Kto rządzi Nysą?

Michał Lewandowski
Od skuteczności złożenia i wycofania majowych rezygnacji zależy los zarządu Janusza Sanockiego. Nikt do tej pory jednak nie próbował oficjalnie wyjaśnić tej kwestii.

W Nysie obecnie nie ma legalnie funkcjonującego Zarządu Miejskiego - twierdzi były wiceburmistrz Stanisław Arczyński. - Uchylone zostały bowiem wszystkie uchwały, na podstawie których pełniliśmy władzę my, a ekipa Janusza Sanockiego 23 maja złożyła rezygnacje, których rada nie rozpatrzyła, ale które nabrały mocy 30 czerwca. Jeśli za kilka tygodni funkcję obejmie nowy wojewoda, który nie będzie tak jawnie i bezkrytycznie popierał Sanockiego, to gminie może grozić zarząd komisaryczny.

Powrót Janusza Sanockiego do władzy zaczął się 18 września, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny uchylił podjęte przez Radę Miejską w Nysie 23 maja uchwały o odwołaniu burmistrza Janusza Sanockiego i kierowanego przez niego Zarządu Miejskiego. Powodem był błąd proceduralny - ówczesny przewodniczący rady Ryszard Rogowski nie odczytał rajcom dwóch dokumentów. Sąd uznał też racje wojewody, który unieważnił podejmowane przez radę 28 maja uchwały mające na celu naprawę tego uchybienia.
- Potwierdza się moja głoszona od dawna opinia, że burmistrz Janusz Sanocki od wyborów samorządowych w 1998 roku nigdy nie przestał pełnić swojej funkcji - nie krył satysfakcji wojewoda Adam Pęzioł. - Wszystkie decyzje zarządu burmistrza Ryszarda Rogowskiego są zatem z mocy prawa nieważne. Janusz Sanocki musi teraz je potwierdzić, chyba że podejmowały je osoby upoważnione przez niego wcześniej.

NSA nie był tak stuprocentowo pewny jak wojewoda: - Nie wiem, kto teraz rządzi w Nysie - powiedziała "NTO" tuż po rozprawie przewodnicząca składu orzekającego, Jolanta Sikorska. - Po uchyleniu uchwał z 23 i 28 maja powinien wrócić stary zarząd. Ale słyszałam, że później były podejmowane jeszcze jakieś inne uchwały o powołaniu zarządu. Nie mogę więc stwierdzić, kto rządzi Nysą. To nie było przedmiotem tej rozprawy, bo ona stanowiła wyłącznie o nieważności uchwał z 23 i 28 maja.
Uchwały, o jakich słyszała sędzia Sikorska, rada przegłosowała 21 sierpnia, a dotyczyły one... trzeciego wyboru zarządu Ryszarda Rogowskiego. Czemu rajcy zdecydowali się na tak bezsensowny z pozoru krok?
- Bowiem istniała realna groźba rozwiązania Rady Miejskiej w Nysie - wyjaśniał "NTO" przed sierpniową sesją przewodniczący rady, Leszek Wierzchowiec. - Gdyby bowiem NSA przyznał rację wojewodzie, okazałoby się, że Nysa od 30 czerwca nie ma Zarządu Miejskiego. Tego dnia bowiem uprawomocniły się złożone na moje ręce przez Janusza Sanockiego i prawie cały jego zarząd pisemne rezygnacje.
Historia rezygnacji jest jednak zagmatwana. Po pierwsze, rada nie przyjęła ich 23 maja do porządku obrad. Odwołała ekipę Sanockiego, jak wiemy z naruszeniem procedury, czyli nieskutecznie. 24 i 25 maja (czyli dzień, dwa po sesji) zarząd Sanockiego zmienił zdanie i poprzez sekretariat urzędu złożył pisemne wycofanie rezygnacji. Janusz Sanocki uzasadniał je tak: "W związku z odwołaniem kierowanego przeze mnie zarządu przez Radę Miejską w Nysie w dniu 23 maja br. wycofuję swoją wcześniej złożoną rezygnację ze stanowiska, jako bezprzedmiotową".
- Wycofanie rezygnacji jest nieskuteczne, bo musiałaby zgodzić się na ich przyjęcie rada - twierdził wówczas Leszek Wierzchowiec.
- Oświadczenie woli można wycofać zawsze - utrzymywał z kolei Wiesław Michoń, prawnik, motor wszystkich poczynań prawnych ekipy Janusza Sanockiego.

Sprawa jest bardzo istotna, bowiem gdyby wycofanie rezygnacji było rzeczywiście nieskuteczne, po upływie miesiąca automatycznie nabrałyby one mocy prawnej i zarząd Janusza Sanockiego od 30 czerwca nie istnieje (wyjątkiem jest wiceburmistrz Zbigniew Ślęk, który jako jedyny rezygnacji nie złożył, a niejasna byłaby sytuacja Wiesława Michonia, który złożył tylko rezygnację ustną i później nic nie wycofywał).
Próbowaliśmy wyjaśnić to u wojewody Adama Pęzioła: - Przecież NSA zajął stanowisko, że rezygnacje zostały skutecznie cofnięte - odpowiedział podczas wspomnianej konferencji.
Jednak sąd nie zajmował w tej sprawie żadnego stanowiska, lecz jedynie stwierdził na marginesie wyroku, że jego zdaniem cofnięcie tych rezygnacji było skuteczne.
Wojewoda nie chciał już podejmować tego tematu i dość stanowczo stwierdził:
- Żeby wyjaśnić sprawę, którą pan zaczął niepotrzebnie komplikować, powiem tak: Jeśli ja się dowiem, że osoby, które, mam nadzieję, że w dobrej wierze, pełniły dotychczas funkcje członków Zarządu Miasta Nysy będą podejmować jakąś decyzję, natychmiast powiadomię o tym prokuratora. Jestem zdecydowany, kompetentny, skuteczny - tak jak jest na plakatach.

Dzień po wyroku odbył się w Urzędzie Miejskim w Nysie żenujący spektakl. Zdezorientowani urzędnicy ze łzami w oczach miotali się, nie wiedząc kogo z dwóch przybyłych do pracy burmistrzów słuchać.
- Każdy zapowiada, że nas zwolni, jeśli wykonamy jakiekolwiek polecenie tego drugiego - skarżyła się ze łzami w oczach naczelniczka jednego z wydziałów.
Trzaskały flesze aparatów fotograficznych, dziennikarze skrzętnie notowali coraz bardziej krwiste wypowiedzi i inwektywy obu ekip, a impas trwał. W nyskim urzędzie zapanowała dwuwładza.
- Polecenia wydaje zarząd Rogowskiego, bo do czasu uchylenia przez wojewodę obowiązuje uchwała z 21 sierpnia o jego wyborze - tłumaczyła zapraszającemu ją na naradę burmistrzowi Sanockiemu radca prawny urzędu, Hanna Strzałkowska-Kędzierska.

Wojewoda Adam Pęzioł był na urlopie. Dzień wcześniej, podczas przedwyborczej wizyty w Nysie, stwierdził, że jego zdaniem uchwała z 21 sierpnia jest bez znaczenia i z mocy prawa nieważna. Życie pokazało jednak, że tym razem wojewoda się mylił. Zarząd Rogowskiego zapowiedział, że nie wyjdzie z urzędu, dopóki uchwała nie zostanie oficjalnie uchylona.
Decyzję o unieważnieniu owej uchwały mógł podjąć jedynie wicewojewoda Jacek Suski, który jednak zwlekał i zaprosił przewodniczącego Leszka Wierzchowca na rozmowy.
- Mają zagwozdkę z rezygnacjami - cieszył się wiceburmistrz Stanisław Arczyński. - Przecież nie mogą złamać prawa, twierdząc, że są one nieważne. A musieliby to zrobić, uchylając uchwałę z 21 sierpnia. Inaczej Nysa nie będzie miała żadnego zarządu.
Okazało się, że Arczyński był w błędzie: O godzinie 14.00 Jacek Suski przywozi do Urzędu Miejskiego w Nysie rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym uchyla uchwałę z 21 sierpnia.
- NSA we Wrocławiu wydał 18 września wyrok, w którym stwierdza nieważność uchwał odwołujących burmistrza Janusza Sanockiego w dniu 23 maja oraz odrzuca skargi Rady Miejskiej na rozstrzygnięcie organu nadzorczego uchylające uchwały o odwołaniu zarządu Sanockiego i powołaniu zarządu Ryszarda Rogowskiego 28 maja - czytał uzasadnienie Jacek Suski. - Skoro więc zarząd pod przewodnictwem pana Sanockiego istnieje jako legalny, to wybór na sesji 21 sierpnia drugiego z kolei Zarządu Miejskiego w sposób istotny narusza prawo.

- O rezygnacjach nie padło ani jedno słowo - a my uważamy, że one obowiązują i w Nysie nie ma obecnie żadnego zarządu - twierdzi były wiceburmistrz, Stanisław Arczyński. - Liczyliśmy na to, że w sprawie ważności złożonych przez zarząd Sanockiego rezygnacji wypowie się wojewoda w uzasadnieniu decyzji o uchyleniu uchwały z 21 sierpnia. Rada podejmowała ją przecież, zakładając, że rezygnacje nabrały mocy. Moglibyśmy się wówczas odwołać od rozstrzygnięcia wojewody do NSA, który raz na zawsze wyjaśniłby wszelkie wątpliwości. Wojewoda pominął to jednak milczeniem i wydał rozstrzygnięcie praktycznie bez należytego uzasadnienia. Dlatego SLD złoży do prokuratury zawiadomienie o wykorzystywaniu przez wojewodę opolskiego stanowiska do niezgodnych z prawem działań mających na celu doprowadzenia do nielegalnego przejęcia władzy przez swoich politycznych faworytów. Niech w końcu sprawę wyjaśni niezawisły sąd.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3