Małgorzata Terlikowska: Lekarze nie są od tego, by decydować, kiedy zaczyna się ludzkie życie

Dorota Kowalska
Małgorzata Terlikowska: Jeśli kobieta jestw ciąży, to nie może nie urodzić
Małgorzata Terlikowska: Jeśli kobieta jestw ciąży, to nie może nie urodzić Bartek Syta
- O projekcie nowej ustawy aborcyjnej, jej głównych założeniach i celach oraz o tym, dlaczego kobieta powinna urodzić nawet dziecko chore, czy to poczęte w wyniku gwałtu – mówi Małgorzata Terlikowska, etyk, redaktor, publicystka portalu Fronda.pl

Uważa Pani, że ta ustawa aborcyjna, która obowiązuje, to zła ustawa?
To zła ustawa i trzeba zrobić wszystko, żeby ją zmienić. Ona dzieli ludzi na tych, którzy mają prawo się urodzić, i na tych, którym prawo to odbieramy. A przecież, jeśli traktujemy wszystkich ludzi równo, jeśli mówimy, że wszyscy mają taką samą godność, takie samo prawo do życia, to nie ma powodów, aby nie zagwarantować tego prawa wszystkim osobom, które zostały poczęte.

Ale dlaczego Pani zakłada, że wszystkie matki w Polsce nazywają się - Małgorzata Terlikowska?
Nie jest na szczęście jeszcze przestępstwem w Polsce mówienie głośno o tym, że życie dziecka rozpoczyna się z chwilą połączenia komórki jajowej z plemnikiem, a aborcja nie jest nigdy żadnym rozwiązaniem. Bo już na przykład w Kanadzie pewnie siedziałabym za to w więzieniu, tak jak w więzieniu wyroki odsiaduje Mary Wagner za to, że broni życia. Ten niepodważalny biologiczny fakt dotyczący początku ludzkiego życia autorzy projektu ustawy wprost do niej wpisali. I bardzo dobrze. Bo od chwili poczęcia to dziecko to przecież odrębny organizm, posiadający swój odrębny kod DNA, inny niż DNA matki czy ojca. Doprawdy w świetle faktów biologicznych, genetycznych aż żenująca jest dyskusja, czy po połączeniu komórki jajowej i plemnika mamy do czynienia z istotą ludzką czy nie. Kiedy w ciąży jest kocica, bez pudła wiemy, że urodzą się kotki, podobnie w przypadku żyrafy czy słonia. A w przypadku człowieka - dyskutujemy, czy to człowiek czy nie człowiek. Paranoja.

To jest wasza opinia, masę lekarzy twierdzi, że w momencie poczęcia nie mamy jeszcze do czynienia z istotą ludzką, która ma duszę.
Litości. Lekarze nie są od tego, by decydować, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Oni są od leczenia. Moment rozpoczęcia ludzkiego życia to fakt biologiczny, poparty badaniami genetycznymi. Jeśli ktoś uważa inaczej, to niech się douczy.

Spora ilość genetyków, biologów, z tytułami profesorskimi, twierdzi zupełnie inaczej. Każe im się Pani douczać?
No to ktoś kłamie! Albo oszukuje siebie i innych. Od momentu poczęcia mamy do czynienia z zupełnie nowym organizmem, z odrębnym DNA, i to DNA ludzkim. Co do tego nie da się spierać.

Właśnie, ktoś kłamie! Dlaczego zatem Państwo zakładacie, że kłamią ci lekarze, którzy twierdzą, że w momencie poczęcia nie mamy jeszcze do czynienia z człowiekiem mającym duszę, świadomość?
W sprawie duszy, to akurat lekarze nie mają nic do powiedzenia. Dusza nie jest ich kompetencją (chyba, że psychiatrów, ale nie o tej specjalizacji tu rozmawiamy). I ja też nic o duszy nie mówiłam. Mówimy o faktach biologicznych, a nie o posiadaniu dusz. W momencie poczęcia zaczyna się życie ludzkie. Łączy się komórka jajowa z plemnikiem i powstaje nowy człowiek. To nie jest opinia części lekarzy, ale fakt biologiczny. I to ucina wszelkie dyskusje. Bo jeśli mamy do czynienia z człowiekiem, nawet na najwcześniejszym etapie rozwoju, to nie możemy się zastawiać, czy możemy go zabić, czy nie.

Czy z tego wynika, ze większość krajów zachodnich, w których obowiązują bardziej liberalne ustawy aborcyjne, to zaścianek.
Nie, to nie jest zaścianek. W zaścianku pozostaje się wiernym zasadom. A ja widzę, co tam się dzieje. Jeśli mamy tu wprowadzać rozwiązania holenderskie, belgijskie, to ja naprawdę bardzo dziękuje. Bo najpierw pozbywamy się chorych dzieci, uważając, że nie maja prawa żyć, potem pozbywamy się osób starszych, uważając, że nie mają prawa żyć, są przecież niedołężne. Być może to pójdzie jeszcze dalej, bo jeśli urodzi się niemowlę, to przecież ono także nie ma świadomości, więc też będziemy mieli prawo się go pozbyć. I to już się w Belgii dzieje. I tak wyeliminujemy wszystkich ludzi, którzy nam się z jakichś powodów nie podobają.

Nie, nie! Ja nie mówię o Holandii, czy Belgii, mówię o tym, że jest jakaś ustawa, która obowiązuje i która jest kompromisem, a wy chcecie decydować za wszystkie matki w Polsce. Mówicie im, co jest dobre, a co złe, a za nieposłuszeństwo zamierzacie karać więzieniem.
Nie, nie! Chcemy określić, czym jest życie. Chcemy, żeby ten fakt biologiczny dotarł do świadomość kobiet. Proszę spojrzeć na sam język: kiedy rozmawiamy o dziecku chcianym, oczekiwanym, mówimy: „dziecko dobrze się rozwija, jest zdrowe”. Kiedy mamy do czynienia z dzieckiem chorym, co słyszymy? „Płód nie rokuje”. Płód, czyli coś, nie ktoś. Nam chodzi o zupełną zmianę myślenia, języka. Dzisiaj czytam jakiś tekst, w którym aborcja nazywana jest „wstrzymaniem ciąży”. Na Boga, czym jest wstrzymanie ciąży? Jak ja mogę sobie wstrzymać ciążę? Nie mogę wstrzymać ciąży! Nie mogę nie urodzić dziecka, skoro jestem w ciąży.
Zdaje sobie Pani sprawę, że, jeśli ta ustawa przejdzie przez Sejm i zacznie obowiązywać, turystyka aborcyjna rozkwitnie na nowo? Już jest dość powszechna. W najgorszej sytuacji, jak zawsze, będą kobiety nieporadne albo biedne, bo te pozostałe na pewno sobie poradzą, jeśli będą chciały usunąć ciążę.
Wie Pani, zięć, który chce pozbyć się teściowej, też musi szukać zabójcy za granicą. I jak jest nieporadny, to nie znajdzie. Czy to argument za tym, żeby zalegalizować teściobójstwo w Polsce?

Zięć, który chce pozbyć się teściowej znajdzie zabójcę w Polsce, nie musi go szukać za granicą, poza tym, z tego, co wiem, wszędzie na świecie zabójstwo jest przestępstwem, w przeciwieństwie do aborcji, ale zostawmy to już. Mówiąc szczerze podziwiam Państwa za odwagę, bo bierzecie na siebie odpowiedzialność za te wszystkie matki, które zostały zgwałcone, czy noszą potwornie chore dzieci i którym każecie je rodzić. To ogromna odpowiedzialność.
Aborcja w niczym nie pomaga zgwałconej. Jest ponownym gwałtem na niej. I to wy bierzecie na siebie odpowiedzialność za kolejny gwałt na raz skrzywdzonej kobiecie. Warto też pamiętać, że nie jesteśmy w naszym myśleniu sami. Niedawno zmarł ks. Jan Kaczkowski. Wszelkie portale od prawa do lewa żegnają go w sposób bardzo piękny. I ten sam ks. Jan Kaczkowski pytany o sprawy aborcji eugenicznej nazywa ją wprost „eugenicznym faszyzmem”. „To, że ktoś jest ciężko chory przed urodzeniem, nie odbiera mu prawa do życia” - mówił. W przypadku gwałtu mówi: „Niewinne dziecko jest zabijane, bo to stosunkowo łatwe, bo ono nie krzyczy”. I mówi, że dla ludzkiej godności nie ma znaczenia, czy ktoś począł się w małżeńskim łożu w blasku świec, czy w toalecie na dyskotece.

Ale dlaczego ma cierpieć matka? Ona też nie jest winna.
A kto mówi, że winna jest kobieta? Winny gwałtu jest gwałciciel. Kobieta i dziecko to ofiary. W Stanach Zjednoczonych bardzo prężnie działają stowarzyszenia dzieci poczętych w wyniku gwałtu. Wie Pani, co oni mówią? Że dziękują swoim matkom za to, że pozwoliły im się urodzić.

Ja teraz nie mówię o dzieciach poczętych w wyniku gwałtu, tylko o ich matkach. Co jeśli dla nich cierpieniem będzie urodzenie takiego niechcianego dziecka?
A myśli Pani, że aborcja nie jest cierpieniem? Aborcja nie wywołuje traum? Ks. Kaczkowski, który przez całe lata pracował z osobami odchodzącymi, mówi wprost: „Kobiecie dokładamy kolejną traumę, bo zamiast wsparcia emocjonalnego i stworzenia warunków do tego, by mogła po urodzeniu oddać dziecko komuś, kto na nie czeka, otrzymuje złudną szansę „pozbycia się problemu”, a wręcz jest niekiedy do aborcji przynaglana”. Proszę zobaczyć, jakie ogromne ustawiają się kolejki osób czekających na adopcje dziecka. Dlaczego nie dać temu dziecku szansy do życia i trafienia do kochającej rodziny, jeśli zgwałcona kobieta nie ma sił go wychować? Dlaczego mamy to dziecko skazywać na śmierć? Dalej, ks. Kaczkowski mówi, też bardzo rozsądne moim zdaniem rozwiązanie, o hospicjach prenatalnych. To jest to, co robi choćby dr Tomasz Dangel z Warszawy czy Fundacja Gajusz z Łodzi. To jest nasza odpowiedź, nasza katolików, na aborcję eugeniczną. Nie zabijajmy dziecka, ale pomagamy tym rodzinom, na których spadała tragiczna wiadomość, którym świat się zawalił, dajemy im szansę ma godny poród, na pożegnanie z dzieckiem, kiedy ono umiera. Proszę zauważyć, jakie to wszystko jest ludzkie, nastawione na pomoc człowiekowi. I jak bardzo różne od tego, czym ostatnio zżyliśmy, a co jest rzeczywistością wielu polskich szpitali. Aborcja w 24 tygodniu ciąży, dziecko ją przeżyło i.. nikt go nie ratuje. Odkładane jest na bok, żeby zmarło z głodu i wycieńczenia. I to jest ten postęp, o którym mówią zwolennicy aborcji?

No tak, ale są także księża, ci bardziej liberalni, którzy podnoszą, żeby obecnej ustawy „nie ruszać”.
To nie jest kwestia liberalizmu, ale wierności wierze. Jeśli mówią coś takiego, to jest pytanie, czy oni są jeszcze katolikami. Z liberalizmem ich postawa nie ma wiele wspólnego. Ale to sprawa ich sumienia. Ich proszę o to pytać. Bardzo mocno swoje stanowisko w kwestii obrony życia wypowiedzieli właśnie polscy biskupi. „W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie” - napisali.

Nie wiem tylko, co lub kto daje Państwu prawo do decydowania za kobiety, które znalazły się w bardzo ciężkiej, czasami tragicznej sytuacji?
Dlatego tutaj chodzi o wypracowanie szeregu inicjatyw, miejsc, w których kobiety czy w ogóle rodziny nie będą same. Przecież te dzieci też mają ojców. Bo najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć, to taka, że zostaną same. Stąd postulat zaangażowania państwa, stąd coraz szersze mówienie o hospicjach prenatalnych, jako o miejscach, w których kobiety znajdą pomoc. Stąd rozmaite grupy pomocowe, grupy wsparcia. Aborcja rozwiązaniem nie jest. Dowodem na to choćby relacje kobiet po aborcji, które latami zmagają się z syndromem aborcyjnym. Literatura mówiąca o syndromie proaborcyjnym jest ogromna. Te kobiety, które w okresie PRL-u, kiedy aborcja była dostępna na życzenie, dokonały aborcji, zaczynają o tym mówić. To jest ich ogromna odwaga. Bo mówią o swoim cierpieniu, o tym, jak w każdym napotkanym dziecku widzą swoje własne dziecko. To wraca nie wiadomo kiedy. Jak przekonuje psycholog prof. Maria Ryś aborcji nie da się wymazać ze swojego życia.
Są też kobiety, którym aborcja przyniosła dużą ulgę.
Dla mnie to jest typowy syndrom wyparcia. Nie wyobrażam sobie, żeby matka przyznała się do tego, że zabicie własnego dziecka przyniosło jej ulgę. Jako matce po prostu nie mieści mi się to w głowie.

I tu wracamy do korzeni: może to zależy od tego, co dla kogo jest dzieckiem.
Pobawmy się w takim razie. Na minutę przed porodem „to” jest dziecko czy nie? A na tydzień? Na miesiąc? Skoro dziecko dzieckiem nie jest, to czym jest? Kiedy zamienia się w dziecko? I w jaki sposób? Trzeba wypowiedzieć jakieś zaklęcie? Czy ono samo się zmienia? Takie postawienie sprawy można sprowadzić do absurdu. Jeśli kobieta jest w ciąży, to ona urodzi dziecko, nie słonia czy marchewkę. I to chyba jest jasne. W szóstym, siódmym tygodniu ciąży widać na monitorze USG bijące serce. To nie jest serce żyrafy, to nie bije serce słonia. To serce rozwijającego się dziecka. W dwudziestym tygodniu, albo i wcześniej można już poznać płeć dziecka. Mamy cały dział świetnie rozwijającej się psychologii prenatalnej, badamy reakcje dziecka ma muzykę, na różne smaki. Czy dziś ktoś jeszcze może mieć jakieś wątpliwości?

Ale te kobiety, które chcą rodzić, niech urodzą nawet piętnaścioro dzieci! Nie rozumiem tylko, dlaczego chcecie nakłonić do rodzenia wszystkie kobiety!
Ja nie mogę komuś kazać albo nie kazać urodzić. Jeśli kobieta jest w ciąży, to nie może nie urodzić… Taka jest fizjologia ciąży.

Ależ właśnie każecie!
Żeby była ciąża, trzeba podjąć pewne działania. I za podjęte decyzje trzeba brać odpowiedzialność.

Mówi Pani tak, jakby nie znała życia.
Znam. I wiem skąd się biorą dzieci. Ani nie przynosi ich bocian, ani nie znajduje się ich w kapuście. Cykl kobiety tak działa, że nie jest ona płodna non stop. Człowiek potrafi nad sferą seksualności zapanować.

Zadam ostatnie pytanie: Czy wyobraża sobie Pani, że wychowuje dziecko, którego nie kocha?
Kobieta ma dziewięć miesięcy na to, żeby dziecko pokochać. I zazwyczaj je pokocha, szczególnie jeśli pozwoli mu się narodzić i poczuje, jak ono ssie jej pierś. Jeśli jednak wychowywanie dziecka z jakiegoś powodu jest ponad jej siły, to niech wie, że są inne rozwiązania niż aborcja. Bez żadnych konsekwencji może zostawić dziecko w szpitalu i zrzec się praw rodzicielskich. Nikt nie będzie jej oceniał ani potępiał. Kolejka do adopcji jest ogromna Takie nowo narodzone dziecko z uregulowaną sytuacją prawną momentalnie znajduje dom.

Zwłaszcza to niepełnosprawne, albo mocno upośledzone.
Znam rodziny, które adoptowały takie dzieci. I chylę przed nimi czoło.

Wideo

Materiał oryginalny: Małgorzata Terlikowska: Lekarze nie są od tego, by decydować, kiedy zaczyna się ludzkie życie - Polska Times

Komentarze 130

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czas rozwagi

żadnego porządku pis nie zrobi bo nie zdąży nic więcej już schrzanić. Nasza cierpliwość się kończy i zaczniemy brać sprawy w swoje ręce. Wszak miało być "dla społeczeństwa" a wychodzi jak zwykle - dla kleru i ich sługusów.

m
m.

Terlikowszczyzna!;-D

O
OOOOO!

Nie każde dziecko z zespołem Downa jest w miarę sprawne intelektualnie i fizycznie.Są wśród nich b. ciężkie upośledzenia również.Poza tym te dzieci wymagają do końca życia opieki,a żyją ponad 40 lat w większości.Poza tym poza tym zespołem Downa jest wiele ciężkich innych niesprawności.Czy wiecie , co to znaczy wychowywać dziecko-warzywko,które wymaga całodobowej opieki,ma np.ataki padaczki kilkanaście razy dziennie,wymaga przewijania, podnoszenia, a waży coraz więcej i więcej.A matka(bo ojciec najczęściej przerażony daje nogę do innej)jest coraz starsza i słabsza?

M
MB.

Jak pani tak kocha wszystkie dzieci to proszę zaadoptować chore dziecko, a najlepiej dwoje.Dziecko moich znajomych czeka na taką adopcję już prawie rok,a to tylko przecież zespół Downa.Nie mogą go wychowywać, ponieważ sami zachorowali.Po co głosić jakieś teorie, proszę wprowadzić swoje przekonania w czyn!

M
MB.

Co ta kobieta mówi?Każda kobieta w ciąży musi urodzić?Czyli gdy ciąża spowoduje śmierć też?To kompletna ignorantka medyczna!Moja krewna miała ciążę pozamaciczną w początkach 20 wieku.Zoperowano ją i urodziła jeszcze dwoje zdrowych dzieci ku radości męża.Dożyła sędziwego wieku w dobrej kondycji(prawie 90lat!).A tak czekała ją śmierć w młodym wieku.Zaprawdę cofamy się ponad wiek wstecz co najmniej!

e
ewa

Byłam sąsiadką ludzi gdzie było dziecko z gwałtu.Pan ten całe swoje życie nie zaznał matczynej miłości,traktowała go jak zło konieczne...Nawet jako już starszy pan nie doczekał się od matki nawet odrobinki miłości.Bo to był z GWAŁTU,tak mówiła jego własna matka!!!

S
S

Biedna kobieta, ale z mężem dobrali się idealnie, biedne ich dzieci.

J
Jacek

Małgorzata Terlikowska powinna być kanonizowana z pominięciem beatyfikacji jeszcze za życia. Amen.

M
Marynia

Nikt nie ma prawa zabijać drugiego człowieka. Żeby bronić życia człowieka nie trzeba być osobą religijną - wystarczy być tylko człowiekiem. Aborcja jest morderstwem !!! Kiedy poczyna się nowy człowiek - jest on nową osobą i matka, ani nikt inny nie ma prawa decydować o jego życiu. Prawo decydowania kończy się w momencie poczęcia.

I
Iwa

SZOK to co się teraz dzieje wokół ustawy antyaborcyjnej. Kobiety zostają ubezwłasnowolnione nie mogą decydować o tym czy chcą być matkami i ile dzieci chcą mieć. Nie tędy droga nasze kochane władze za wszelką cenę chcą zwiększyć przyrost naturalny , ale na to już za późno. Lata zaniedbań normalnych obywateli(rodzin) a wciskanie miodu w dupę patologii przyniosło niezły rezultat. Całe rodziny wyjeżdżają za granicę za lepszym bytem dla swoich potomnych i mają rację. Ustawa aborcyjna powinna odbić się takim echem , że dzieci które urodzą się upośledzone powinny być oddawane do zakonów do księża i niech oni ponoszą ciężar wychowania kalek.W Polsce zaczną rodzić się dzieci niepełnosprawne ruchowo i psychiczne ,gdyż już teraz w rodzinach patologicznych gdzie na porządku dziennym jest alkohol coraz częściej można zauważyć nawiane mamuśki z brzuchem. Jednym słowem Polska Klaudiusz i Kaliguli.

P
Piotr UK

Jaki to autorytet moralny albo wogóle w jakiejkolwiek dziedzinie....po co to drukować?

P
Piotr UK

Dlaczego tak poważna z nazwy gazeta....odwołująca się nazwą do szanowanego i opiniotworczego Timesa wogóle rozmawia z kimś takim i sięga po opinie do takiej osoby???! Obniżanie standardu do poziomu faktu i The Sun!!! Ogarnijcie się Panowie redaktorzy!!!

k
kk

Droga Maryniu, mozesz wiele rzeczy sugerowac, ale z brakiem edukacji medycznej akurat nie trafilas :-) Film obejrzalam, pieknie i wzruszajace i czapki z glow dla wrazliwych lekarzy i poloznych, ale nikt nie ma prawa zmuszac ludzi do heroizmu, szczegolnie w przypadku ludzi ktorzy nie sa religijni - straszenie pieklem w takiej trudnej sytuacji jest nie na miejscu! Moim zdaniem powinno sie kobietom ulatwic dostep do taniej i skutecznej antykoncepcji (czy tez nie, bo to sprzeczne z nauczaniem Kosciola?) i w sytuacjach awaryjnych srodkow wczesnoporonnych po to wlasnie zeby zapobiegac poznym terminacjom, ktore tez we mnie budza obudzenie.

m
mądra

Kobieto Litości!!! Ty jesteś w ogóle kobietą ?!!
życzę ci by zgwałcił cie pierwszy menel i zobaczymy co zrobisz!!! pierwsze co to polecisz szukać prywatnego lekarza albo nieeeeee.....przepraszam....pierwsze co to łykniesz pewnie środki poronne. Żenada!!! co się dzieje z tą Polską??? PISiory zasrane !!!

j
jan

prawdziwa katoliczka.............

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3