200 osób i zadłużeniem sięgającym 20 mln zł.

Po czterech latach likwidacji i wielu próbach sprzedaży nieruchomości zakładu syndykowi ciągle nie udało się zbyć kompleksu hal przy ul. Nyskiej, z największą halą starej tkalni (12,5 tys. metrów kwadratowych).

Na odkupienie 6 budynków i prawie 4 hektarów gruntu ostatecznie zdecydowały się władze miejskie. Są gotowe zapłacić za to 120 tys. zł. Zatwierdzenie tej ceny ostatecznie należy jednak do sędziego nadzorującego likwidację.

Władze Prudnika chcą zachować przemysłowy charakter tego miejsca i dzierżawić budynki na produkcję lub magazyny.

Po zbyciu tego kompleksu oraz ostatnich nieruchomości po drugiej stronie ul. Nyskiej syndyk zamierza zakończyć likwidację i przekazać resztę mienia poprzednim właścicielom.