Koniec świata ekologów

RedakcjaZaktualizowano 
Teoria o wpływie człowieka na globalne ocieplenie w ostatnich latach była niemal religią. Teraz pada jak domek z kart. W ofensywie jest pogląd, że jedyne, co ludzkość może w kwestii zmian temperatury, to mierzyć je i obserwować z pokorą dla potęgi natury, wobec której znaczymy tyle, co nic.

Cóż, w sprawie tempa topnienia lodowców w Himalajach, które miały zniknąć do 2035 roku, pomyliliśmy się o 300 lat - przyznał ostatnio prof. Jean-Pascal van Ypersele, wiceprzewodniczący Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC). To działająca przy ONZ organizacja, głosząca, że klimat Ziemi się ociepla, a dzieje się tak z winy ludzkości, emitującej do atmosfery coraz więcej dwutlenku węgla. Mimo kompromitacji w sprawie lodowców w najwyższych górach świata IPCC nadal twierdzi, że człowiek jest winny ocieplaniu się klimatu.

- To bujda na resorach - uważa Tomasz Wasilewski, klimatolog i prezenter pogody w telewizji TVN24. Z długoterminowej prognozy zaprezentowanej kilka tygodni temu przez tę stację wynikało, że luty, marzec, kwiecień i maj tego roku będą zimniejsze niż w ostatnich latach. Już wiadomo, że prognoza się nie sprawdziła, ponieważ styczeń, który miał być w normie, zaskoczył rekordowymi mrozami. Wszystko to jednak tylko wzmacnia tezę Wasilewskiego, że globalne ocieplenie jest mitem.

Triumf oszołomów
Do niedawna niewielu miało odwagę tak otwarcie podważać tezy naukowców obarczających ludzkość za podnoszenie się temperatury na Ziemi. Sytuacja zmieniła się pod koniec 2009 roku, w przeddzień szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Okazało się wtedy, że naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Anglii związani z IPCC wbrew wynikom pomiarów usiłowali manipulować danymi pogodowymi, by ukryć prawdę o tym, że w ostatnich latach klimat Ziemi się ochładza.

"Nie możemy pozwolić, by te badania ukazały się w najbliższym raporcie IPCC. Kevin (prof. Kevin Trenberth - red.) i ja zrobimy wszystko, by je jakoś ukryć" - napisał w jednym z maili do kolegi z amerykańskiego uniwersytetu prof. Phil Jones, szef komórki ds. badań klimatu Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Po wycieku tego i czterech tysięcy innych e-maili Jones podał się do dymisji, a na Zachodzie wybuchła "climatgate" - afera klimatyczna. W Australii i Nowej Zelandii przywódcy lewicowych partii, lansujących tezę o ociepleniu, podali się do dymisji, zaś w USA sprawą zajęła się komisja senatu.

- Najważniejsze jej ustalenie jest takie, że sam wyciek nie został spowodowany przez hakerów, lecz pracowników instytucji naukowych, przerażonych skalą manipulacji klimatologów "podgrzewaczy" - mówi prof. Zbigniew Jaworowski, lekarz, badacz klimatu i przewodniczący rady naukowej Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej. Profesor jest znanym polskim naukowcem, głoszącym od lat tezę, że globalne ocieplenie z winy człowieka to bzdura.

Ekolodzy nadal wierzący IPCC uważają Jaworowskiego za oszołoma.

- Tam, gdzie była dotychczas wieczna zmarzlina, np. na północy Rosji, zaczynają pojawiać się podtopienia, ludzie w Afryce zmuszeni są do migracji ze względu na coraz większy brak wody i długotrwałe susze - podkreśla Dariusz Szwed, lider partii Zieloni 2004. Nie zaprzecza, że wierzy raportom IPCC, i zwraca uwagę, że dowody na zmiany klimatyczne mamy także w Polsce. - Południe kraju jest ostatnio dramatycznie doświadczane powodziami, trąbami powietrznymi i innymi, wcześniej nie notowanymi zjawiskami. To są twarde dowody zmian klimatycznych, które każdy może sam dostrzec i ocenić - mówi Szwed.

Równie łatwo, wyglądając za okno, można stwierdzić, że tegoroczna zima jest wyjątkowo sroga, a te w ostatnich latach były wyraźnie chłodniejsze niż pozbawione śniegu zimy lat 90.

- Bo od 10 lat klimat na Ziemi się oziębia. Średni spadek temperatury w obecnej dekadzie w USA, a tam pomiary są najbardziej szczegółowe, wyniósł 1 stopień Celsjusza - informuje profesor Jaworowski. - To dowodzi, że zmiany klimatu mają miejsce, ale idą w zupełnie innym kierunku, niż mówią "klimatolodzy-podgrzewacze". Najważniejsze jest to, że człowiek nie ma na nie żadnego wpływu - podkreśla profesor.

Nauka kontra ideologia
A na poparcie swojej tezy przedstawia następujące dowody:
96 procent obecnego w atmosferze dwutlenku węgla emituje natura (oceany, rośliny i zwierzęta), a tylko 4 procent ludzkość. Tymczasem wpływ stężenia dwutlenku węgla na temperaturę szacuje się na mniej niż 5 procent. - Z tego jasno wynika, że wpływ ludzkości na klimat można liczyć najwyżej w ułamkach procentu.

Klimatolodzy lansujący tezę o wzroście globalnej temperatury z winy człowieka odpowiadają na to analogią do pierwiastków śladowych. - One też stanowią w organizmie człowieka ułamek procentu, ale ich brak powoduje zauważalne i poważne skutki zdrowotne - mówią.

Profesor Jaworowski swoje artykuły nt. zmian klimatycznych i tezy, że człowiek nie ma z nimi nic wspólnego, publikuje w najpoważniejszych czasopismach naukowych na świecie, m.in. "21st Century Science&Technology". I nie jest bynajmniej jedynym naukowcem sceptykiem w Polsce.
W lutym 2009 roku Komitet Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk wydał stanowisko stwierdzające, że stężenie dwutlenku węgla w atmosferze nie ma i nigdy nie miało wpływu na podnoszenie się temperatury na Ziemi.

"W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat - jeszcze bez udziału człowieka - zawartość CO2 w powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej" - czytamy w stanowisku naukowców PAN.

Podobne opinie do niedawna były wyśmiewane, gdyż monopol na prawdę mieli zwolennicy teorii o ociepleniu klimatu i jego powiązaniu z zawartością dwutlenku węgla w powietrzu.
- W odróżnieniu od tzw. ekologów my mówimy o naukowych faktach, a te dostarczają twardych dowodów, że wpływ człowieka na klimat jest minimalny lub nie ma go wcale - twierdzi prof. Leszek Marks, geolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Spisek korporacji?
Wyciek e-maili kompromitujących IPCC i 300-letnia pomyłka w kwestii daty stopnienia himalajskich lodowców ukazały, że rządy, a w ślad za tym miliardy ludzi mogły paść w ostatnich latach ofiara gigantycznej manipulacji klimatologów i zauroczonych nimi ekologów.

To właśnie w związku z teorią o wpływie stężenia dwutlenku węgla na temperaturę Ziemi w Europie nie możemy już kupić tradycyjnych żarówek za kilkadziesiąt groszy, lecz musimy wydawać dużo więcej na tzw. energooszczędne świetlówki. Ograniczenia w emisji CO2 uderzają w całe kraje, którym klimatyczne lobby narzuca sztywne limity. Moda na tzw. biopaliwa przyczynia się do wzrostu cen żywności i głodu na ziemi, gdyż plantatorzy w wielu zakątkach świata wolą hodować rośliny dla przemysłu paliwowego niż spożywczego. Tymczasem produkcja litra biopaliwa jest dla środowiska bardziej szkodliwa niż wyprodukowanie i spalenie w silniku litra tradycyjnej benzyny czy oleju napędowego.

- W efekcie zarabiają plantatorzy i firmy samochodowe, natomiast cierpi środowisko i gospodarka - przyznaje Dariusz Szwed z partii Zieloni 2004. - Trzeba starannie oddzielać ekościemę od ekologii i zrównoważonego rozwoju. Zieloni zawsze biorą pod uwagę aspekty gospodarcze i społeczne. Naszym celem jest promowanie technologii, które pozwolą z tony węgla produkować więcej energii niż obecnie. Nie chcemy zakazywać takiej produkcji w ogóle i powodować, że fabryki wyniosą się do Chin.
Ta kwestia łączy zarówno zwolenników, jak i przeciwników teorii o wpływie człowieka na ocieplanie się klimatu.

- Żadnego ocieplenia nie ma, a wpływ człowieka na klimat jest żaden. Mimo to należy oszczędzać paliwa kopalne, bo są niezbędne w medycynie i przemyśle chemicznym i musimy ich zasoby pozostawić także przyszłym pokoleniom - mówi prof. Zbigniew Jaworowski.

Na świecie trwa kontrofensywa naukowców twierdzących, że człowiek nie ma nic wspólnego ze zmianami klimatu, bo te w 95, a może nawet 99 procentach zależą od aktywności Słońca. W latach 1975-98 była ona podwyższona, stąd temperatura na Ziemi rosła, od dekady jest odwrotnie.

- Gdy temperatura oceanów rośnie, paruje z nich więcej dwutlenku węgla. Dlatego zawartość dwutlenku w atmosferze zależy od temperatury na Ziemi, a nie odwrotnie. Człowiek natomiast może się tylko tym procesom przyglądać, ale nie ma na nie żadnego wpływu - mówią naukowcy kwestionujący teorie ekologów.

Ich liczba rośnie, bo już nie są zahukani przez nurt do niedawna dominujący i dyskusja na temat zmian klimatu odżywa na nowo. Wraz z nią pojawiają się pytania, komu zależało na promocji mitu o ociepleniu i manipulowaniu danymi o temperaturze w celu ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. Profesor Jaworowski i na ten temat ma swoja teorię.

- Wielkie lobby przemysłowe Zachodu liczyło, że pod pretekstem walki z ociepleniem uda się powstrzymać rozwój gospodarek państw Trzeciego Świata i pozostawić monopol na bogacenie się w rękach zamożnych - uważa kenijski ekonomista James Shikwati.

Profesor Zbigniew Jaworowski idzie jeszcze dalej:
- To jest spisek mający na celu podważenie fundamentów cywilizacji przemysłowej i odebranie miliardom ludzi jej zdobyczy.

Czy to oznacza, że ekolodzy nawołujący do promowania czystych technologii i klimatolodzy mówiący o wpływie człowieka na temperaturę Ziemi definitywnie przegrali? Nawet ich przeciwnicy nie idą na razie tak daleko.

- Dwutlenek węgla w atmosferze ma niewielki i na pewno nie decydujący wpływ na klimat. Kształtuje go wiele czynników, które musimy starannie zgłębiać. Chodzi tylko o to, by nie skupiać się na jednym, którego wpływ na globalną temperaturę jest bardzo wątpliwy - tłumaczy prof. Leszek Marks.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec świata ekologów - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
k
kewin zpod ozimka.,,.

malo podatkow ekologicznych placi kierowca ? , podatek eko w paliwie,podatek od recyklingu po kasacji auta oraz wiele innych.jak to bylo przy budowie autostrady a4 kolo gory sw. anny gdy siedzieli na drzewach lub na dachach w wysoce jak ci psudoekolodzy protestowali. na kazdej nauce jazdy jest tlumaczone ze najmniiejsze zuzycie paliwa a zatym i zatrucie srodowiska jest przy plynnej jezdzie, przy braku hamowania i ruszania z miejsca co gwarantuje autostrada, do dla przypomnienia.

zgłoś
K
KEVINozimek
W dniu 08.02.2010 o 00:06, Gandharwa napisał:

Naprawdę przykro to czytać co piszesz, Kevin.Rozumiem że reprezentujesz NTO...a tą gazeta w rzeczy same ekologia niewiele zajmuje.Raz była zakładka dofinansowana z WFOSi GW...o tak żenująco niskim poziomie, że już nawet nie chciało mi się tego czytaćA ja , jako ekolog...obowiązkowo takie "bzdury" przecież czytam. .......................



Zgadzam się z Twoimi sugestiami. Prawdą jest to, że politycy robią w bambuko zarówno nas jak i ekologów (którzy mocno wierzyli w ich intencje).

Ale...

Globalne ocieplenie nie jest do końca zbadanym zjawiskiem. Nadal nie jesteśmy w stanie określić ile procent CO2 emituje człowiek a ile natura.
Skoro nie można tego wyjaśnić to nie możemy oskarżyć całej ludzkości o spowodowanie efektu cieplarnianego.
Te wszystkie EKO-podatki powinny być zniesione, gdyż jest to zwykły haracz na potrzeby polityków. Te pieniądze na prawdę nie trafiają na ochronę środowiska.

A nauczanie pro-ekologicznych zachowań jest możliwe. Brakuje w naszym kraju akcji informacyjnych, happeningów itp. Skoro nie można starych nauczać to można się wziąć za dzieci. Słyszałeś o "Programie EKO-zespołów" realizowanym przez fundację GAP Polska???

P.S To, że jestem tutaj moderatorem nie oznacza, że utożsamiam się z opiniami redakcji nto. Wręcz przeciwnie...
zgłoś
G
Gabryella

Na naszym globie klimat nigdy nie był jednolity, zawsze się zmieniał. Były okresy zimne / zlodowacenia/ a były okresy ciepłe / między zlodowaceniami/. Jednak zmiany te rozciągały się w czasie. A może my jesteśmy w okresie "między" kolejnym zlodowaceniem ? .Na szczęście nie nastąpi to za naszego życia a następne pokolenia zdążą się dostosować do zmieniających się warunków.

zgłoś
G
Gandharwa

Naprawdę przykro to czytać co piszesz, Kevin.
Rozumiem że reprezentujesz NTO...a tą gazeta w rzeczy same ekologia niewiele zajmuje.
Raz była zakładka dofinansowana z WFOSi GW...o tak żenująco niskim poziomie, że już nawet nie chciało mi się tego czytać
A ja , jako ekolog...obowiązkowo takie "bzdury" przecież czytam.

Ktoś tam zawołał , by się ekolodzy skupili na propagowaniu zachować proekologicznych. Pusty śmiech.
A kogo ja mam przepraszam edukować, skoro tu wszyscy tacy mądrzy, wyedukowani i na "anty".
Na takich to tylko przepis prawa ewentualnie ekoharacze mogą coś zdziałać.
Ale i to nie...bo ekopodatki są regularnie w tym kraju defraudowane...w majestacie prawa.

Każdy z was płaci po 104 PLN za tonę składowanych odpadów komunalnych ....czy w tym czasie coś się polepszyło?
Przybyło pojemników? Nie....a od 2010 roku 60% tej kwoty stano....dochód własny gminy. Można wydać na cokolwiek.

Był fundusz na dofinansowanie do piecy na paliwa ekologiczne i kompostowniki. Tak ukryte...by się broń boże żadem mieszkaniec nie dowiedział
Efekt? 2007 - zero złożonych wniosków , 2008 - jeden wniosek

Niewykorzystana kasa poszła na inny miejski cel.

To samo Turawa...gminy nie potrafi nawet dobrze sprawdzić, kto co z szambem robi...nie mówiąc już np o sprawdzeniu szczelności.
A teraz się gada...że 150 mln PLN z naszych podatków pójdzie na drogą rewitalizację.

Za śmieci w Opolu płacę już dziś w Opolu więcej ( 90 EUR/os ) niż w Dreźnie ( 87 EUR/os )...to normalne?

Jak był temat opłat za emisję CO2 to energetyka straszyła, że ich wprowadzenie spowoduje wzrost cen prądu o 75% w 3 lata do 2012
Rząd wywalczył darmowe pule dla energetyki. Efekt? Przedłożone nowe taryfy do URE z propozycjami podwyżek o 60% w ciągu jednego roku....mimo braku opłat emisyjnych.

