Kradzieże drewna w opolskich lasach. Węgiel jest drogi i go brakuje, więc złodzieje ruszyli do lasów...

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Leśnicy walczą ze złodziejami m.in. przy pomocy fotopułapek.
Leśnicy walczą ze złodziejami m.in. przy pomocy fotopułapek. Lasy państwowe
W ostatnim czasie nasiliła się skala złodziejstwa drewna w opolskich lasach. Najczęściej łupem przestępców pada te opałowe.

Przed sezonem grzewczym Polacy szukają alternatyw dla drogiego węgla, którego brakuje również składach. W związku z tym pożądanym towarem stało się drewno. Co niektórzy kradną je z lasów.

- W tym roku odnotowaliśmy 21 kradzieży na łączną ilość 72 metrów sześciennych - informuje Krzysztof Wiśniewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Strzelce Opolskie. - Dla porównania w roku ubiegłym takich przypadków mieliśmy 12 na łączną ilość 25 m.

Krzysztof Wiśniewski zaznacza jednak, że w 2020 roku kradzieży było 24 na łączną masę aż 97,78 m sześciennych.
Z kolei policji w okresie od 1 stycznia do 12 września tego roku zgłoszono cztery przypadki kradzieży drewna, a w całym ubiegłym roku sześć.

- Ale sprawy zgłaszane są również Straży Leśnej, która prowadzi swoje postępowania - zaznacza podkomisarz Dariusz Świątczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Złodzieje kradną zarówno drewno przygotowane do wywozu i składowane przy leśnych drogach, jak i te, które pozyskują w wyniku nielegalnej ścinki.

- To tak zwane kradzieże z pnia, które stanowią około połowy wszystkich przypadków - mówi Krzysztof Wiśniewski.

Ze złodziejami walczą pracownicy służby leśnej, strażnicy leśni, a także policjanci, którzy mają z nimi wspólne patrole.

To właśnie Straż Leśna, po ujawnieniu kradzieży przez leśniczego czy podleśniczego, prowadzi postępowanie mające na celu wykrycie sprawcy.

W walce ze złodziejami leśne służby wykorzystują zdobycze techniki takie jak termowizory, które ułatwiają strażnikom pracę w porze nocnej oraz fotopułapki. Te montowane są wysoko na drzewach, najczęściej są zamaskowane, a uruchamia je czujnik ruchu.

- Dzięki nim udaje się ustalić sprawców nie tylko kradzieży ale również innych przestępstw czy wykroczeń chociażby takich jak wywożenie śmieci do lasu - mówią leśnicy.

Kradzież drewna z lasu zagrożona jest karą do 5 lat więzienia. Natomiast ta finansowa wyliczana jest na podstawie wartości ukradzionego drewna i jego jakości.

Leśnicy zapowiadają, że będą walczyć z patologią, tym bardziej, że ceny surowca nie wzrosły u nich w porównaniu z rokiem ubiegłym. Za metr sześcienny trzeba zapłacić średnio 120 zł.

- W naszym nadleśnictwie nie ma też większego problemu jego dostępnością - kończy Krzysztof Wiśniewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie