Łowcy burz - ekstremalne hobby

fot. Michał Ratajczyk
Pioruny poprzeczne wyglądają bardzo efektownie. Rozładowują się w chmurach i są niebezpieczne dla samolotów. fot. Michał Ratajczyk
Gęste jak bita śmietana ciemne chmury i ta cisza. Coś wisi w powietrzu: burza albo tornado. Nagle błysk, huk! W ludziach budzi lęk. Zostają tylko oni. Łowcy burz.

- My wychodzimy im naprzeciw - mówi 21-letni Artur Surowiecki, szef Polskich Łowców Burz. - Im bliżej, tym szybciej bije serce i skacze adrenalina. Zawsze jest czas, żeby się wycofać, ale wielu z nas woli być w samym sercu żywiołu.

- Poczułem uderzenie piorunów z odległości stu metrów - mówi podekscytowany Artur. - Ale są wśród nas tacy, którzy doświadczyli tego z odległości dziesięciu metrów.

Pewnie, że się boją, ale to strach przed potęgą natury. Artur mówi, że właśnie ten strach wyzwala siłę do dalszego działania. Podążają za burzą, analizują dane meteorologiczne.

- Burzę trzeba złowić, utrwalić na zdjęciu i zapisać jej dźwięki - tłumaczy 17-letni Grzegorz Zawiślak, jeden z najmłodszych Łowców Burz. - Trzeba ją dogonić autem. I to szybko, bo widowisko z piorunami trwa krótko.

Na Zachodzie wyładowania rejestrują detektory burzowe - lokalizujące i pokazujące siłę burzy. Ale u nas ten system ostrzegawczy praktycznie nie istnieje, w Polsce jest tylko 9 detektorów. Natomiast stacje meteorologiczne stojące co 70 kilometrów rejestrują jedynie, co dzieje się w pobliżu. A chmura burzowa rozciąga się zwykle na długości kilkunastu kilometrów.

- Dlatego często sięgamy po dane niemieckich detektorów - mówi 21-letni Tomasz Machowski, student pedagogiki z Krakowa. - A potem obserwujemy rozwój chmury. Kiedy zaczyna się wypiętrzać, nabierać masy, to znaczy, że trzeba przygotować kamery i aparaty.

Następnie jest łomot serca, spłycony oddech i oczekiwanie na to, co tym razem przyjdzie. - A jak przychodzi, to człowiek zdaje sobie sprawę z potęgi natury - opowiada Tomasz. - Energia z jednego, malutkiego pioruna wystarczyłaby, żeby zaopatrzyć na jeden dzień w energię średniej wielkości miasto. Ale nikomu nie udało się jeszcze ujarzmić tej siły.

Pikujące i poprzeczne

- Nie ma dwóch identycznych piorunów, podobnie jak nie ma dwóch identycznych płatków śniegu - mówi Artur Surowiecki. - Wyładowania mogą być co sekundę lub co minutę. - A z małej chmury mogą być duże pioruny i odwrotnie - dodaje Tomasz.

Najgroźniejsze są pioruny pikujące z nieba na ziemię. Mniej groźne to te kotłujące się w samej chmurze
- poprzeczne, które rozładowują napięcie, nie dotykając ziemi.

Według Polskich Łowców Burz właśnie takich wyładowań w tym roku jest bardzo dużo. Jak powstają? Gorące masy powietrza znad Afryki spotykają się z tym zimnym znad Atlantyku akurat nad środkową Europą.

- Na sierpień przewidujemy jeszcze kilka silnych burz, które przejdą nad Polską - dodaje Artur Surowiecki.

Artur kiedyś bał się burz. - Miałem cztery lata, kiedy z mamą uciekaliśmy przed burzą - wspomina. - Wydawało mi się wtedy, że wyładowania trwają wieczność. Po wielu latach stałem pod wiatą przystanku i widziałem, jak pioruny odbijały się od chodnika. To chyba wtedy przestałem się bać...

Burze zafascynowały go swoją nieobliczalnością.
- Często wydaje nam się, że już wiemy, jak będzie przebiegała - opowiada. - Nagle z tej, zdawałoby się niegroźnej, robi się piekło. Chmura podnosi się, kręci i powstaje lejek. Panuje w nim niższe ciśnienie i kondensuje się para wodna. Przed każdą taką trąbą powietrzną powstaje złowroga cisza. To chwila grozy, a ludzie intuicyjnie przeczuwają, że coś się wydarzy.

Łowcy przyszli z Ameryki

Pioruny poprzeczne wyglądają bardzo efektownie. Rozładowują się w chmurach i są niebezpieczne dla samolotów.
(fot. fot. Michał Ratajczyk)

Tomasz burze w terenie zwykle obserwuje z samochodu. - Zwarta budowa auta i ogumienie sprawiają, że jest to w miarę bezpiecznie - tłumaczy. - Wolę jednak zaparkować w zagłębieniu terenu i na wszelki wypadek nie dotykam wtedy żadnej metalowej części.
Czy się boi?

- Tylko szaleniec może się nie bać - stwierdza. - Podczas burzy na pewno nie wolno stać na otwartej przestrzeni, bo wtedy człowiek wystawia się na wyładowania.

Łowcy mówią, że nadchodzącą burzę można przewidzieć około trzydziestu minut wcześniej. O jej nadejściu powiadamiają stacje meteorologiczne, informację zamieszczają też na swojej stronie internetowej.

To niepolski patent, pomysł jest zza oceanu. Amerykańscy Łowcy Burz obserwują je już od kilku pokoleń.
- Mają więcej stacji meteorologicznych niż my, ale mają też zdecydowanie więcej tornad i burz - tłumaczą polscy łowcy. - Nauczyli się wzajemnie ostrzegać o nadciągającym niebezpieczeństwie.

Tomek, zanim zaczął gonić z aparatem pioruny, panicznie bał się grzmotów i błyskawic. - Jako dziecko podczas każdej burzy chowałem głowę pod kołdrą - opowiada. - W końcu strach przeszedł w fascynację, ale trudno powiedzieć, kiedy i jak to się stało.

Tomek często jeździ w góry, tam burze są najgroźniejsze, ale wyładowania widać i słychać najlepiej.
Łowcy często obserwują, jak wśród błyskawic i grzmotów ludzie uciekają przed burzą. - Nie wolno tego robić - ostrzega Tomasz. - Przy większych, szybszych krokach elektryzujemy powietrze, zwiększa się napięcie, tym samym zwiększamy pole rażenia wokół siebie. Podobnie jest, kiedy na otwartej przestrzeni kładziemy się plackiem na ziemi. Bezpieczniej przykucnąć.

Z dzieciństwa zapamiętał, jak rodzice wybrali się z nim na wycieczkę pod Warszawę.
- W lesie złapała nas straszna zawierucha, rodzice przykucnęli, żeby mnie chronić - wspomina. - Chyba intuicyjnie przyjęli najbezpieczniejszą pozycję. Nic nie mówiąc, przekazali mi informację, że to groźne zjawisko, z którym się nie igra.

Grzegorz uczy się w technikum elektrycznym, po maturze chciałby studiować kierunek związany z meteorologią. - I nadal przewidywać i ostrzegać ludzi przed tym, co niesie natura - dodaje.

Pioruny są przewrotne

Najgroźniejsze są pioruny pikujące, podczas gwałtownej burzy potrafią uderzać w ziemię nawet co sekundę.
(fot. fot. Marcin Głogulski)

Ludzie różnie reagują na ostrzegawcze komunikaty o burzach. Jedni paraliżującym strachem, nie wychylając nosa z domu, inni zupełnie je ignorują.

- Często widzę, jak rolnicy mimo ogłaszanych komunikatów siedzą do ostatniej chwili na polu, do tego trzymają w rękach metalowe narzędzia - mówi Tomasz Machowski. - To już bezmyślność, której źródłem jest zgubne przekonanie, że "mnie nic się nie stanie".

Polscy Łowcy Burz dostają wiele pytań związanych z burzami i wyładowaniami. Na niektóre nie mają racjonalnych odpowiedzi.

- Choćby na takie: dlaczego piorun uderzył w budynek, gdzie był piorunochron, a ominął ten, który był go pozbawiony - mówi Artur Surowiecki. - Albo dlaczego uderzył w najniższy punkt w terenie, a ominął ten wyższy.

Na logikę powinno być odwrotnie, ale nie było. Bo natura jest nieprzewidywalna.
Można powiedzieć, że podczas burzy człowiek jest najbardziej bezpieczny w domu. Kiedy zrywa się wichura, intuicyjnie zamykamy okna. Rzeczywiście, to chroni przed piorunem. Na ogół. Bo znane łowcom przypadki pokazują, że nawet w domu człowiek nie może czuć się do końca bezpiecznie. Niektórzy nazywają to przeznaczeniem.

Na przykład piorun zabił w mieszkaniu człowieka, który rozmawiał przez telefon stacjonarny. - Uderzył w maszt i po kablu dotarł do rozmówcy - przypuszcza Surowiecki.

Uderzając w słup telekomunikacyjny, wyładowanie może przepłynąć też przez kabel do komputera. Dlatego ważne jest, żeby podczas burzy nie siedzieć przy włączonym monitorze.

Są ludzie, którzy na czas błyskawic i grzmotów chronią się w łazienkach, gdzie nie widzą wyładowań.
- Ale kilka lat temu piorun uderzył w wodociągową wieżę ciśnień i tak dotarł do wypełnionej wodą wanny w mieszkaniu, rażąc śmiertelnie kobietę - opowiadają łowcy.

Niekiedy zdarza się cud, tak było w przypadku młodej kobiety, dla której spotkanie z piorunem zakończyło się tylko spaleniem brezentowego pokrycia parasolki. - Najprawdopodobniej piorun "zszedł" następnie po metalowej części parasolki i dalej prześlizgnął się po mokrym ubraniu kobiety do ziemi - tłumaczy Artur Surowiecki.

Zabobony mogą chronić

W mieście już rzadko się zdarza, że przed zbliżającą się burzą ludzie wyłączają z kontaktu wszystkie urządzenia elektryczne. - Z takim nawykiem spotykamy się jeszcze na wsi - mówią łowcy. - Ale też ludzie tam są częściej narażeni na niebezpieczeństwo, ze względu na napowietrzną instalację telefoniczną, która ściąga pioruny. W mieście przewody są w ziemi i mają dodatkowe uziemienie.

Starsi ludzie traktują burze z nabożną pokorą, mają też wkodowane reakcje, które młodzi uważają za przesądy. Okazuje się jednak, że czasem te zabobony mają naukowe podstawy i mogą ustrzec przed niebezpieczeństwem. Jak chociażby zwyczaj, że podczas burzy trzeba wygasić ogień w piecu i nie wolno siedzieć przy palenisku.

- W kominie z powodu ciepłego powietrza wytwarza się pole magnetyczne, co może "zwabić" wyładowania - tłumaczą łowcy. - A to, co często uważamy pochopnie za przesąd, może być wynikiem obserwacji natury prowadzonych przez wiele pokoleń.

Na wsi spotykamy jeszcze zwyczaj zapalania gromnicy, która ma ustrzec przed burzą i trąbą powietrzną.
- Ale w 2008 roku pod Strzelcami Opolskimi ludzie nie zdążyli nawet zapalić świec, a wielka siła zrywała dachy - mówi Artur. - Gromnica daje ludziom poczucie bezpieczeństwa, co w takich okolicznościach jest bardzo potrzebne. Z naukowego punktu widzenia jednak nie ma żadnego wpływu i przed piorunem nikogo nie chroni.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak już łowicie te burze, to baczcie by nie wpadło wam na chatę CBŚ z zarzutem, że chcecie takiej burzy użyć jako broni masowego rażenia w celu siania terroru. A w ogóle, to macie jakieś zezwolenie na odłów tak niebezpiecznej energii? Proponowałbym się wystarać o takie zanim nie jest za późno.

ł
łowczyni burz!

No czytam te wasze komenty i żal mi was !!!!! Tak to jest jak się nie zna fizyki, chemii, geografii!!! To raczej wy to banda podniecających się deb***i którzy mają tylko jeden swój mały głupiutki świat!! a wy po prostu się boicie że ktoś taki jak Pan Artur Surowiecki ma rację!!! odpier*** się od niego bo on ma niejedną burze za sobą!! a wy chyba dokładnie nie oglądaliście Stormchasers na Discovery. Tam była wypowiedź Reeda Timera" z jednej strony chcemy gonić burze, ale z drugiej pomagamy ludziom, którzy stracili właśnie swój dobytek" więc się tu ku*** nie zasłaniajcie tym programem jak nie macie o nim pojęcia!! do "gringo"- tu zacytuje:"Kolego jeśli uważasz że "Nam" brak wiedzy może powiesz mi co to jest Bow echo ? A moze Hook echo? A może powiesz mi wszystko o termodynamice" Jakim prawem możesz do niego mówić "Kolego" idioto??!! A ty niby ku*** wiesz co to Bow echo?? to jak taki mądry jesteś to się pochwal ale nie z wikipedii typu "kopiuj wklej"!!!!!!! Żal mi ciebie!! A co do reszty to brak mi słów wy po prostu nie umiecie mądrze spojrzeć na czyjąś MąDRą wypowiedź tylko od razu jakieś wąty! po co wam to skoro i tak wszyscy się a was teraz śmieją oczywiście wszyscy MąDRZY!! bo jak jest ktoś głupi to już jego problem!!!

B
BloodManPL

Elo elo jak się bawicie ?
Czemu tym ziomkom tak się dziwicie ?
Mają pasję, mają talent
Ja też go mam i was walę!

Nieważne są tak naprawdę słowa krytyki
Ważne by robić coś co się lubi, odrzucić wybryki
Trzymajmy się wszyscy razem , i każdy osobno swojej pasji
Bo nic jak ona nie daje tyle satysfakcji

P.S
Nie jestem łowcą, tak by the way

d
drozdz
W dniu 17.08.2009 o 22:59, Ziomal WaWa napisał:

Kolego jeśli uważasz że "Nam" brak wiedzy może powiesz mi co to jest Bow echo ? A moze Hook echo? A może powiesz mi wszystko o termodynamice atmosfery ? ...


Jaśnie moderacja mnie skasowała, a taki bełkot puszcza.

Syneczkowi co to się oburza na temat naszej niewiedzy na temat waszej wiedzy przypominam, że to działa w obie strony i uwagi o browarze z pornolami same mówią o Twoim poziomie. Jeśliś taki oświecony to weź kolegów po fachu na korepetycje żeby nie bajali w gazetach o polach magnetycznych w ciepłych kominach i piorunach walących przez słuchawkę. Myślę, że sam przy okazji też trochę bajasz i gdybyś te całe bow i hook echo nazwał po polsku to część słuchaczy z elementarną wiedzą na temat termodynamiki mogłaby wysnuć własne, w miarę spójne wnioski.
A jeśli jesteś na etapie offowy=superextra, mainstream=kupa niezależnie od zawartości, to porozmawiamy za lat parę kiedy zaczniesz myśleć samodzielnie, pozdzierasz plakaty ze ścian, naszywki z plecaków i opisy z gadugadu. Dystans bez obłudy ministra
Na Boga (którego nie ma) bawcie się nawet w zbieranie kup, ale jeśli je czujecie zamiast wiedzieć jak powstają to powstrzymajcie się od publicznego dawania głosu w sprawie bo każda bardziej rozumna istota uzna was za błaznów.

Dziękuję, uprasza się jaśnie moderację o trzymanie łap z daleka, nie widzę żebym łamał któryś z punktów regulaminu. A na pewno nie bardziej niż przedmówca.
G
Gość

Niektórzy lubią oglądać pornosy inni pioruny, problem w tym ze maniacy porno to totalni ignoranci. Tyle w temacie. Niewiedza jest gorsza od faszyzmu.

Z
Ziomal WaWa
W dniu 15.08.2009 o 21:43, gringo napisał:

To wasze łowienie to dziecinada. Naoglądaliście się twistera i głupiejecie. ...


Kolego jeśli uważasz że "Nam" brak wiedzy może powiesz mi co to jest Bow echo ? A moze Hook echo? A może powiesz mi wszystko o termodynamice atmosfery ? Choć wątpię szczerze bym uzyskał od ciebie odpowiedź na zadane pytania. I tak dla twojej jasności, mam 10 letnie doświadczenie w meteorologi i dodatkowo żeby nie być goło słownym studiuję fizykę atmosfery na UW (3rok) także kolego widzisz jak mało możesz powiedzieć o nas Teraz proponował bym wrócić do twojego ulubionego zajęcia - picia piwa i oglądania filmów w tv a życie zostaw ludziom z pasją Nie tylko burzową ale każdą jedną. Tu pozdrawiam wszystkich pasjonatów bez względu na rodzaj pasji, wiecie jakiego kopa w życiu daje pasja A ci co jej nie mają prezentują swój poziom na tego typu forach w komentarzach nic nie wnoszących do tematu. Ahh i jeszcze chwila odniesienia do pana którego za cytowałem.. Był pan i widział na czym polega nasza pasja ?? Raczej wątpię Ahhh i jeszcze jedno pasja i hobby to wielka różnica, ale wyjaśnię panu w pana języku co to za różnica... Yo ziom kumasz tekst? no to jedziem..Pasja wiesz co to za stuff? To coś co się robi w tobie od gnoja! Kumasz tekst? To teraz zapodam ci czym jest hobby! Hobby ziomal to coś co wyrabia się tobie, to coś co nie trwa forever! Czaisz bazę? Jak nie to sorry ale jesteś nie na topie!! Musisz skumać że nie pojmujesz podstawy mojego tekstu. To tak jak z rapem ziomal! Masz tedego i go słuchasz bo to masówka i masz powiedzmy kaliber44 i na yotubie walisz tekst że to syf.. Kumasz czemu tak się produkujesz? Bo czegoś nie kumasz a jak tego nie kumasz to jedziesz z tym równo po bandzie bo nie masz stylu! Dla prawdziwych ziomali ( i dla rozumnych ludzi) Wielkie Yo!
X
Xplod

Omg Ale pomieszane ;o

M
Marcin Gibas

Aj zapraszam www.Marcin-Gibas.com zobaczycie Państwo ze fotografowanie wyladowań atmosferycznych jest wartą rzeczą ;:):) Jestem zwyklym amatorem i fotografem w klubie azteka :)

B
BloodManPL

Ale z ICH pasji nie musi być pożytku dla INNYCH, bo to są ich "zajawki" ... Jeden lubi posiedzieć przed TV (jaki z tego pożytek ?), drugi wypić piwo w barze (ponawiam pytanie) a inny pojeździć za burza i ma z tego zajawkę. Tak trzymać, walić innych - robić swoje!

g
gringo

Wbrew pozorom, drogi krwawy przedmówco, zagadnień dotyczących meteorologii uczą na studiach przyrodniczych, m.in. rolniczych i geograficznych. Ja też cos niecoś o fizyce i meteorologii liznąłem.Ilu wsród was jest takich ludzi ? To wasze łowienie to zwykła, prymitywna adrenalina i nieuctwo do kwadratu. Nie ma z was żadnego pożytku.

B
BloodManPL

Właśnie! Pochwalcie się tym, co wy lubicie ...
Nie chodzi o bycie ekspertem - po prostu mówią to co wiedzą. Zawsze jest tak, że fizyk, chemik czy meteorolog wszystko może zanegować i powiedzieć, że jest inaczej. Ale kto z was, Czytelnicy posiada papier na takowe wykształcenie ?

G
Gość

Znaleźli się mędrcy, którzy po przeczytaniu jednego artykułu wydają swoje opinie. Gratulacje. U niektórych to zazdrość, u niektórych wieczne poczucie wyższości.
Zrozumcie ludzie, Łowcy nie chcą być żadną konkurencją dla instytutów meteorologicznych, zawsze powtarzają, że nie interesuje ich rywalizacja z IMiGW, czy z całym światem. Chcą po prostu swoimi zainteresowaniami pomagać. I naprawdę się znają na tym, co robią. Nie zmieni tego nawet to, że wpadnie tu paru mędrców - fizyków za dychę i powyśmiewa się. Po burzach z 23.07. śmiałem się, gdy mówiono, że nikt nie ostrzegał. Ja o gwałtownych burzach wiedziałem już 21.07., zgadnijcie skąd ?

Krytykujcie wszystkich nadal. Ciekawym, jakie są Wasze zainteresowania. Widzę, że paru ludzi rozumie tu, o co chodzi. Reszta nie bardzo. Trudno, nie mam zamiaru walczyć z ludźmi mającymi klapkami na oczach. Żegnam i dziękuję za rozmowę.

L
Lejak

Zjawiska, jakim jest burza? Masz wymagania... To raczej brak jakiejkolwiek wiedzy podstawowej z fizyki! Piorun przechodzi ze słupa do kabla i kablem do telefonu? Nigdy nie słyszeli o zjawiskach zachodzących w długim przewodniku w obecności silnego pola elektromagnetycznego. Dlaczego piorun uderzył w taki sam budynek uziemiony, a nie nieuziemiony? Brak znajomości prostych zjawisk wyładowań elektrycznych. Rolnik zwiększa zagrożenie, trzymając w rękach metalowe narzędzie? Brak tak samo podstawowej wiedzy o wyładowaniach elektrycznych, a poza tym kompletny brak wiedzy o pracy na roli. Znasz jakieś narzędzia używane w rolnictwie, nie mające drewnianego trzonka? A może ktoś kiedyś widział, jak rolnik wykonuje prace używając gazrurki wystającej nad głowę? A ta pani, co jej po parasolu spłynęło - pod kieckę jej piorun przypadkiem nie zaglądał, nie zaszła wtedy w ciążę?

Sam fakt, że ci "zapaleńcy" traktują wyładowanie atmosferyczne jak żywe stworzenie, co to potrafi przenikać się i ześlizgiwać, a nie jak opisane zjawisko fizyczne, które ma swój początek, koniec, przebieg, ulega rozładowaniu w określonych warunkach - dyskwalifikuje ich jako ludzi posiadających jakąkolwiek wiedzę, by zajmować się tym, o czym sądzą, że się zajmują.

Z takimi bzdetami trudno walczyć. Może ich wiedzę na egzaminie za na zakończenie jakiejś szkoły zweryfikują. Dobrze by było.

Żal dziennikarza - artykuł napisany bez cienia powątpiewania, bez żadnego krytycyzmu, może nawet z wiarą, że jest tak, jak usłyszał od rozmówców.

L
Luki

Pasjonowanie się czymkolwiek zobowiązuje. Przede wszystkim do zdobywania i poszerzania wiedzy na temat własnej pasji. Niestety wypowiedzi w tym reportażu obnażają brak elementarnej wiedzy na temat tak złożonego zjawiska jakim jest burza. Pomijam już fascynację jak najbliższym uderzeniam pioruna, bo to czysta głupota. Jeśli pasja ma dostarczać satysfakcję tylko mi, to super, ale jak zaczynam z nią wychodzić do ludzi (a nawet występować w roli eksperta), to - przykro mi bardzo - trzeba sobą coś reprezentować.

B
BloodManPL

Dokładnie, masz rację fanatyk - ludzie giną często przez swoją głupotę.
A każda pasja jest dobra - liczą się chęci. Pasja ma MI dawać satysfakcję a nie TOBIE drogi Szyderco jeden z drugim.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3