Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach

    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach.

    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach.

    Drewniany kościółek, znajdujący się na Szlaku Drewnianego Budownictwa Sakralnego, mieszkańcy wsi wybudowali w 1686 r. Obecnie spełnia on rolę kaplicy cmentarnej. Z budowlą tą wiąże się ciekawa legenda.
    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach.

    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach.

    Głosuj

    Głosuj


    Jeśli chcesz zagłosować w plebiscycie Perły Opolszczyzny na Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach wyślij SMS o treści:

    KLUCZBORK.7 na nr 71051.

    Koszt - 1,22 zł z VAT.



    W 1608 r., kiedy mieszkańców tych okolic dziesiątkowała dżuma, przejeżdżała przez te okolice hrabina Brygitta Buchta von Buchticz ze swoją matką i orszakiem, śpiesząc się na pogrzeb krewnego.

    Zatrzymała się w Laskowicach, by przed nocą znaleźć schronienie. Jednak nie dotarła na miejsce, bo obie - i matka, i córka - padły ofiarą zarazy. Pochowano je w grobowcu wymurowanym pomiędzy starą kaplicą a dzwonnicą. Nad grobowcem wybudowano potem drewniany kościółek. Którejś nocy pewien młodzieniec z wioski wkradł się do krypty, licząc, że znajdzie tam jakieś precjoza.

    Po otwarciu trumien znalazł tylko pierścień na palcu hrabiny. Zabrał go i nazajutrz podarował ukochanej. Ta z obawy przed rodzicami schowała pierścień, mając nadzieję, że niedługo wyjmie go ze schowka. Widziała go jednak ostatni raz. Tej samej nocy poczuła tylko chłodny podmuch. Rankiem rodzice znaleźli ją w łożu martwą z wyrwanym z piersi sercem.

    Kościół pw. św. Wawrzyńca w Laskowicach
    Ciało było wysuszone, nie było ani jednej kropli krwi. Uznano to za czary i sprawkę złych mocy. Ale z czasem w ten sam sposób umierały inne wiejskie dziewczyny. Okazało się, że wszystkie, które zginęły, były pannami, a w kościele siadały w ławkach nad grobowcem, w którym czyhała na nie klątwa hrabiny. Od chwili tego odkrycia ani jedna panna nie zasiadła już w ławce nad kryptą.

    Ponoć do dziś siadają tam tylko mężatki. Zmarłą hrabinę, której ciało w nienaruszonym stanie przetrwało do dziś (a nie została zabalsamowana), nazywają Laskowicką Śmiercią.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo