Koperniki. Proboszcz rezygnuje z urzędu, został odwołany przez biskupa. Trwa kanoniczne śledztwo

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Proboszcz ogłosił swoją decyzję o rezygnacji na mszy w kościele w Kopernikach.
Proboszcz ogłosił swoją decyzję o rezygnacji na mszy w kościele w Kopernikach. pixabay
Proboszcz parafii Koperniki złożył urząd. Powodem są nieznane szerzej zarzuty, które są wyjaśniane przez władze kościelne.

31 maja w poniedziałek, na zakończenie wieczornej mszy świętej, proboszcz odczytał publicznie zaskoczonym parafianom oświadczenie, że rezygnuje z urzędu proboszcza, a parafię od 1 czerwca obejmie nowy ksiądz.

- Potwierdzam informację o zmianie na stanowisku proboszcza w parafii Koperniki. Poprzedni proboszcz złożył rezygnację z urzędu, która została przyjęta przez biskupa – informuje ks. Joachim Kobienia, rzecznik Opolskiej Kurii Biskupiej. - Przyczyną rezygnacji są oskarżenia, których prawdziwość jest obecnie badana na etapie kanonicznego postępowania wstępnego.

Nyska Prokuratura Rejonowa nie prowadzi natomiast żadnego postępowania, którym objęty byłby wspomniany ksiądz.

Parafianie z Kopernik są zaskoczeni

W czasie kilkunastu lat pracy w ostatniej parafii ksiądz proboszcz zdobył duże zaufanie i sympatię swoich parafian. Jest osobą zaangażowaną w życie wioski, lubianą, otwartą na dialog z ludźmi. Wielokrotnie pomagał innym w trudnej sytuacji życiowej. Parafia Koperniki liczy niecałe 2 tysiące mieszkańców i obejmuje także sąsiednie wioski.

- W czasie tej mszy kościół był pełny, przyszły dzieci po pierwszej Komunii, ich rodziny. Wszyscy stali w szoku, gdy ksiądz czytał swoje oświadczenie, że został o coś posądzony. W naszej wiosce na pewno nic złego się nie wydarzyło. Być może to sprawa z zamierzchłej przeszłości – opowiada jednej z mieszkańców. – Widać było nawet płaczące kobiety. Mam nadzieję, że wszystko szybko się wyjaśni.

Kuria nie zdradza, jakiego rodzaju zarzuty sformułowano przeciwko księdzu. Kanoniczne postępowania wstępne poprzedza ewentualny proces, w sytuacji gdy karą może być wydalenie ze stanu kapłańskiego.

Musiało je poprzedzić zawiadomienie o przestępstwie, skierowane do biskupa ordynariusza i uznane za co najmniej prawdopodobne.

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Dodaj ogłoszenie