Ksiądz Jan Kaczkowski nie żyje. Zmarł po długiej walce z rakiem

Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski
Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł po długiej walce z rakiem. Miał 39 lat.

Rak mózgu, z którym od kilku lat walczył ks. Kaczkowski w ostatnim czasie ponownie się uaktywnił. Kapłan ostatnio poruszał się na wózku.

Z powodu złego stanu zdrowia odwoływano spotkania promujące jego najnowszą książkę.

Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, za pierwszym razem odrzucili go jezuici. Niech żałują - komentował po latach z humorem.

Święcenia przyjął w 2002 roku, choć wydawało się, że drogę do kapłaństwa zamkną mu poważne problemy ze wzrokiem. Pracował jako wikariusz w parafii i katecheta w szkole.

- Chciałem zostać księdzem i tyle - wspomina - dopiero z czasem pojawiła się myśl, że może zostałbym kapelanem w szpitalu. Chociaż planowałem trafić do innej placówki - opatrznościowo - zostałem kapelanem w Pucku.

W 2004 roku był jednym z założycieli Puckiego Hospicjum Domowego. Koordynował budowę Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, by w 2009 zostać prezesem zarządu.

Ks. Jan Kaczkowski swoje zmagania z chorobą nowotworową opisał w książkach: "Szału nie ma, jest rak", "Życie na pełnej petardzie" i "Grunt pod nogami".

- Modlitwy nie zaniedbuję, ale w życiu niesie mnie wypełniony kalendarz, żyję na pełnej petardzie - mówił ks. Jan Kaczkowski, chory na raka mózgu kapelan puckiego hospicjum.

PRZECZYTAJ WYWIAD: Ks. Jan Kaczkowski: Jestem trenerem dobrej śmierci

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Uważam że tak wspaniali ludzie jak ks Jan Kaczkowski za szybko odchodzą więc potrzebujemy więcej takich ludzi pokroju ks Jana Kaczkowskiego ale z drugiej strony to może i lepiej że ks Jan Kaczkowski odszedł bo nie cierpiał tak długo na te straszą chorobę a po za tym bóg na pewno potrzebował ks Jana w niebie.

spokój duszy ks Jana.

 

M
Maria

Jeden z niewielu współczesnych księży, którego poważali (i poważają) tak wierzący, jak i ateiści. Cieszę się, że mogliśmy mieć takiego Księdza wśród nas. On naprawdę walczył o piękno swojego powołania. Walczył też równolegle o godność chorych i umierających. I chociaż nie we wszystkim się z nim zgadzam w kwestii poglądów, to jestem zbudowana tym, jaki był i czego dokonał. Wielka dusza, wielkie serce. NIE ZMARNUJMY TEGO, CO PO SOBIE ZOSTAWIŁ!!!

v
vfb
W dniu 28.03.2016 o 16:31, z Niemodlina napisał:

Zapomniano dodać, że wszystkim informuje antychrześcijańska telewizja TVN.

Adaś nie pij tyle pomimo świąt

A
Andrzej

Wyjątkowo porządny człowiek, wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...

z
z Niemodlina

Zapomniano dodać, że wszystkim informuje antychrześcijańska telewizja TVN.

o
o[-]o

Boże skoro Ci był potrzebny, to pamiętaj że my też chcieliśmy takich ludzi wokół siebie i wykorzystaj go na chwałę Tobie ale i na pożytek nasz !!!

Niech spoczywa w spokoju, a Światłość wiekuista niech mu świeci

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3