Lekarze: Zaszczep się przeciw grypie, zanim jesienią dopadnie cię razem z koronawirusem

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Zaszczepić powinny się osoby najbardziej narażone na fatalne skutki grypy. To są osoby po pięćdziesiątce, kobiety w ciąży oraz chorujący przewlekle. W grupie ryzyka są też pracownicy służby zdrowia, którzy mają bezpośredni kontakt z chorymi.
Zaszczepić powinny się osoby najbardziej narażone na fatalne skutki grypy. To są osoby po pięćdziesiątce, kobiety w ciąży oraz chorujący przewlekle. W grupie ryzyka są też pracownicy służby zdrowia, którzy mają bezpośredni kontakt z chorymi. Angelo Esslinger from Pixabay
Jesienią czeka nas druga fala pandemii koronawirusa, a jednocześnie zacznie się sezon przeziębień i grypy. Lekarze apelują, by szczepić się przeciw grypie i przynajmniej ten problem mieć z głowy.

Komisja Europejska już zwróciła się do państw Unii Europejskiej o wcześniejsze w tym roku i zakrojone na szerszą skalę kampanie szczepień przeciwko grypie, aby zmniejszyć ryzyko jednoczesnego wystąpienia jesienią epidemii grypy i COVID-19 i obciążenia szpitali chorymi na obie choroby. Do takiej sytuacji doszło już w niektórych krajach w marcu i kwietniu.

Zdaniem prof. Adama Antczaka, szefa Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, pewne jest, że we wrześniu sezon zachorowań na grypę zbiegnie się z falą zachorowań na COVID-19. - Bezwzględnie wszyscy powinniśmy zaszczepić się przeciw grypie - uważa ekspert.

- Sama się zaszczepię przeciwko grypie i zachęcam do tego wszystkich. Jeśli starszy człowiek, chorujący na choroby układu oddechowego czy serca, złapie grypę a do tego koronawirusa, to może z nim być naprawdę źle - mówi dr Wiesława Błudzin, opolski konsultant wojewódzki ds chorób zakaźnych.

Na razie nie ma niezbitych dowodów na to, że szczepionka przeciw grypie uchroni przed zarażeniem koronawirusem, ale wielu specjalistów sądzi, że tak. Wiadomo na pewno, że regularne szczepienie przeciw grypie łagodzi przebieg tej choroby, jeśli mimo wszystko do niej dojdzie, a tym samym chroni przed groźnymi powikłaniami. Osoby zaszczepione przeciwko grypie są mniej podatne na infekcje wirusowe, a nawet zwykłe przeziębienie.

Grypa i koronawirus mają wiele podobnych objawów. Zdaniem ekspertów Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, im więcej osób zaszczepi się przeciw grypie, tym łatwiej będzie odróżnić tę chorobę od COVID-19. Kiedy jesienią przychodnie zaczną szturmować setki chorych, może być problem z szybkim dostaniem się do lekarza, więc lepiej jedno zagrożenie wyeliminować - uważają lekarze.

Przede wszystkim zaszczepić powinny się osoby najbardziej narażone na fatalne skutki grypy. To są osoby po pięćdziesiątce, kobiety w ciąży oraz chorujący przewlekle (cukrzyca, astma, niewydolność serca, choroba nerek, nowotwory). W grupie ryzyka są też pracownicy służby zdrowia, którzy mają bezpośredni kontakt z chorymi.

Szczepić przeciwko grypie należy też dzieci do lat 5.

- Małe dzieci należą do grupy ryzyka rozwoju grypy, są też głównym łańcuchem szerzenia zakażenia - mówi dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH. - Szczepienia przeciwko takim chorobom, jak grypa czy pneumokokowe zapalenie płuc mają szczególne znaczenie dla dorosłych, w tym dla osób starszych. Szczepienie chroniąc przed grypą pomaga pośrednio w walce organizmu z COVID-19, nie mówiąc już o uniknięciu wszelkich komplikacji diagnostycznych i organizacyjnych związanych z koniecznością różnicowania grypy z COVID-19.

W aptekach na Opolszczyźnie jest w tej chwili dostępna szczepionka Vaxigrip Tetra, jeszcze z poprzedniego sezonu. Preparaty na nowy sezon apteki sprowadzają zwykle na przełomie sierpnia i września, bo we wrześniu zaczyna się u nas sezon przeziębień i grypy.

- Polecam po wakacjach wybrać się do lekarza pierwszego kontaktu i zaplanować szczepienie - mówi dr Wiesława Błudzin.

Odporność nabywa się po dwóch-trzech tygodniach. Zaszczepić warto się więc odpowiednio wcześniej, by wyprzedzić szczyt zachorowań, który w Polsce przypada na styczeń, luty i marzec.

Do tej pory każdego roku przeciwko grypie szczepiło się około 4 proc. polskiego społeczeństwa. Na Opolszczyźnie ten odsetek był poniżej 3 procent. Zalecany przez WHO poziom wyszczepialności społeczeństwa powinien wynosić 75 proc. dla osób powyżej 65 lat, a u nas przekracza w tej grupie zaledwie poziom 14 procent.

Szczepionka chroni nie tylko przed samą grypą. Osoby zaszczepione znacznie rzadziej doznają też zawału serca i udaru mózgu. To ważne, bo groźna jest nie tyle sama grypa, co będące jej skutkiem powikłania. Np. ryzyko zawału serca rośnie sześciokrotnie w ciągu pierwszych siedmiu dni od pojawiania objawów grypy.

Rocznie z powodu grypy umiera 150-200 Polaków. Zdaniem lekarzy w grupie seniorów (65 plus) jest tych zgonów nawet kilka razy więcej, bo starzy ludzie umierają właśnie z powodu pogrypowych powikłań.

W sezonie epidemicznym 2019/2020 w Polsce odnotowano ponad 3,8 mln zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Od września 2019 r. na grypę zmarło w Polsce 65 osób, a od początku 2020 r. - 62 osoby.

Mamy pełnię lata, a mimo to w minionym tygodniu w kraju odnotowano ponad 9 tysięcy zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, w tym 130 na Opolszczyźnie. Strach pomyśleć, co będzie jesienią.

Szczepienia mają przyspieszyć. Szczepionki nie będą marnowane

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Moim zdaniem cały czas należy budować odporność. Zdrowa dieta, sport i suplementacja, ja lubię tą naturalną używam Alpikol

E
Edwart Sloma

nie słuchajcie,oni chcą sprzedawać tylko szczepionki. Prezydent duda jasno powiedział NIE SZCZEPIAĆ

Dodaj ogłoszenie