Kraków. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. mobbingu w Stowarzyszeniu Wiosna

Marcin BanasikZaktualizowano 
Sprawę opisał portal onet.pl. Byli pracownicy Stowarzyszenia Wiosna oskarżyli w nim ks. Jacka Stryczka o praktyki mobbingowe w firmie. Pracownicy mieli mdleć, płakać, mieć załamania nerwowe. Z relacji pracowników wynikało, że "ksiądz z pasją testuje na kolejnych współpracownikach techniki mobbingowe". Ksiądz Stryczek stanowczo zaprzeczył tym zarzutom, twierdząc, że są one anonimowe i trudne do zweryfikowania. Oddał się jednak do dyspozycji władz Stowarzyszenia, a następnie zrezygnował z funkcji prezesa. Jest to śledztwo "w sprawie", a nie "przeciwko" konkretnej osobie. Ksiądz Jacek Stryczek nie usłyszał żadnych zarzutów.

Ksiądz Jacek Stryczek, prezes Stowarzyszenia "Wiosna", twórca akcji Szlachetna Paczka, to osoba powszechnie znana. W mediach człowiek pogodny, pozytywny, uśmiechnięty i pełen energii. Sama akcja pomagania ludziom wpisała się już w naszą rzeczywistość. Ideę promują znani ludzie, w pomoc angażują się wolontariusze, dary przekazuje wielu Polaków.

Portal Onet opublikował reportaż pt. "Tutaj nie jestem księdzem. Jak się pracuje w Szlachetnej Paczce", który pokazuje kulisy całej inicjatywy. Z rozmów z byłymi pracownikami stowarzyszenia "Wiosna", które przeprowadził autor wynika, że codzienna praca tam to koszmar - pełen poniżenia, krzyków, awantur, niestosownych uwag wobec ludzi.

26 marca 2018 Janusz Schwertner otrzymał anonimowy list o takiej treści: "W jednej z największych organizacji pozarządowych w Polsce, z prezesem – księdzem, jest poważny problem. Ksiądz z pasją testuje na kolejnych współpracownikach techniki mobbingowe. Robi to osobiście lub rekrutuje dyrektorów z właściwymi predyspozycjami czy umiejętnościami.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ks. Jacek Stryczek rezygnuje. Co dalej ze Szlachetną Paczką?

Sytuacja nie zmienia się od lat. Ludzie odchodzą z pracy wyczerpani, z samooceną poniżej poziomu morza, bez wiary w skuteczną konfrontację z Kościołem, z państwowymi instytucjami, które chwalą się współpracą z tym stowarzyszeniem i z mediami, w których nie brakuje sympatii dla fajnego księdza".

W ciągu kolejnych miesięcy wysłuchał 21 bardzo smutnych historii byłych pracowników. "Widziałam, jak krzyczał w pracy. To była jakaś błahostka. Wezwał jedną z pracownic i w obecności kilku osób krzyczał na nią przez dobre kilkanaście minut. Trząsł się i był czerwony na twarzy. Wrzeszczał: "Jesteś beznadziejna, nie potrzebujemy takich osób!". Byłam w szoku, nie znałam go takiego. Nagle, jak furia opadła, stwierdził, że mamy dwie minuty na ochłonięcie i wyszedł. A potem wrócił uśmiechnięty. Zupełnie inny człowiek." - to relacja jednej z tych osób.

"Przed księdzem nie masz jak się bronić. Słyszysz, że jesteś beznadziejny, ale nie masz prawa zapytać, dlaczego on tak uważa. Prosi, byś przyjął to jako własną winę, spróbował "przekroczyć samego siebie" i walczył o naprawę stosunków". - mówi kolejna była pracownica.

Z relacji ludzi przytoczonych przez Onet wynika, że w "Wiośnie" często się płacze. Niektórzy leczą depresje. "Są takie pokoje, gdzie ludzie się zamykają, żeby się wypłakać. Albo siada się przy laptopie, płacze po cichu i nikt cię o nic nie pyta. To są teksty w stylu: "Myślisz, że jesteś taka fantastyczna? Otóż nie, nie jesteś". Albo: "Nie lubię cię i nic na to nie poradzę, to twój problem". Przeżywasz szok, jak słyszysz takie słowa od księdza". - to fragment kolejnej opowieści.

CZYTAJ WIĘCEJ: Stowarzyszenie "Wiosna" zareagowało na głośny artykuł Onetu

"W relacjach z księdzem zaczynasz od bycia zerem. To odwrotnie niż w chrześcijaństwie. Dla księdza Jacka z zasady jesteś nikim. Możesz się starać walczyć, żeby było inaczej, ale jeśli sobie nie odpuścisz i w porę nie odejdziesz z pracy, a nie daj Boże zapatrzysz się w niego jak w obrazek, to skończysz u terapeuty z przekonaniem, że to on miał rację". - opowiada kolejna osoba.

W kurii krakowskiej pytanie autora czy spotkali się ze skargami byłych pracowników ks. Stryczka, wywołało zaskoczenie. Kanclerz archidiecezji ks. Tomasz Szopa odpowiedział, że odniesie się do sprawy, gdy pozna wszystkie zarzuty i choć stowarzyszenie nie podlega władzy biskupa, ksiądz musi pamiętać, że jest księdzem w każdej sytuacji.

Sprawa wewnętrznych relacji ks. Jacka Stryczka z pracownikami stowarzyszenia "Wiosna" będzie ma swój ciąg dalszy. Opisane zjawiska, jeśli się potwierdzą, muszą zostać wyjaśnione i nie mogą mieć miejsca w przyszłości. To może odbić się na wizerunku całej akcji. Ideę, w którą zaangażowanych jest mnóstwo ludzi warto chronić - ale pewnością nie kosztem ludzi.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ks. Jacek Stryczek ze Szlachetnej Paczki po zarzutach o mobbing nie jest już prezesem stowarzyszenia "Wiosna"

Po publikacji Onetu ks. Jacek Stryczek oddał się do dyspozycji walnego zgromadzenia stowarzyszenia "Wiosna", a później zrezygnował z funkcji prezesa. Krakowska prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające ws. mobbingu. - Materiały dotyczące Stowarzyszenia "Wiosna" zostały w dziś przekazane do Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Zachód - mówi w rozmowie z Onetem prokurator Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Akcję szlachetna paczka zorganizowano po raz pierwszy w 2000 roku w Krakowie. Program opiera się na prywatnych darczyńcach, którzy odpowiadają na potrzeby osób najbardziej potrzebujących ze społeczności lokalnych. Potrzeby te są identyfikowane przez wolontariuszy i umieszczane w anonimowej internetowej bazie danych. Z tej bazy darczyńcy mogą wybrać rodzinę, której chcą pomóc. Co roku w okolicach listopada można wybrać rodzinę na stronie internetowej akcji i przygotować dla niej paczkę. Paczki są przekazywane rodzinom na dwa tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia. Tylko podczas zeszłorocznej edycji wolontariusze dostarczyli potrzebującym ponad 20 tys. paczek o łącznej wartości ponad 50 mln zł.
Źródło: Onet

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. mobbingu w Stowarzyszeniu Wiosna - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
R
Rafał deista

a służby powinny się zainteresować co się dzieje w katolickich ośrodkach, sierocińcach i fundacjach.
Tam się dopiero "cuda" dzieją...

zgłoś
R
Rafał deista

Jakiś prominentny (arcy)biskup ze znajomościami wyciszy sprawę i zamiecie pod dywanik, tak jak zwykle to robią...
Nie będzie tu jakiś szeregowy prokuratorek na księdza skakać.

zgłoś
.

powiedz to szkopskim mediom ktore to nakręciły

zgłoś
.

Ja też bym ci nie dał pijaku

zgłoś
.

Przecież to dęte a sprawy nie ma poza sprawdzaniem przez prokuraturę.
Może jakiegoś kreta wcisnął onet do fundacji

zgłoś
.

przecież to szwabki onet nakręca antykościelna nagonkę.
Wystarczyło przejść do lepszej fundacji gdzie nie wymagają efektywnej pracy

zgłoś
.

dlaczego nikt do tej pory nie nagrał zachowania tego księdza??? tyle osób pokrzywdzonych miałoby konkretne dowody

zgłoś
444+

Szukajcie na FB: KZ + NSZZ + SOLIDARNOSC + ORGANISTOW + 11 opuszczając "+" miedzy wyrazami

zgłoś
o
on

ten skur...l odmowil mi kiedys paczki dla nas 5os rodziny kawal gnoja

zgłoś
B
BJ

Misia, ja wlasnie jestem na zgniłym Zachodzie. Nie każdy ma taką pracę jak ty - po znajomości, za biurkiem, w kurii..

zgłoś
K
Katarzyna

Z tego co piszesz to widać, że nie tylko nie wiesz jak się pracuje na Zachodzie a na pewno tam nie pracowałeś.
Nauka pray= uczenia się, obowiązków to nie katowanie tylko nabywanie umiejętności koniecznych w życiu. Raczej masz przykre doświadczenia z katowaniem i umiesz myśleć tylko tymi kategorimi.

zgłoś
p
praktyki

istnieją we wszystkich firmach szczególnie hipermarketach, a nawet szacownych korporacjach.

zgłoś
G
Gość

Czy mamy w Polsce służby czy nie ? Jak długo jeszcze zasrane lewactwo zamierza panoszyć się w Polsce?

zgłoś
G
Gość

ale oni woleli "mdleć, płakać" i brać piguły na skołatane nerwy. Toż do gorzej jak w Biedronce i Lidlu. PS: Dobrze, że napisali.... "Pracownicy mieli", co ma sugerować, że niekoniecznie tak było.

zgłoś
B
BJ

Misia, wszedłem na rynek pracy po '89 i w każdym miejscu było podobnie jak w "Skalanej przesyłce", więcej nie opowiadaj bajek o wychowaniu bezstresowym. Co, lepiej dzieciaka katować? Wtedy lepszy pracownik niewolnik będzie? Wyjedź na Zachód to zobaczysz normalne relacje w pracy.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3