Rządzący robią was w bambuko a gada się o ekoterrorystach...
A życie pokazuje, że protesty ekologów mają sens...najlepszy przykład do A4 przez G.Sw. Anny.....po jakiego grzyba ten najazd i zjazd przez starodrzew budowy i PK?

Tiry się przewracają , oblodzony odcinek z mikroklimatem...niepotrzebna strata paliwa. No ale Ci, co przypinali się do drzew to ekoterroryści....więc huzia na nich!.

zgłoś
K
KEVINozimek

Globalne ocieplenie najlepiej można zauważyć wychodząc na dwór - 40 dni leży już u nas śnieg.

Tak na prawdę nasz wpływ na omawiane zjawisko jest niewielki. Kiedyś klimat na naszej planecie był zimny a dziś się ociepla. Za kilka tysięcy lat znów będziemy mieć do czynienia z globalnym... ochłodzeniem.

Dziś to jest tylko zwykły biznes mający na celu pozyskanie pieniędzy z EKOpodatków, wymuszonych proekologicznych inwestycji w przemyśle itd. Najbardziej na tym zyskują politycy i... bogate kraje. Biedaki muszą się dostosowywać do ich wytycznych.

Ekolodzy niech zajmą się propagowaniem zdrowego stylu życia, ekologicznych zachowań (oszczędzanie wody, prądu, paliw kopalnych etc). A EKOterrorystom bazujących jedynie na zastraszaniu powiedzmy stanowcze NIE!!!

zgłoś
M
MANIEK

"Byłem w tym roku (w 2009 to było wink.gif )"... Ojejciu jejciuniu!! I muszę się pochwalić, tak?
Co z tego, że byłeś? Co, widziałeś zapewne na własne oczy jak lodowiec uporczywie nie topnieje?
Ludzie zakumajcie taką rzecz: globalne ocieplenie nie oznacza, że nagle robi się wieczne lato i wszystko topnieje!
To jest powolny proces wzrostu temperatury. I nie wyklucza zimniejszych okresów!
Ale niektórzy nie potrafią wyjść poza perspektywę swojego krótkiego żywota i myślą, że to będzie wyglądać jak odwilż po każdej zimie!
Nie można popadać oczywiście w skrajność i panikować. Ale nie oznacza to, ze można sobie pozwolić na beztroskę i olać, to, że za 1000 lat ktoś będzie może miał problem.
Dziura ozonowa - tak ucichło o tym ostatnio, ale nie mówi się o tym, że wiele się zrobiło, żeby zatrzymać proces jej powstawania.

Nie wiem czy jest w ogóle sens dyskutować z fanatykami. Jedni będą mówić o eko-oszołomach i ludziach, którzy zarabiają na promocji pro-ekologicznych zachowań, inni będą mówić o wygodnych ludziach, którzy mają w du**ie środowisko, bo im tak wygodnie, bo czemu ja mam oszczędzać wodę, sortować śmieci, a tak mi się nie chce, którzy dali się omamić paru pseudo-naukowym artykułom o rzekomym nieistnieniu pewnych procesów, ludziach, na ktorych ekologia nakłada pewne ograniczenia i pod hasłami o ograniczaniu rozwoju cywilizacji ukrywają swoje dążenia do niczym nie ograniczonej produkcji, która zapewni im więcej kasy.

zgłoś
G
Gnido

Każde pokolenie widocznie musi mieć takiego swojego "Hitlera""Goebesa""Lenina""Stalina" czy Ojca Dyr..." musi sie mieć za co zabijać , wprowadzać swoją deb***na doktrynę , sposób na zycie??? a może sposób na klepanie kasy???? bo z tego co widać to jak nie wiadomo o co chodzi , to wiadomo o kasę!!!!!!!! i tylko o to ! NIe tak dawno bardzo modna była dziura ozonowa , nie wiem czy pamiętacie ?? , przerabiało sie lodówki (cztaj wymieniało) na takie które nie miały w sobie freonu, samochodowe i domowe klimatyzacje , spraje do włosów , gaśnice samochodowe(halon, pomimo że były bardziej bezpieczne w przypadku gaszenia np odzieży na ludziach)..... i co ? dziurka sie załatała??? no chyba raczej nie ale temat upadł bo kto miał to już zarobił na tym i temat jest mało lotny , został zastąpiony czym innym. Czasem myśle że populacja ludzka jest tak durna ,że się sama wykończy tą poprawnością , takim" zagłaskaniem kota na śmierć"...

zgłoś
L
Leśnik

Gdyby wam Cyganka wywróżyła że po wyjściu z domu złamiecie nogę to niejeden z was wyszedł by z poduszką na ulicę! A tu naukowcy was ostrzegają a bohaterscy idioci ani rusz nie kumają o co chodzi! Gdy to przed czym ostrzegają nastąpi będzie już a późno. I co powiecie szkoda żeśmy nie wierzyli? Marna to pociecha. Bóg wam dał wolną wolę i mózg ale zapomniał powiedzieć po co

zgłoś
M
MANIEK

Zgadzam się z użytkownikiem Carlos - ocieplenie to fakt. Być może histeria z tego powodu jest nadmierna. Jednak podając za argument, przemawiający za mitycznością globalnego ocieplenia, fakt, że od 10 lat jest coraz zimniej... Mój Boże, ten facet ma tytuł profesora? Za co?! Globalne ocieplenie nie wyklucza okresów oziębienia, wręcz przeciwnie. I nie jest to fenomen, który zaczął się 10 lat temu! A 20 lat temu? a 200? a 2000? itd? Panie profesorze, proszę sprawdzić jak zimno wtedy było! Czy może nie rozumiemy co w języku polskim oznacza globalny? I wydaje nam się, że jesteśmy pępkiem tego świata i wszystko dzieję się tu i teraz, od przed chwilą, natychmiast? To jakby oczekiwać, że za naszego życia odnowią się wyczerpane pokłady węgla w ilości nie mniejszej od tej kiedy ludzie zaczęli go wydobywać! I nie, nie zamieniliśmy się bezpośrednio z małpoludów we współczesnego człowieka! Czas! Drodzy państwo! Ktoś tu nie uwzględnił, że procesy jakie zachodzą na tej planecie wymagają wielu, wielu, wielu lat.
Globalne ocieplenie... mit, nie mit, niektórych strach przed nim motywuje do proekologicznych zachowań. Byłoby fatalnie gdyby ludzie, którzy uważają, że jest to tylko kit zaczęli używać środowiska bez ograniczeń. Tak! Zabetonujmy cały świat, niech ekolodzy nie doprowadzą do zastoju rozwoju! Proszę bardzo! Niech będzie zimno w przysłowiowy ch**, niech się okaże, że faktycznie globalne ocieplenie jest bujdą. Czy będziecie się ludzie cieszyć, że nie daliście się oszukać i mogliście dowoli niszczyć środowisko? Zdegradować do reszty i w konsekwencji zginąć jako ludzkość, bo co tu jeść, czym tu oddychać? Ale co nas to dziś obchodzi!!! Przecież procesy zachodzą latami!! Mi tam rybka czy za 100 lat ludzie będą wiedzieli jak smakuje jabłko!
Podejrzewam, że profesorowi było zimno w d*** tej zimy i stąd ten niekompetentny wywód.

Pozdrawiam

zgłoś
g
gringo

Gonzodarwa, pokazujesz swą miałkość intelektualną pisząc bonzo - a piren. Człowieku, ty za 10 lat nie pojmiesz co to za związek a rozrysować go do końca życia nie będziesz potrafił. Myślałem , że jesteś fachowcem w tym co mówisz, aleś ty zwykły ekooszołom z brakami w wykształceniu jest. Dobra, ale róbmy pokój, możemy się obaj wbić w lniane ciuszki i popląsać po łące.

zgłoś
c
carlos

CO ZA IGNORANT TO PISAŁ?! Tak, budujmy wielkie miasta i autostrady przez wszystkie PN, dlaczego jacyś eko-oszołomi mają nas ograniczać w rozwoju? Tylko ciekawe co będziemy jeść jak zdegradujemy wszystkie gleby, zabijemy wszystkie pszczółki i zatrujemy wszystkie wody?? Ocieplenie klimatu to aktualnie najmniejszy problem. A klimat się ociepla, tylko w trochę większej skali czasowej niż 10 lat. To że 10 lat z rzędu temp. spada to nie znaczy że generalnie klimat się nie ociepla. Ale najlepiej rzucić parę takich pseudo-naukowych danych ciemnemu ludowi.

zgłoś
E
Ekolog

Nigdy w to nie wierzyłem bo to taka sama bujda majaca na celu nabic komus kasę jak zagrożenie "świńską grypą" . Ci co w to wierzyli wcale nie byli zdrowsi a napewno byli frajerami.

zgłoś
a
as1

Drogi panie "Gandhacośtam"
jesteś pan zwyklym nieukiem o czym świadczy choćby, użyty przez pana termin -"bonzo-a-pirenu": A może chodzilo panu, np. - o "bajo bongo pireneju" - przeciez dla pana to i tak to samo, czyli bełkot i wymiociny. Inne pana posty w tej działce dowodzą, że należysz pan do grupy tzw. "pożytecznych idiotów" (useful idiots), dzieki którym komuchy zawładnęly Euroazją, którą rządzą (z krótkimi przerwami) do dziś.
Co do panskiego nieuctwa, tylko jeden przykład (szkoda dla pana więcej czasu!) - o tzw. kwasnych oceanach decyduje w 99. 9998% podmorska działalność wulkaniczna, dostarczająca nie tylko CO2 ale tez metan (nie wiem czy pan wiesz o co chodzi, ale dodam, żeby pana przyblizyć na bliską panu, mniemam, ścieżkę, do metanolu niedaleko!). Reszty komentować nie ma sensu. Jak powiedział Cejrowski - " z głupkami się nie dyskutuje" - CBDW

zgłoś
I
Igma

Przyjzyjmy sie naszym rencistom.
Popatrzmy na rencistow w tym samym wieku z Angli, Francji z Niemiec.
Czy widac roznice? Napewno tak.Ich twarze nie wypieknialy od zagranicznego gadania.

zgłoś
G
Gandharwa
W dniu 05.02.2010 o 18:53, Ździś napisał:

czlowieku wez na wstrzymanie wlasnie o takich oszolomach jak ty jest ten artykuł. choćby nas tu wszystkich w lipcu skulo lodem to nadal bedziecie pierniczyc o ociepleniu...i jeszcze ten nick - gandharva - jakiż pretnesjonalny.. "klasa nadnaturalnych istot, żywiących się pięknym zapachem drzew i kwiatów" wiec ubierz sie w lniane ciuszki i idź popląsać po łące


Najwyraźniej niewiele zrozumiałeś z tego co napisałem. Skoro już o nickach to twój sugeruje raczej stanie pod budką z piwem o tej porze.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sprawę globalnej ekologii ograniczono jedynie do CO2. Cóż pewnie wielkie korporacje i politycy znajdą sobie nowy chwyt reklamowy na globalne społeczeństwo.

Druga rzecz to traktowanie paru procent wpływu człowieka jako nic. Emisja 25 ton rtęci rocznie to nic. Emisja WWA to też nic. Wdychajmy i zdychajmy.

Rtęć czy WWA to już nie problem globalnego ocieplenia ale industrializacji. Zresztą...zwykły pył, nawet domowy kurz czy kurzawa z pól jest dla nas szkodliwa. To jak najbardziej problem ekologii i też się próbuje coś w tej kwestii robić. Wg GIOS nasza Cementownia Odra emituje 95 kg rtęci rocznie...ale jeszcze chcą spalać paliwa ze śmieci. W Kądzierzynie stężenie bonzo-a-pirenu jest najwyższe w Europie.
zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3