Koronawirus w Ozimku. Coraz trudniejsza sytuacja szpitala. Nie żyją już 3 osoby z ZOL-u, a 44 są zakażone

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Pacjencji z ZOL-u w Ozimku trafili na oddziały zakaźne szpitala w Nysie oraz Szpitala Wojewódzkiego w Opolu.
Pacjencji z ZOL-u w Ozimku trafili na oddziały zakaźne szpitala w Nysie oraz Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. Mario
Rośnie liczba zakażonych pacjentów z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i szpitala w Ozimku. Z powodu koronawirusa choruje już także 9 osób z personelu.

Pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa wykryto w szpitalu w Ozimku zaledwie tydzień temu. Potem ruszyła lawina zakażeń. Dziś wiadomo już o co najmniej 44 osobach chorujących na COVID-19. Z danych opracowanych przez powiat opolski wynika, że 35 osób to pacjenci miejscowego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, 7 osób to pracownicy tego ośrodka, a 2 osoby to personel szpitala działającego w tym samym budynku.

Są także trzy ofiary śmiertelne. Na koronawirusa zmarła 82-letnia pacjentka ZOL-u, która pochodziła z Kadłuba pod Strzelcami Opolskimi, a także 88-letnia kobieta, która już po zarażeniu została przewieziona karetką na oddział zakaźny do szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. Zmarła także 98-latka, która pozostawała w ZOL-u w Ozimku.

Takich pacjentów, którzy z powodu pogaraszającego się stanu zdrowia zostali ewakuowani do innych szpitali, jest więcej.
„Podjąłem natychmiastową decyzję o relokacji tych osób na oddziały zakaźne szpitala w Nysie oraz Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. Na tę chwilę konieczne jest zapewnienie dodatkowego personelu w ZOL w Ozimku (...) - informował w komunikacie Adrian Czubak, wojewoda opolski. W tym celu wojewoda wydał polecenie o skierowaniu do pracy w placówce w Ozimku dodatkowej kadry medycznej.

Mieszkańcy Ozimka są przerażeni rozwojem sytuacji. Miejscowa placówka lecznicza była w okolicy ważnym pracodawcą. Osoby, które były tam zatrudnione, a także ich rodziny trafiły do kwarantanny. Dziś na ulicach miasta ruch jest bardzo mały.

- Ludzie pozamykali się w domach, a wychodzą na zewnątrz tylko jeśli muszą załatwić coś ważnego - mówi nam jeden z mieszkańców Ozimka. - Ludzie po prostu boją się, że spotkają w sklepie lub na ulicy kogoś zarażonego i sami złapią koronawirusa.
W związku z licznymi zachorowaniami na koronawirusa, ludzie starają się nie wychodzić z domów. Boją się, bo jak się okazało zarazić można się także poza szpitalem.

Kilka dni temu u jednego z listonoszy, który pracuje w urzędzie pocztowym w Ozimku, wykonano testy na obecność koronawirusa. Okazało się, że jest zarażony.

Na drzwiach urzędu pocztowego w Ozimku zawisła kartka, że placówka jest nieczynna „z powodu awarii”. Ale pocztą pantoflową ludzie dowiedzieli się, że chodzi właśnie o koronawirusa. Zamknięta została także filia w Zębowicach.

W związku z zakażeniem sanepid skierował na kwarantannę pracowników poczty, a także ich rodziny. W czwartek po dezynfekcji budynku urzędu i ściągnięciu w to miejsce pracowników z innych placówek, poczta w Ozimku znów zaczęła działać.
- Filia w Zębowicach będzie otwarta od najbliższego poniedziałku - informuje Justyna Siwek z Poczty Polskiej.

Obecnie poza pracownikami służby zdrowia, do walki z koronawirusem skierowano m.in. strażaków, policjantów i pracowników OPS-u.

- Ośrodek Integracji i Pomocy Społecznej kontaktuje się na bieżąco z osobami starszymi, samotnymi, niepełnosprawnymi w celu rozpoznania potrzeb i udzielenia pomocy materialnej, rzeczowej oraz psychologicznej - mówi Mirosław Wieszołek, burmistrz Ozimka.

Ponadto OSP w Schodni i Antoniowie przeprowadziła dezynfekcję m.in terenów wokół szpitala, poczty, kilku ważnych przystanków autobusowych, klatki schodowej wskazanej przez mieszkańców. Ma to przyczynić się do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa.

Pomimo trudnego czasu, mieszkańcy Ozimka jednoczą się i także chcą pomóc w walce z wirusem. Na stronie internetowej pomagam.pl od kilku dni prowadzona jest zbiórka na zakup dodatkowych środków ochronnych dla personelu szpitala w Ozimku. Zebrano już ok. 33 tys. złotych.

- Szpital nie był przygotowany na tak ekstremalną sytuację - mówi Mariusz Łapot, miejscowy wolontariusz. - Pierwszą partię maseczek chirurgicznych już przekazaliśmy. Szykujemy następną pomoc.

W całej gminie Ozimek na kwarantannie przebywa obecnie ponad 300 osób. W tej grupie są zarówno osoby, które powróciły z zagranicy; osoby, które miały kontakt z zarażonymi; a także sami zakażeni koronawirusem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska