Koronawirus: Czechy znoszą obostrzenia i otwierają w poniedziałek sklepy, galerie i siłownie. Parlament nie zgodził się na plany rządu

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Lukas Kabon/AA/ABACA/Abaca/East News
W czwartek wieczorem posłowie w czeskim parlamencie odrzucili wniosek rządu o przedłużenie stanu wyjątkowego związanego z pandemią koronawirusa.

Decyzja parlamentu w Pradze oznacza, że rząd premiera Andreja Babisza nie ma podstaw prawnych do dalszego przedłużenia części obowiązujących w kraju restrykcji.

Po weekendzie w Czechach będą mogły wznowić działalności baseny, sauny, sklepy, galerie handlowe, centra fitness i siłownie. Nie będzie także zakazu przemieszczania się oraz ograniczenia liczby osób podczas spotkań. Nadal nieczynne będę jednak restauracje i lokale gastronomiczne, które tak jak w Polsce mogą jedynie podawać dania na wynos.

Podczas debaty poprzedzającej głosowania w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego szef rządu ostrzegał posłów, że odrzucenie wniosku o jego przedłużenie spowoduje brak możliwości przewożenia chorych z przeciążonych szpitali do mniej zatłoczonych placówek oraz zablokowanie pomocy służbie zdrowia ze strony wojska.

Premier wskazywał też na możliwość wprowadzenia kontroli granicznych i zmniejszenia liczby pozwoleń na przyjazd obywateli Czech na terytorium Niemiec - takich kroków nie wykluczają bowiem władze związkowe w Bawarii i Dolnej Saksonii.

Decyzja posłów nie musi oznaczać, że luzowanie obostrzeń nastąpi w całych Czechach. Wiceminister i minister spraw wewnętrznych Jan Hamaczek zapowiedział w piątek, że rząd odpowie pozytywnie na ewentualne prośby o ogłoszenie stanu wyjątkowego w poszczególnych regionach jeśli wystąpią o to przedstawiciele władz samorządowych. Takie kroki zapowiedział już hejtman, czyli odpowiednik polskiego wojewody, w graniczącym z Polską Kraju Pardubickim.

Jak przypominają jednocześnie czeskie media, władze samorządowe mają prawo do wprowadzenia stanu wyjątkowego na swoim terytorium przez okres 30 dni nawet bez zgody władz centralnych.

Ogólnokrajowy stan wyjątkowy związany z druga fala pandemii koronawirusa został wprowadzony przez rząd w Pradze 5 września. Gabinet Andreja Babisza chciał jego przedłużenia co najmniej o kolejne 14 dni.

Według badań przedstawicieli Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Czechach oraz Czeskiego Towarzystwa Lekarskiego przyczyną trudnej sytuacji epidemicznej może być to, że zaledwie 46 procent obywateli z objawami wskazującymi na przechodzenie COVID-19 decyduje się na pozostanie w domu i ograniczenie kontaktów społecznych.

Z kolei między 16 i 33 procent Czechów nie przestrzega zasad ochrony osobistej związanych z higieną - nie dość często myje ręce, nie nosi maseczek oraz przyłbic, a także nie utrzymuje dystansu w kontaktach z innymi osobami. Co piąty obywatel nie uważa też koronawirusa za chorobę niosącą ze sobą poważne ryzyko dla zdrowia.

Zgodnie z danymi Uniwersytetu Johna Hopkinsa w Baltimore od wybuchu pandemii Sars-COV-2 w Czechach przy populacji liczącej ponad 10 i pół miliona osób liczba zachorowań przekroczyła milion, zaś zgonów sięga niemal 18 tysięcy.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie