reklama

Marc Petit o sytuacji we Francji: To dopiero początek [ROZMOWA]

rzom. Gabriela PewińskaZaktualizowano 
Marc Petit przed restauracją Cyrano&Roxane w Sopocie wywiesił francuską flagę przepasaną kirem na znak żałoby po zamachach terrorystycznych, do których doszło w Paryżu
Marc Petit przed restauracją Cyrano&Roxane w Sopocie wywiesił francuską flagę przepasaną kirem na znak żałoby po zamachach terrorystycznych, do których doszło w Paryżu Tomasz Bołt
Marc Petit - szef francuskiej restauracji Cyrano&Roxane w Sopocie: - Dziecko naszych przyjaciół było świadkiem eksplozji jednego z zamachowców. Do tej restauracji, gdzie wybuchła bomba, chodzi często mój syn. Teraz już wszyscy wiedzą, że zagrożony może być każdy. Z drugiej strony przecież nie możemy wciąż żyć w strachu. Ale mentalność Francuzów musi się zmienić.

To, co się stało w Paryżu, nie było dla Pana zaskoczeniem.
Moja ojczyzna od pewnego czasu ma ogromne problemy z imigrantami, to kłopot, z którym kolejne władze nie bardzo umieją sobie poradzić - dziś mamy tego konsekwencje. Ostre zamieszki, tzw. bunt przedmieść z 2005 roku, uświadomił nam, że Francja to już nie jest kraj bezpieczny - podjęliśmy decyzję, by wyjechać do Polski. Już wtedy uważałem, że jeszcze kilka lat i dla mojej ojczyzny nadejdą trudne czasy. To, co stało się w styczniu w redakcji „Charlie Hebdo”, to, co wydarzyło się w piątek, to jest wojna.

Takich słów użył też prezydent Francois Hollande. „To wypowiedzenie wojny” - ogłosił. Co to oznacza dla dla Francuzów?
Nareszcie nasz prezydent zrozumiał, o co chodzi! Szkoda, że tak późno! Francuski prozaik Jean Raspail już 40 lat temu opisał w książce „Obóz świętych” jak to w nękanych głodem i epidemią Indiach tysiące ludzi siłą opanowuje statki, łodzie i zdeterminowani ruszają ku Europie. Europejscy przywódcy nie mają pomysłu, jak tę falę powstrzymać. Dziś przeżywamy to naprawdę.

Przed laty Francja szeroko otworzyła drzwi dla imigrantów. Oczekiwała siły roboczej, a przyjechali ludzie.
Wielkim koncernom łatwiej było zatrudnić tanią siłę roboczą niż inwestować w nowoczesny sprzęt. Konsekwencje takiego myślenia przeżywamy dziś. We Francji jest już blisko 10 mln muzułmanów. Trudno mówić o integracji. Proporcje zachwiały się, bywa, że to Francuzi muszą dostosować się do tych, którzy są w naszym kraju gośćmi. Francji, którą pamiętam sprzed 40 lat już nie ma. Dlatego wcale nie mam ochoty tam wracać, raczej myślę o tym, by moje dzieci przyjechały do Polski. W Paryżu trwa stan wyjątkowy. Pierwsza taka sytuacja od 1968 roku! Ulice pełne żołnierzy, skąpane we krwi! - to dla Francuzów abstrakcja. To już nie Paryż, to Bejrut.

Czytaj też: Sopot uczcił ofiary zamachu we Francji [ZDJĘCIA]

Dziś popularne jest hasło: Jestem Francuzem - nie boję się!
Niedawno słyszeliśmy: „Je suis Charlie!”. To bardziej manipulacja, puste emocje rodem z facebooka niż to, co naprawdę moi rodacy czują. Francuzi, ale i Europejczycy w ogóle muszą dziś być przygotowani na wojnę. Ale my nie jesteśmy na to gotowi, bo za dobrze nam się żyje. A tymczasem po przeciwnej stronie barykady stoją fanatycy, którzy nie boją się dla ojczyzny oddać życie.

Po zamachu na „Charlie Hebdo” Francja podniosła się dość szybko. Jak będzie teraz? W czwartek będzie świętowanie Beaujolais Nouveau?
Mam nadzieję - mówię to, choć nie wiem, czy wypada mi, czy mogę. Dziecko naszych przyjaciół było świadkiem eksplozji jednego z zamachowców. Do tej restauracji, gdzie wybuchła bomba, chodzi często mój syn. Teraz już wszyscy wiedzą, że zagrożony może być każdy. Z drugiej strony przecież nie możemy wciąż żyć w strachu. Ale mentalność Francuzów musi się zmienić. Mam złe przeczucia, myślę, że to co się stało, to dopiero początek.

gabriela.pewinska@polskapress.pl

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: Marc Petit o sytuacji we Francji: To dopiero początek [ROZMOWA] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3