Masowe porzucanie zwierząt w wakacje: Pies ma świadomość 3-letniego dziecka. Czy porzuciłbyś swoje dziecko? WIDEO + ZDJĘCIA

Patrycja Dębowiec

Wideo

Udostępnij:
Co roku w okresie wakacyjnym od czerwca do września porzucana jest zastraszająca liczba zwierząt. Ludzie wyjeżdżają na urlop, więc szukają szybkiego sposobu na pozbycie się pupila. Najprostszym wyjściem jest porzucenie zwierzęcia. W schroniskach załamują ręce.

Telefony do przytulisk i schronisk nie przestają dzwonić. Ludzie pytają, czy mogą oddać pupila. Powody? Generalnie padają trzy: dziecko ma alergię, rodzina wyjeżdża na stałe za granicę, albo po prostu zwierzę stało się problemowe.

Jednak schroniska nie dają się zwieść. Agnieszka Sołtysik ze Schroniska dla Bezpańskich Zwierząt w Bytomiu komentuje:

- Po szczegółowym dopytaniu dzwoniącego o powód oddania zwierzęcia, okazuje się, że długoterminowy wyjazd za granicę to tylko dwutygodniowy urlop.

Niekiedy jednak podobne przyczyny oddania okazują się prawdziwe. Wtedy pracownicy schronisk udostępniają posty na Facebooku, instruują dzwoniących, co mogą zrobić.

Co jest ważne – nigdy nie przyjmują zwierząt od właścicieli, chyba że mają naprawdę ciężką sytuację życiową. Nie dają się zwieść wymówkom, ale oferują swoją pomoc w inny sposób.

W całej Polsce ruszyła po raz kolejny kampania „NIE PORZUCAJ!”. Tegoroczne hasło brzmi: „Pies ma świadomość 3 letniego dziecka! Czy porzuciłbyś swoje dziecko?”.

Schroniska angażują się w to wydarzenie, ponieważ chcą zwrócić uwagę na powszechny problem. Taka akcja przynosi efekty – ludzie częściej zaczynają szukać pomocy, nie porzucają zwierząt w lesie, nie pozostawiają ich na ulicy. Potwierdzają to osoby pracujące w przytułkach dla zwierząt.

- Z roku na rok porzucanych zwierząt jest coraz mniej - mówi Marta Dąbek ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Mysłowicach. - Wiąże się to ze zwiększoną liczbą kampanii społecznych i ich reklamowaniem. Poza tym zwierzęta zaczęły być chipowane, a to oznacza szybkie znalezienie właściciela i wyciągnięcie konsekwencji z jego czynu.

Od 5 lat liczba porzuconych pupili zmniejszyła się i utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Jednak nadal w wakacje jest przynajmniej o 20 proc. więcej pozbawionych dachu nad głową zwierząt niż w ciągu innych okresów w roku.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
BEZDOMNI Z GŁODU JE sPOrzyWAJĄ ZA ZaKOnSKI DO POlacKI ROCZNIcowy bryNY a ELYTA MO głombOKO W dO PIE ZABAWKI LUCKIE ORAZ ZWIERZENCE BO TO HWI LOVE FOHY I KOprySSY i zaHCIANKI
k
konrad
Problem jest zasadniczy---ta opcja kosztuje.
A na ponad 8 milionów psów w Polsce pewnie połowa miskodawców chce mieć psa za friko albo po minimalnych kosztach.
Jak pies staje się nieużyteczny albo wymaga jakiś nakładów finansowych wtedy albo wyprawia się go za tęczowy most albo do punktu koszarowania psich nieszczęść.
Sorry-mówię jak jest
p
pela
a co za problem pojechać z psem? jak rezerwuje się przez bookapart wystarczy zaznaczyć opcje "zwierzęta akceptowane" i nie ma żadnego problemu
k
konrad
Skoro od zawsze nic się w tym temacie nie zmienia to czy nie warto zamiast utyskiwać rozwiązać problem.
Obowiązkowo rejestrować psy poprzez czipowanie żeby wiedzieć czyj ci on jest.
Ale widać bardziej opłaca się rozbudowywać przemysł schroniskowy i defraudować kasę wszak pies się nie poskarży ile mu do miski skapnie.
Dodaj ogłoszenie