Kto truje mieszkańców Kędzierzyna-Koźla?

Daniel PolakZaktualizowano 
Józef Głowacki: - Mamy dość czekania na to, aż urzędnicy zrobią wreszcie porządek z tymi, którzy wypuszczają do atmosfery to świństwo. A my je wdychamy.
Józef Głowacki: - Mamy dość czekania na to, aż urzędnicy zrobią wreszcie porządek z tymi, którzy wypuszczają do atmosfery to świństwo. A my je wdychamy. Daniel Polak
W mieście nawet 20-krotnie przekraczane są normy skażenia powietrza toksycznym benzenem.

- Już od pięciu lat trują nas benzenem. A od tego świństwa można dostać między innymi białaczki. Straciliśmy cierpliwość - mówi Zofia Maliszewska-Korek ze Stowarzyszenia "Nasze zdrowie", które walczy o czyste powietrze w Kędzierzynie-Koźlu.

To stowarzyszenie wspólnie z oddziałem terenowym partii Zieloni 2004 wysłało kilka dni temu listy do marszałka, wojewody, starosty, posłów i prezydenta miasta. Nie kryją oburzenia, że od kilku lat urzędnicy odpowiedzialni za ochronę środowiska nie potrafią sobie poradzić z problem zatrutego powietrza.

- W Kędzierzynie-Koźlu drastycznie przekraczane są normy skażenia benzenem, niekiedy nawet 20-krotnie! - mówi Józef Głowacki, działacz Zielonych 2004.

Na dowód pokazuje wykresy z pomiarami stacji badawczej w centrum Kędzierzyna. I tak np. 22 marca stężenie benzenu wynosiło 61 mikrogramów na metr sześcienny, podczas gdy norma wynosi 5 mikrogramów. Oznacza to, że została przekroczona 12-krotnie. W lutym były dni, gdy stężenie było 26 razy wyższe od dopuszczalnego.

- Co kilkanaście, kilkadziesiąt dni jest taka swoista eksplozja poziomu stężenia tej trucizny. Potem przez jakiś czas wszystko się normuje, a za miesiąc sytuacja się powtarza - tłumaczą protestujący mieszkańcy. Winę zrzucają na zakłady chemiczne, których w Kędzierzynie-Koźlu jest kilkadziesiąt. Nie wskazują jednak na konkretne firmy, bo nie mają dowodów. - Ale od tego są urzędnicy, żeby ustalili, kto truje - uważa Zofia Maliszewska-Korek.

Za monitorowanie stanu powietrza i walkę z trucicielami odpowiedzialny jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Jego szef Krzysztof Gaworski zapewnia, że szukają truciciela.

Jak inspektorat szuka truciciela? Jakie skutki może wywołać długotrwałe wdychanie benzenu? - czytaj w piątkowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czasami takie dymy idą, że aż różowe są. Niedługo znowu się zacznie.

G
Gość
Proponuję wszystkim się zastanowić dlaczego to w okresie zimowym normy są tak mocno przekroczone.
Owszem - żyjemy w skażonym mieście przez sąsiedztwo wielu zakładów chemicznych. Jednak one są przynajmniej zobligowane prawnie do zmniejszania zanieczyszczenia. Za to właściciele kamienic i domków w centrum nadal palą wszystkim razem ze starymi oponami tak, jak się przyzwyczaili 20 lat temu.
Straż miejska ma prawo do kontrolowania czym mieszkańcy palą w piecach, ale wolą łapać dzieciaki pijące piwo w parku, bo przecież taki właściciel posesji psem może poszczuć, a dzieciak to łatwa statystyka.

Pozdrawiam.
Zgadzam się. Mam te same wnioski. Przestańcie palić śmieciw piecach a będziemy mniej zatruci
k
kasia

to zakłady ICSO oraz ZAKŁADY AZOTOWE- wiem bo sama tam pracowałam- czytniki w tygodniu są ok ale na weekend wypuszczją wiećej toksyn bo weekend urzdenicy nie pracują i nikt nie kontroluje - urzednicu wszytko wiedza- całe miasto by musialo sie zbuntowac

g
gość

Panie gościu nie rżnij głupa.Wszyscy urzędnicy wiedzą o co chodzi, zapewne Ty też. Firma nie igła i ja widać, tylko trochę chęci i króliczek złapany.

G
Gość
Ja zwracam uwagę urzędnikom szukających przyczyn przekroczenia stężeń. Jest taka spółka zagraniczna na terenie Blachowni co się zwie Ruetgers Pracuje na instalacji której nie ma na mapie, która została postawiona bez pozwoleń i która nigdy nie została przez nikogo nie odebrana. Co przerabia i co produkuje i co magazynynuje i co sprzedaje można sprawdzić jednym telefonem , można pojechać z mobilnym wykrywaczem , i można wszystko sprawdzic. Tylko trzeba chcieć i nie truć ludziom farmazony. Wszyscy wszystko wiedzą , tylko z ludzi robią głupków.

To zrób coś dobrego dla społeczeństwa jak wiesz gdzie to jest i wyślij pocztą anonima to urzędów.
g
gość

Ja zwracam uwagę urzędnikom szukających przyczyn przekroczenia stężeń. Jest taka spółka zagraniczna na terenie Blachowni co się zwie Ruetgers Pracuje na instalacji której nie ma na mapie, która została postawiona bez pozwoleń i która nigdy nie została przez nikogo nie odebrana. Co przerabia i co produkuje i co magazynynuje i co sprzedaje można sprawdzić jednym telefonem , można pojechać z mobilnym wykrywaczem , i można wszystko sprawdzic. Tylko trzeba chcieć i nie truć ludziom farmazony. Wszyscy wszystko wiedzą , tylko z ludzi robią głupków.

m
mm
Proponuję wszystkim się zastanowić dlaczego to w okresie zimowym normy są tak mocno przekroczone.
Owszem - żyjemy w skażonym mieście przez sąsiedztwo wielu zakładów chemicznych. Jednak one są przynajmniej zobligowane prawnie do zmniejszania zanieczyszczenia. Za to właściciele kamienic i domków w centrum nadal palą wszystkim razem ze starymi oponami tak, jak się przyzwyczaili 20 lat temu.
Straż miejska ma prawo do kontrolowania czym mieszkańcy palą w piecach, ale wolą łapać dzieciaki pijące piwo w parku, bo przecież taki właściciel posesji psem może poszczuć, a dzieciak to łatwa statystyka.

To pewnie prawda, co pisze Jarr, ale w tekście jest mowa o ogromnym przekroczeniu stężenia BENZENU: tego świństwa nie produkuje się w domowych piecach, zaś wygląda na to, że mieszkańców trują zakłady chemiczne, mając w nosie zmniejszanie zanieczyszczeń. Proszę nie odwracać uwagi od problemu.
J
Jarr

Proponuję wszystkim się zastanowić dlaczego to w okresie zimowym normy są tak mocno przekroczone.
Owszem - żyjemy w skażonym mieście przez sąsiedztwo wielu zakładów chemicznych. Jednak one są przynajmniej zobligowane prawnie do zmniejszania zanieczyszczenia. Za to właściciele kamienic i domków w centrum nadal palą wszystkim razem ze starymi oponami tak, jak się przyzwyczaili 20 lat temu.
Straż miejska ma prawo do kontrolowania czym mieszkańcy palą w piecach, ale wolą łapać dzieciaki pijące piwo w parku, bo przecież taki właściciel posesji psem może poszczuć, a dzieciak to łatwa statystyka.

Pozdrawiam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3