Koronawirus. Wiceminister Janusz Kowalski nie jest zakażony koronawirusem. Ujemny wynik testów

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych, brał udział w konferencji, które jeden z uczestników okazał się nosicielem koronawirusa
Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych, brał udział w konferencji, które jeden z uczestników okazał się nosicielem koronawirusa Piotr Guzik
Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych, uczestniczył w konferencji, na której jeden z uczestników okazał się być zakażony koronawirusem. W poniedziałek był w Opolu w sprawie ponownego uruchomienia linii kolejowej z Raciborza do Głubczyc. Wcześniej spotkał się w tym temacie z członkiem zarządu województwa Szymonem Ogłazą.

Konferencja Ministerstwa Aktywów Państwowych odbyła się w czwartek (5 marca). Dotyczyła kwestii reformy nadzoru właścicielskiego. W środę (11 marca) resort otrzymał informację, że jeden z około 200 uczestników konferencji okazał się być nosicielem koronawirusa.

"Natychmiast po otrzymaniu tej informacji służby BHP MAP poinformowały o tym fakcie Główny Inspektorat Sanitarny. Przekazały także do GIS listę i dane teleadresowe wszystkich uczestników spotkania. W tym samym czasie na badania udali się pilnie, biorący udział w konferencji, wiceministrowie aktywów państwowych: Janusz Kowalski i Tomasz Szczegielniak" - poinformowało ministerstwo w komunikacie prasowym.

"Równolegle dyrektor generalny MAP zalecił wszystkim pracownikom uczestniczącym w konferencji na GPW udanie się do domów i kontynuowanie pracy w trybie zdalnym. Wszystkie procedury zostały więc w pełni zrealizowane" - dodano w komunikacie.

Koronawirus. Janusz Kowalski: Czekam na wyniki badań

Janusz Kowalski informuje, że pracuje zdalnie. - GIS została poinformowana, czekamy na kolejne kroki. Jestem jednak przekonany, że skończy się tym, iż będziemy objęci 14-dniową kwarantanną i praca zdalną - mówi.

Janusz Kowalski zaznacza, że nie miał bezpośredniego kontaktu z osobą, u której wykryto koronawirusa. Potwierdza, że został już przebadany pod kątem jego obecności w organizmie. - Czekam na wyniki. Czuję się bardzo dobrze, nie mam żadnych objawów - podkreśla.

- Ważnym jest, aby nie popełniać błędu włoskiego, czyli nie bagatelizować sytuacji. Jeśli na konferencji było 200 osób, a wśród nich jedna, u której koronawirus, to wszelkie środki zapobiegawcze są wskazane. Szczególnie, że zarazić można się nawet przez dotknięcie klamki czy naciśnięcie przycisku w windzie. Konieczne jest Restrykcyjne przestrzeganie zaleceń - mówi.

Koronawirus. Janusz Kowalski po konferencji był w Opolu

W poniedziałek (9 marca) wiceminister aktywów państwowych był w Opolu na konferencji związanej z tematem reaktywacji połączenia kolejowego Racławice Śląskie - Głubczyce - Racibórz. Przyznaje, że wcześniej spotkał się w tej sprawie z Szymonem Ogłazą, członkiem zarządu województwa odpowiedzialnym za kwestie komunikacji i infrastruktury.

To oznacza, że gdyby pechowo okazało się, że Janusz Kowalski złapał koronawirusa na konferencji z 5 marca, istnieje prawdopodobieństwo przeniesienia go nie tylko na Szymona Ogłazę, ale i na pozostałych członków zarządu: marszałka Andrzeja Bułę, wicemarszałków Romana Kolka i Zbigniewa Kubalańcę oraz członka zarządu regionu Stanisława Rakoczego.

To pokazuje, że łatwo i szybko koronawirus może się rozprzestrzeniać.

Jak poinformował Szymon Ogłaza, od dzisiaj (czwartek) do momentu gdy Janusz Kowalski nie otrzyma wyników badań, on również pozostanie w domu.

Aktualizacja 12 marca, godz. 8.30 - Janusz Kowalski nie jest zakażony koronawirusem. Wynik testów jest ujemny.

4 mln dawek szczepionki Pfizera wkrótce trafi do Polski

Wideo

Dodaj ogłoszenie