Koronawirus. Na Opolszczyźnie 50 osób pozostawało pod nadzorem sanepidu w czwartek

Krzysztof Strauchmann
Po środowych ćwiczeniach strażackie namioty pozostały przed wejściem na oddział ratunkowy szpitala w Nysie. Personel szpitala zauważył, że po ich ustawieniu liczba przychodzących na SOR spadła.
Po środowych ćwiczeniach strażackie namioty pozostały przed wejściem na oddział ratunkowy szpitala w Nysie. Personel szpitala zauważył, że po ich ustawieniu liczba przychodzących na SOR spadła. Fabian Miszkiel
50 mieszkańców Opolszczyzny pozostawało w czwartek pod nadzorem Sanepidu z związku z podwyższonym zagrożeniem epidemią koronawirusa.

Ludzie przyjeżdżający z terenów, gdzie występowało zachorowanie na koronawirus Covid-19, sami zgłaszają się do Sanepidu, ale są też zgłoszenia od ich bliskich czy lekarzy.

Każde jest weryfikowane przez pracowników sanepidu, którzy potem dwa razy dziennie kontaktują się z osobami objętymi dozorem, sprawdzając ich stan zdrowia.

W czwartek takich osób na całej Opolszczyźnie było 50, dane z piątku jeszcze nie zostały ujawnione.

W piątek i sobotę do domów w województwie opolskim wraca na weekend część osób pracujących w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej. Na Zachodzie pracuje kilkadziesiąt tysięcy Opolan.

W Niemczech zanotowano dotychczas 545 przypadków zachorowania na Covid-19. W Holandii - 82 przypadki. W Belgii - 50.

Premier Czech Andrej Babisz zaapelował dziś do swoich rodaków, aby nie wyjeżdżali do Włoch, a w przypadku osób powracających z Italii - aby pozostały w domowej izolacji przez 14 dni.

- To niezbędne, abyśmy uniknęli niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa - napisał na portalu społecznościowy Andrej Babisz. Szacuje się, że w weekend z wycieczek do Włoch wróci do domów kilka tysięcy Czechów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Skoro takie zagrozenie to dlaczego wogle nie pozamykali granic

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie